Trochę wolnego było więc porządek z karterami zrobiłem, jak pisałem zawiozłem karter do "fachowca" żeby pospawał pękniete ucho no i mało po uchu nie dostał

Poza tym miałem je oddać do szlifowania i zebrać je odrobinę ale po położeniu na płycie traserkiej wyszło że są równe

tak że nie jest z nimi tak źle może coś z tego wyjdzie.
Jutro głowice i cylindry jadą do szkiełkowania potem do szfiu i w poniedziałek wał do Poznania zawiozę a, w zasadzie dwa zobaczę który lepszy.