Spoko tylko się określ w razie chęci czy z budzikiem i stacyjką,czy nie. Różnica w cenie jest ogromna- 4 albo 6 piw.
Wymiana zderzaka w golfie to akurat żaden wyczyn- wysil się na bardziej solidny argument
Jakaś naprawa maglownicy w Mercedesie dziadka- o, to było by OK.
Pzdr.
Nie, no z tym handlem to mi ćwieka zabiłeś, będę się całą noc głowić (a na poważnie, bardziej istotne by dla mnie było, żeby w najmniej problematyczny sposób to wymienić, żeby nie ruszać, czego nie trzeba, jeśli to nie jest absolutnie konieczne. Do dłubania jeszcze dorosnę, teraz jestem niecierpliwa i chcę mieć wszystko w miarę szybko

).
Ekscesy garażowe były raczej przykładem, niż przechwałkami (ale zaznaczę, że wymiana nie poszła gładko, bo belka przyrosła do podwozia, więc musiałam rozkręcić WSZYSTKO, a nie wykręcić stary, zamontować nowy ;p).
M-B to nie moja liga, wystarczy, że słyszę, jak dziadek się odgraża, że odda do pana szrota, a potem dłubie dalej

Jak dla mnie to kupno motocykla to już jest wyczyn.A chęci i zaangażowanie w remont to pokłon,bo osobiście nie znam żadnej kobiety co ma zajawke na moto i to w dodatku knedla.Szacun z mojej strony
Pozdrawiam
ee, co mówisz, sporo kobit jeździ

a że knedel to kwestia przypadku, zajawka dopiero in progress, ale coś czuję że na dłużej
