Jest akurat. Elastyczna i dość gruba. Kurtka była dość gruba, miała ze 20 lat jak nie lepiej.
No i wreszcie z czystym sumieniem mogę ją ( a raczej to co zostało po wycięciu pleców i kołnierza )wypierdzielić
Ogólnie nie cierpię czegokolwiek komukolwiek zlecać. O ile są prace, których po prostu nie mogę zrobić ( nie wyprodukuję na przykład akumulatora lub kierunkowskazu ) tak lakierowanie,blacharka czy tapicerka jest śmiesznie łatwa. O mechanice nie wspomnę. Zawsze jakaś satysfakcja,że wszystko robię sam jest. Może i można ładniej. Ale można też gorzej
Wydechy tego chromu zbyt wiele nie miały. Po spawaniu końcówek i nadlewaniu ołowiem spory kawałek był już surowy. Resztę zgwałciłem papierem aż do miedziuchy. Użyłem podkładu i lakieru do wydechów. Sprawdzonego. Jak nie zlazł z kolanek w GPZ ( a tam jest ogień piekielny ) to na wydeszkach będzie się czuł jak pączuś w masełku. A jak zacznie złazić lub się podrapie to zdejmę i prysnę znowu za jakiś czas.Luźna guma.