Dzisiaj przyszedł wał i można było kontynuować remont, jeszcze raz sprawdziłem całą skrzynię i wziąłem się za montaż silnika zgodnie z zaleceniami pana Marka i instrukcji montażowej.
Po podgrzaniu części na taborecie gazowym wszystko samo wchodziło na miejsce i udało się złożyć połówki bez problemów. Jedyną ofiarą był termometr elektroniczy, który przestał działać od gorąca
Połówki złożyłem na Reinzosil, czoło i klocek siedzą sztywno na swoich miejscach i nie powinny hałasować. W sumie dzisiaj poskładałem cały dół oprócz alternatora i wysprzęglika. Trzeba jeszcze powycinać uszczelki z klingierytu, założyć tłoki i cylindry. Przy okazji zamontowałem łańcuszek sprzęgłowy Okinoi i widzę że jest prawidłowo naprężony.
Wprowadziłem małą modyfikację lewego uszczelniacza wału korbowego, bo wydawało mi się że po zamontowaniu go na miejsce kanał smarujący łożysko będzie zaślepiony.