Więc napiszę (raczej pokażę) co zaobserwowałem. Z tym moim ładowaniem.



Diody sprawdzałem tak że czrwony koniec miernika do masy a czarny do tych drutów co wystają w prostowniku (czerwone kółka) i opór po 109ohm. A na wsówkach (zielone kółka) X-495, Y-518, Z509-510

Na regulatorze napięcia- DF: 7.2-7.5V (wydaje mi się im więcej obr tym napięcie spada aczkolwiek ma duże skoki 6-13V do 7)
D+: na wolnych 8V na obr 13.6V.
Kontrolka ładowania zapala się na zgaszonym silniku a jak uruchomie i woltomierz przekroczy 12V gaśnie ale jak potem napięcie na wolnych spadnie do tych 8V to kontrolka NIE ŚWIECI.
Na wolnych obrotach przy światłach po odłączeniu aku moto gaśnie. Wystarczy że dodam do 2000rpm i wszystko działa (wtedy ładowanie jest 14V). Bez obciążenia na obr ładowanie 14.5V.
Jest tak że na wolnych ładowania nie ma (8V) na obr elegancko 14V.
Dodam że stało mi się tak ,że w sobotę zrobiłem trasę 200km, i dodam że coś zaczęło gwizdać jakby od alternatora ale rozebrałem go i nie stwierdziłem żeby coś tam ocierało czy coś. Jak zakładałem nowe szczotki też tak gwizdało potem przestało. Ale teraz gwiżdże cały czas

.
W jedną stronę bez przerwy zrobiłem 100km i w drugą. Na trasie obroty 3000-4200. Czy mógł się przepalić prostownik?