No więc tak.
Moze zaczne od oryginału.
Główka korby made in CZ to porządna robota.
Cały sytem zaprojektowany jest jak najbardziej prawidłowo. Bierznia wymienna zrobiona z własciwego materiału (Ł15). Czad.
Jak prawidłowo poskłada się układ to kilka kkm do zrobienia bez problemów na mieszance zalecanej przez fabryke.
Zasady doboru igiełek tego tematu nie obejmuja - ale tutaj to jest jadną z najwazniejszych rzeczy.
W org. rozwiązaniu żadne otworki czy rowki smarujące potrzebne nie sa, a nawet by przeszkadzały.
Tajwan.
Wykonanie tajwańskie to typowa szkoła made in JAPAN.
NIEREMONTOWALNE - czyli: się zepsuło - wyrzuć i kup nowe.
Zastanawiam sie, ale dojszły mnię słuchy, że korba tajwańska jest węższa. (Bulo- miałeś to zmierzyć) jesli tak to:
1. przyczyną zużycie typu >--< może być za duży luz poosiowy tłoka w korbie. Podczas pracy tulejki zaczęły się wysuwać z korby i zaczęły pracować krawędziami - stad takie zużycie.
2. inna przyszyną może być:
- krzywa korba
- krzywo wykonany szlif
- wadliwy tłok
- wadliwy montaz cylindra w bloku
- przesunięcie w oci korba- cylinder
Jak widac przyczyn może być sporo, wiec ciężko jest wycelować w ta jedyną własciwą.
Stawiam jednak na 1.
--------------------------
Teoria:
Ze względów wytrzymałosciowych i własciwości odkształcania się materiałów tulejka korby powinna pociadac grubosć w okolicach 1 mm.
Grubsza scianka może (powtarzam może 0 powodowac odkształcenia okrągłości otworu i wskutek zmeczenia materiału jego "wybicie" - na jajo.
Oczywiście nie kłucimy się tu o dychy. Mówimy o okolicach 1 mm.
Doswiadczenie:
Jak to sobie uzmysłowic - ano bardzo prosto. Weźcie do łapy 2 śruby M6 - jedną np. o długości 20mm a drugą 100. I wkrecajcie ją do oporu w np. blok.
Zauwazcie, ze śruba 20mm po dojsciu jej łba do oporu, reaguje twardo i sztywno na dalsze dokręcanie, zaś ta o dł. 100 można ją sobie jeszcze pokrecic. To jest własnie to zjawisko.
Sruba dłuzsza odkształci się bardziej od sruby krótkiej, przy tej samej sile na nią działającej. Podobnie jest z tulejką. Tylko, ze tu dochodzi jeszcze cyklicznośc tego nacisku, a co za tym
idzie zmeczenie materiału i w efekcie jajo i stuki.
Ze względu na koszty nie robimy cieńszej tulejki, robimy te nieszczęśliwe 2mm. Ale pamietajmy o tym, że więcej nie zawsze znaczy lepiej.
2 mm tez będzie działac, ale ...
podobnie z materiałem - BA też będzie działac, ale... pytanie jak długo...
Naprawa.
Trochę szkoda, że igły mają 2mm. Tulejka wyjdzie trochę z gruba, ale cóż - raczej nieopłacalnymi są zabiegi jej pocienienia. Koszty.
Gwarancja:
Oczywiście nie dam se głowy ucić za tą przeróbkę. Korba zrobiona jest z materiału nawęglanego zahartowanego indukcyjnie - czyli: tanio, duzo, tesco.
To zbyt odpowiedzialny i dokładny element, aby go tak wykonywac, ale w Chinach liczy się ilość...
Zatem może działać, ale nie musi wszystko zależy od jakości materiału korby i delikwenta który tym bedzie jeździł (wkrecanie na wys. obroty).
To one są tu niszczące, boooo wzrost obrotów powoduje wzrost sił w 3 potedze. Czyli... drastycznie szybko siła przybywa...
