Przez dłuższy czas Jawa stała w garażu. Ostatnio wziąłem się w garść i przysiadłem się do niej.
Ramę rozebrałem prawie całą, zostało parę śrubek i przód.
Jeszcze nie wymieniłem czoła wału, ale to tylko kwestia zdjęcia zębatki z wału. Na szczęście wiem już w którym zakładzie mają narzędzia dedykowane do jawy także podjadę sobie i bez problemu to zrobią. Największą jednak zabawę miałem z opisywaniem elektryki by później nic nie poplątać





Będąc na wsi wypiaskowałem sobie boczki, tylny błotnik, cylindry i głowice. Cylindry zabezpieczyłem tak by ścierniwo nie uszkodziło gładzi. Efekt może nie poraża ale jestem zadowolony jak na kilkanaście minut roboty. Do piaskowania jeszcze pójdzie bak, przedni błotnik, mocowania lampy i lagi. Zastanawiam się jeszcze nad ramą.


Zastanawiam się czy warto malować cylindry. Po pierwsze nie wiem czy nie osłabi to chłodzenia, po drugie pewnie efekt długo się nie utrzyma i farba szybko odpadnie :/.
Jeśli malować cylindry to jaką farbą?