Jeden taki mnie namówił i odświeżyłem ramę. Tej części prac przy motocyklu najbardziej nie lubię,ale mniejsza...
Budowa jakiejkolwiek wydumki niesie ze sobą to,że koncepcje zmieniają się wraz z pogodą i weną.
Przymierzyłem lampę od MZ TS 250. Rozwiązuje ona kilka zagadnień,ale no... nie jest knedlowa. Motocykl wygląda z nią bardziej klasycznie, w budziku są dwie kontrolki,dwie pozostałe założyłem cezetkowe ( genialnie,że są skręcane ) w baniak lampy nieco nad licznikiem. Stacyjka też jest fajna,bardziej cool. Z zasuwką.Zobaczymy czy zostanie. Ciekawostką jest to,że układ potrzebnych pinów i ich oznaczenia są takie jak w CZ. A na czym najbardziej mi zależało to na upchnięciu tej knedlowej pajęczyny żeby tak nie raziła.