Witam ok 11 lat temu zakupiłem swoja jawę z przebiegiem 6.500km od nowości.
Oczywiście remont generalny silnika bo wał był załatwiony (koszt ok 1000zł),szlif z nominału na drugi.
Pierwsza regeneracja wału nie udana ,wał się rozszedł ale za to druga na plus-7 lat spokoju.
Jak większość wie w tamtym roku zatarłem lewe łożysko czopa.(łączny przebieg ok 40tyś km).
Następnie drugi piec na krórym teraz śmigam.
Zapłon elektroniczny made in Janek .
Lecz jak to fantazja ułańska ponosi,na tym nie mogłem kończyć.
Dorwałem przód jawy z tarczą ,kołem zaciskiem i pompą.
Prace idą ku końcowi,będę informował na bieżąco
Przywracam do pełnego oryginału więc i wkłady muszą być jawoskie