Proponuję:
Aby było tanio i pewnie ameryki nie odkrywam...
Wrabac tam tulejkę z materiału B6, B8 (braż cynowy) w ostateczności zastosować brazy cynowo-fosforowe
B1010 lub B101, B10. Pisze tak dlatego, że cynowe cieżko dostać .... w małych ilościach.
Wspomnienia- kiedyś bardzo interesowałem się z czego robi się własnie te tulejki, dojście do tego zajeło mi tak około 2 lat.
A sukces przyszedł nieoczekiwanie - gdy mogłem zajżeć w rysunki konstrukcyjne silników Mercedesa AMG V12 i V8 w ...Stutgarcie... he i jest to właśnie B8. Byłem bardzo zdziwony gdy go tam
ujrzałem. Był to dla mnie prztyczek w nos - a takich rzeczy ja nie zapominam.
Bo w naszym kraju nie ma publikacji (przynajmniej ja nie znam) która mówi że go tam można zastosoawć - wszyscy piszą - B6, B8 - spręzyny, membrany.
O tym brązie niewiele się mówi, gdyż wszyscy uciekają w B1010 - i o nim własnie pisałem te słowa:
"Tak, tak jest taka "szkoła" lat 60-tych - wszystko co stuka i się zaciera - leczyć fosforobrązem."
Naprawy ciąg dalszy:
Castorama - będzie tu nieodzowna. Jest tam takie urzadzenie co sie nawywa Dreamel. Posiada on tarczkę o śred 25 mm do ciecia (podobnę do tej z gumówki, tyle ze mniejszą).
Trzeba się w to zaopatrzyć i podłaczyć do czegoś co na z 10 000 do 30 000 tys. obrotów. Np. do Dreamela.
Wykonujemy tym czymś rowek na wieszkołku korby o grubosci 0.8mm. Długości otworu w tulejce (czyli tego do smarowanie) max. 2mm
Zatem wykonana szczelina bedzie miała wymiary 0.8 na 2mm i to ona zapewni nam odpowiednie smarowanie sworznia. Szczelinę można ufirmiwać w klin - na dole 0.8 na górze 1 - 1.2
Last touch.
Prosze pamietać o wykonaniu zaokragleń i gładkich przejść pomiedzy szlifowanymi powierzchniami. "Złamanie" powierzchni i lekkie ich podpolerowanie jest ważne aby uniknać działania
niepożądanego zjawiska tzw. karbu.
Zabiegi te mają na celu zabezpieczenie się przed "otwarciem" główki korby - wszak to chiński marteiał i nie wiemy czy wytrzyma nasze cięcie, a jak tak - to jak długo...
Z tego też względu proponuję to zrobić właśnie Dreamelem - gumówka - jej tarcza - może być za gruba i "wywali" za duzo materiału, bo nawet tarcza 1 - wyrąbie rów 1.2.
Podczas cięcia- korbe chłodzić!!!
KONIECZNIE PRZEJŚĆ NA MIESZANKĘ 1:30. O mieszance 1:40 możecie z tulejką zapomnieć. To właśnie ekolodzy przyczynili się do wsadzenia w główkę korby igiełek - popapranego rozwiązania,
awaryjnego, skomplikowanego i drogiego.
Igiełki w główce korby są tam tylko dlatego aby zmniejszyć ilość oleju niezbednego do smarowania silnika.
Aha - krawędzie tulejki można wypuscić tak po 1 mm na stronę poza korbę. Zwiększy się pow. nośna. Bo ponoć tajwańska korba jest węższa.
Org. pierścionki wyrzucamy.
P.S.
PaPa- brąz BA 10132 - nie istnieje, jest BA1032. Brąz aluminiowy, twardy i raczej nie nadaje sie na tulejkę korby. Znaczy nadaje się - jak nie ma innego pod ręką.