Najwyższy czas zrobić z tego fotorelacje.
Zaczęło się od pomysłu. Koncept - robimy z bratem CR na ramie CZ 487. Rozpoczęły się poszukiwania odpowiedniego egzemplarza, po 2 tyg. się znalazł - pseudo cross. Miał porysowany cylinder od pękniętych pierścieni, zatartą stope korbowodu i syf w środku. Cena 300zł, urwane pare groszy, maszyna u mnie. Czas brać się do pracy, rozebrane wszystko na drobne części z ramy powycinane zbędne elementy np. tylna częśc ramy pod kanapą, podnóżki pasażera itp. itd. Jako, że to mnie najbardziej interesuje wziąłem się za motor. Rozłożyłem, zamówiłem z 4motor tłok, korbe. Części oddanie do fachowca, który zrobił szlif i zmienił korbowód. Następnie zaczęliśmy szukać przedniego zawiasu od MZ. Po dłuuugich poszukiwaniach znalazłem coś w przyzwoitej cenie, od tego samego Pana wziąłem również clip-ony od NSR. Zainteresowałem się również jakimś gaziorem i znalazłem szybciutko dellorto 28mm po cenie Jikova
Kupiłem półki przedniego zawieszenia od 472, zamontowałem w nie wczyśniej wypolerowane lagi MZ. Lagi oczywiście dostały nowe uszczelniacze i świeży olej. Przeplotłem obręcz CZ na piastę MZ, zamontowałem pomalowaną na czarno tarczę. Nie mogłem sobie tego odmówić

- kamieniem na wiertarke zdrapałem napis MZ na zacisku

. Pompa hamulcowa od chińskiego czoperka.
Brat w miedzyczasie zajmował się blacharką i wystrugał zadupek. Folią carbonową okleiliśmy zadupek i zbiornik paliwa.
Aktualnie maszyna jeździ, ale gaźnik jeszcze nie chce z nią idealnie współpracować. A byłbym zapomniał. Obliczyliśmy wydech strojony pod 6tys. obr. Powyżej tych obrotów naprawdę robi się szatan.
Dobra starczy tych moich wypocin. Oto fotki, bieżące zrobię jakoś na dniach.
















