W końcu poskładałem koła na nierdzewnych szprychach i wycentrowałem. Następnie zostały przetoczone bębny. Mam nadzieję, że fachowiec się postarał i nie będzie bicia przy hamowaniu. Na przód poszła nowa opona i dętka a także zanitowałem nowe czechosłowackie okładziny do szczęk przedniego hamulca. Przedni hamulec dostał jeszcze nową linkę prawdopodobnie też że starych zapasów bo jest bardzo dobrej jakości i widać po niej, że długo leżała. Liczę na to, że hamulec będzie lepszy niż na współczesnych szczękach, które do tej pory miałem założone bo te współczesne to jest jakieś nieporozumienie.