Nie minął niecały miesiąc a deejf nastukał już 1000 km po remoncie.. <lookaround>
Prameti dało dupy (jak sądziłem z początku że jest spalone czy coś..) jednak po odesłaniu do producenta okazało się, że wleciał jakiś paproch pod czujnik optoelektroniczny i przysłaniał przejscie czujnika, po jego wyczyszczeniu jest wszystko okej <thumbup>
Pojawił się kłopot.. światła zanikły.. tzn jest pozycja przód i tył, sygnał, i światło od mrugania po lewej = wszystkie kontrolki.
Początkowo zanikło światło mijania a potem długie na stałe.. gdzie szukać winy? Przejrzałem całą elektrykę, i została stara stacyjka - często się stacyjki psują? Ta u mnie jest od nowości, być może już się zużyła. <blink>
Obawiam się tego, że jak kupię nową stacyjkę, to rozdupczy się po jakiś czasie. <mur>