Na mapce zaznaczone są kółkami obszary, na których znajdzie się centrum tajfunu w kolejnych dniach (25 pazdziernika o 12:00 i w kolejnych dniach o 9:00). W promieniu kilkuset kilometrów od centrum jest pogoda sztormowa czyli duzo deszczu i huraganowe wiatry.
Kółka sa coraz większe bo im prognoza odleglejsza tym mniejsze prawdopodobienstwo jej trafnosci. Najlepiej gdyby tajfun skręcił sobie gdzies nad Pacyfik i tam się wyszalał.
Z odpalaniem motoru się nie spieszę bo negatywnie odbiłoby się to na dokładnosci renowacji. Jeszcze jakies 30 lat temu odpalenie i jazda byłyby niewatpliwie najwazniejsze

.
Jesli chodzi o stare motocykle to do okolo 40 lat od daty produkcji są to starzejące się motocykle uzywane, ktorych cena generalnie spada. Tanieją zwłaszcza motory w plastykach. Od 40 lat (dla motocykli zagranicznych nawet od 30) zaczyna się strefa "vintage" (po japonsku "binteeji") i motory które dotrwały do tego wieku w oryginalnym i w miarę kompletnym stanie szybko drozeja. A te mające 60 lat i więcej to juz strefa "retro" gdzie ceny z reguły sa kosmiczne. Przedwojennych motorow japonskich praktycznie nie ma bo w czasie wojny armia rekwirowala przedmioty metalowe w celu przerobienia na bron (babcia żony Yabamana mowi, ze wojacy wyrywali i zabierali nawet wanny i rynny z domów).
Ludziom się takie stare motory podobają ale rzadko kto decyduje się na ich zakup i ujezdzanie - to raczej marginalna grupa maniakow w japonskim motocyklizmie. Wiele takich motocykli jest po wyrejestrowaniu trzymanych nie wiadomo po co i czasem (zwykle po smierci własciciela) pojawiają się na aukcjach. Zdobycie częsci nie jest najłatwiejsze, są one drogie i bardzo drogie są tez uslugi takie jak malowanie czy regeneracja. Dlatego przy Knedlach dłubię sam a jesli juz to bardziej opłaca mi się malowac i regenerowac w Polsce (tu ukłony dla Kolegow Daniela_lb, Pawanda i Markoltenta

).