Kupiłes motorower z lat 60 to i gznik ma prawo powiedzieć papa. Proponuję regeneracje wstawią tuleje i nowa przepustnice dorobią duszę. Druga opcja dobierasz innyb gznik z innego moto. Proponuje k60B
Ten gaźnik nie jest właśnie aż tak skomplikowany. Nie ma w nim przepustnicy na ośce. Działa +- jak w gaźnik podciśnieniowy. W przepustnicy jest iglica i działa góra/dół.
Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdybym nie wymienił już absolutnie wszystkiego (plus przewody, świece, platynki, kondensator itp). Motor palił i jeździł (w sumie ok 180km), ale przestał. Iskra jest i po "podlaniu" paliwa pod świecę, silnik zapala. Tylko czy za każdym razem muszę zalewać go paliwem - nawet kiedy go na chwilę zgaszę? Dlatego postanowiłem zaeksperymentować z gaźnikiem...