Paczuchę odebrałem, chyba zabiorę z tego zestawu zębatkę na wał bo jest lepsiejsza i ukradnę z wałków 2 tryby 19Z te co były w silniku są mocno już zalizane i od biedy można je użyć ale fajnie by było wsadzić jakieś ładniejsze, zrobię jeszcze "szuflę" i zamienię je stronami na wałkach to będzie można wykorzystać tą ładną krawędź. Popakowałem to też i zalałem szprajem jak wąskiego, można to trzymać długo i nie powinno korodować. Ogólnie to same wałki w najlepszym stanie są te z silnika, te co tutaj są w paczce można użyć ale idealne nie są, w szczególności powierzchnie na tuleje.(wałki główne)
Przewidywany termin składania był na tą środę ale nieco się przesunie bo muszę zamówić 2x tajwańskie "Pżesófki" 16Z. żadna z tego co mam się za bardzo nie nadaje, albo są poszczypane krawędzie, w jednej jest materiał z wodzika ogólnie no są kiepskie i raczej mogę to zostawić w pudełku jako "ostatnia słomka" na upartego by to jeździło ale jak długo ja nie dam sobie ręki uciąć. Podobno te współczesne tajwany są ok bo popytałem o ten temat, za bardzo innego wyboru nie ma no chyba że wywalać 420zł na 2szt czeskich ale z tą ceną to już ich pogięło.
Z drugiej strony też dobrze bo Orzeszek nie może na uroczyste oddanie w ten weekend może akurat poskładam w weekend bez spiny bo mam wolny. Mam nadzieję że mi zmiennik się zamieni na przyszłą sobotę jak nie to trudno, da się radę, zostaje jeszcze na zabawy niedziela, ja daleko do Orzeszka nie mam to se spokojnie szpachoplem wrócę do domu.
Zrobiłem automat po swojemu, muszę dać swój z zapasu po regeneracji, bo oba automaty Orzeszka mają pogięte tarcze w eskę i podstawy też są krzywe, nawet kąta nie trzymają, dałem sobie z nimi spokój. Ale przydały się bo ucha o dziwo były w osi a moje ucha prężyły w karterach na prowadnicę więc przydały się na części zamienne. Prowadnice napawane twardym drutem, oszlifowane, całość złożona na śrubę 10.9 i dospawane do blachy żeby się nie obróciło po osiowaniu. Ogólnie te podkładki dystansowe to loteria, jedne mają 3.5mm, jedne 3.4, jedne poniżej 3.25mm i te ostatnie jak się poskłada z uchem to nie powodują naprężenia w karterze na prowadnicę, prowadnica wpada, jest w osi i druga połówka też sama wpada. Z czterech automatów wyszły 2 szt.
Odpakowałem jeszcze wał i cylindry. Wał dostał nowe korby CKR w cenie bazowej, czopy zostały te co były wg. Andrzeja były dobre, dodał też koszyczki ale nie, ja składam to na igiełki mam ich skromne 500szt, narzędzie do tego więc dla mnie to żaden problem. Tłoki Dualsa. Wyszedł 3ci nadwymiar. Niedługo koniec, znalazłem jeszcze twarde śruby m7x1 do kopnika bo w tym była wkręcona plastelina 5.8 i już gwint ma obrobiony. Max do czwartku już będzie wsjo bo doszły 2 kolejne tematy i jestem zależny od wysyłek ale tak to mógłbym już to składać.