Witam wszystkich,przyszedł wreszcie czas na powstanie mojego sprzęta

.A wszystko zaczęło się prawie 20 lat temu kiedy kupiłem pierwszą Jawę 634,wszyscy kumple śmigali wtedy już na tskach lub etezetach a ja miałem tzw "starą jawę",potem miałem jeszcze jedną 634( z niklowanymi błotnikami) i nastepnie była bardzo długa przerwa do jesieni zeszłego roku kiedy przez przypadek kupiłem od kumpla tskę.Od początku było wiadomo że jako tska ona nie zostanie, ze względu na sentyment do 634,prace miały trwać przez okres zimowy jednak z różnych względów nawet nie drgnęły.Przełom zaczął się z chwilą zakupu nowego ,nie palonego nigdy silnika ,nastepnie kupiłem ...jawę 639 (tarczówka itp),kolejnym zakupem był zbiornik,boczki i tylny błotnik od 634,a następnie prawie kompletna jawa 634 z rozebranym silnikiem cz (którą kupiłem ze wzgledu na siedzenie i pełną dokumentację).Po ostatnim zakupie ocknąłem się, że troszkę przesadziłem z tymi zakupami i postanowiłem pozbyć się jednej sztuki i padło w koñcu na tskę którą wziął mój brat.
Na dzieñ dzisiejszy mam wszystko porozbierane i szykuję ramę do piaskowania a nastepnie lakierowania,niestety nie obędzie się bez kilku spawów i drobnych cieć ( bez integracji w elementy nośne i jezdne).Efekt koñcowy jaki mnie interesuje mam przemyślany,jednak duża ilość informacji z internetu sprawia że plany te ulegają cały czas zmianom, a efekt koñcowy mam nadzieję że uda mi się Wam pokazać jeszcze przed wakacjami...