Sen zimowy przerwany

ponad 25 km przybyło na budziku. Grzechem by było nie wykorzystać takiej pogody do zdmuchnięcia kurzu z Knedla

Tego mi brakowało
30 grudnia:
Dziś zabrałem się za powtórną regulację luzu łożysk główki ramy. Ostatnio przegiąłem z dociągnięciem ich

Skorygowałem ustawienie krzywych rur przedniego zawieszenia i ustawiłem je tak,by krzywizna była skierowana na zewnątrz. Upierdliwa sprawa ale w końcu zakończona sukcesem. Zawieszenie przednie mimo,że od dawna się prosi o wymianę daje radę. Mimo krzywizn jawa jedzie idealnie prosto nawet po zdjęciu rąk z kierownicy. Nie lubię patencić ale tu nie było wyjścia. Aha,zdarłem jeszcze tę idiotyczną naklejkę "Tiger" z owiewki. Lepiej
Wkurza mnie ta zima bo chciało by się pojechać gdzieś dalej
Nowy Rok przywitany wymianą reflektora na chiński który mimo,że nie orginalny przynajmniej świeci a nie tylko udaje świecenie. Zamówiłem elektroniczny zaplon Grom i czekam az przyjdzie. Ciekaw jestem efektów. Poza tym godnie przywitałem Nowy Rok:przejechałem się kawałek swoim Knedlem
5 stycznia. Założyłem zapłon elektroniczny kolegi Groma. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania

Równiejsza praca,większa elastyczność,lepsze wkręcanie się na obroty i super proste ustawienie zapłonu. Obym juz nigdy nie musiał jeździć na przerywaczach
Podłączenie elektronika i ustawienie zapłonu jest dziecinnie proste.
Bałem się trochę o to,czy akumulator,zmęczony już życiem chińczyk, poradzi sobie na włączonych wszystkich odbiornikach przy wolnych obrotach. 6Voltów

Dał radę. Nowy 6V 18 Ah zalewam i zakładam dopiero na sezon