Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: radecki w Września 11, 2016, 01:28:30

Tytuł: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Września 11, 2016, 01:28:30
Witam, po około 10 latach od śmierci dziadka wytargałem CZ 350 z garażu z zamiarem odnowienia jej i dalszego użytkowania / dojazdu do pracy w ładną pogodę.


Motor odpalił po kilku kopnięciach jednak pali tylko na jeden (lewy) gar, czy to wina zapłonu ?? cewki ?


ogólnie jestem trochę zielony w tych sprawach stąd moje pytanie, czy ktoś zna i mógłby podrzuć namiar na mechanika / pasjonata w zachodniopomorskim który zna się na tego typu motorze i byłby w stanie pomoć jeśli chodzi o ewentualne naprawy / remont silnika ?? chciałbym usprawnić motor aby mieć spokojną głowę w trakcie jazdy na tyle na ile to możliwe.


Będę wdzięczny za podrzucenie kontaktu,


pozdrawiam
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: renegade88 w Września 11, 2016, 01:37:58
Siema, skorzystaj z bazy Jawerów i mapy Jawerów

http://www.bazajawerow.tk/

http://www.bazajawerow.tk/mapa.html

Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Września 11, 2016, 22:07:11
Widziałem tą listę ale nie chcę dzwonić do ludzi z tej listy nie wiedząc czy ktoś się mógłby tym zająć, trochę głupio truć komuś głowę nie wiedząc czy się zna i tym zajmuje ;/

Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Września 11, 2016, 22:11:54
Zachodniopomorskie? Zapytaj Czerona albo Pawanda.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Pawand w Września 12, 2016, 12:46:47
wrzuć jakieś fotki. Dopóki wszystkiego nie wyczyścisz to na wszelki wypadek więcej jej nie odpalaj. bo sam własnymi rękoma możesz moto zarżnąć ;-). Przyczyn niepalenia na jeden cylinder może być kilkanaście, szczególnie w motorze, który stał kilkanaście lat.  O sensownym mechaniku w Szczecinie nie słyszałem, pomóc oczywiście w miarę wolnego czasu mogę, chociaż bardziej konsultacyjnie bo z czasem krucho.
Będziesz czegoś potrzebował to pytaj, albo pisz na PW to będziemy kombinować.

Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Września 20, 2016, 01:33:06
Dzięki Panowie za odpowiedź, Pawand dzięki za odzew !! przepraszam że dopiero odpisuję.


Ostatecznie kolega z pracy polecił mi swojego kolegę ze szkolnej ławy który objeździł kilka 350ek,
osobiście udało mi się uruchomić drugi cylinder czyszcząc wszystko i "odrdzewiając".
Silnik już wyciągnięty i rozebrany, w sumie to chyba generalka będzie, wkładamy nowy wał, łożyska, wszelkiego rodzaju uszczelki, cylindry do szlifu, nowe tłoki, korbowody, pierścienie, no chyba wszystko wymienimy, jak znajdę czas to wrzucę parę fotek i z pewnością jeszcze odezwę się do Ciebie kolego Pawand ze względu na totalny brak wiedzy mechanicznej a poza silnikiem który będzie ogarnięty jeszcze parę rzeczy jest dla mnie niewiadomą ;)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Września 20, 2016, 07:51:39
Wału nie kupuj nowego, tylko oddaj stary do regeneracji. Cenowo wyjdzie podobnie, a jakość o wiele lepsza.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Września 22, 2016, 13:41:26
właśnie jeśli chodzi o wał, macie jakiś namiar gdzie najlepiej oddać do regeneracji ??
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: michal_t w Września 22, 2016, 14:00:05

DOR-MAR
Marek Olachowski

ul. Ignacego Krasickiego 45
61-412 Poznań

http://www.dor-mar.na7.pl/

Polecam.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Września 22, 2016, 18:38:23

DOR-MAR
Marek Olachowski

ul. Ignacego Krasickiego 45

61-412 Poznań

http://www.dor-mar.na7.pl/ (http://www.dor-mar.na7.pl/)


Polecam.



Dziękuję, kurier na jutro zamówiony i właśnie tam wysyłam wał ;)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Masselo w Września 22, 2016, 19:46:08
Jak bys chcial robi szlif cylindrów polecam panów na ul Chopina w szczecinie.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: michal_t w Września 22, 2016, 19:50:49
Przed pakowaniem wału do wysyłki przeczytaj wątek:
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=19635.msg164231#msg164231
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Pawand w Września 23, 2016, 08:17:43
Chopina nie polecam. Nie umieją szlifować cylindrów do dwusuwów. Szlif tak samo do Poznania. Możesz jedną paczką do Marka Markoltenta. Jego kolega Marek Mostowy robi szlify idealnie i na oryginalnych tłokach. Wysyłasz cylindry, dostajesz komplet i masz temat załatwiony.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Września 27, 2016, 10:29:27
Dzięki panowie za informacje, co do szlifow to będą wykonane w szczecinie, zamówiona cała góra na trzeci albo czwarty szlif, nie pamiętam i osoba która zajmuje się silnikiem zawozi do szna tam gdzie zawsze to robił ze swoimi motorami i był zadowolony
Dzięki za link z pakowaniem wału
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 06, 2016, 17:35:20
Nie chcąc zakładać nowego tematu oto praca silnika po remoncie, drugie uruchomienie, obroty trochę za wysokie ale to chyba coś z gaźnikiem

https://youtu.be/Vqf3DLB97Pc

Pytanie
Tłumiki składają się każdy z dwóch części + kolanko do silnika + wkład do każdego również z dwóch części, czy poza śrubami kolanka powinny być jeszcze jakieś uszczelki/podkładki gdyż po skręceniu tłumik jest nieszczelny na łączeniu kolanka z tłumikiem?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: kumarzysta w Listopada 06, 2016, 17:59:30
powinny być uszczelki, w TS są chyba gumy/oringi, w czeście zapewne tak samo
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Robinio005 w Listopada 06, 2016, 20:21:23
w cz oringi  ;)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Zysiu w Listopada 06, 2016, 21:18:44
Trudno coś w tym filmiku usłyszeć bez wydechów, i jeszcze jedna rada .
Jak chcesz się cieszyć dwusuwem po remoncie to zakładaj wydechy . Zatrzesz silnik zanim się dobrze nacieszysz
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 06, 2016, 21:25:35
jasne, odpalenie tylko na próbę czy działa, wydechy założone z tym że są nieszczelne, oringi są na łączeniu kolanka z tłumikiem a na łączeniu kolanko - cylinder jest taka metalowa podkładka tak ?

Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Czmielu w Listopada 06, 2016, 22:24:57
jasne, odpalenie tylko na próbę czy działa, wydechy założone z tym że są nieszczelne, oringi są na łączeniu kolanka z tłumikiem a na łączeniu kolanko - cylinder jest taka metalowa podkładka tak ?
Dokładnie 
Wypaliłeś dobrze wydechu,wkłady ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 06, 2016, 23:05:38

Wypaliłeś dobrze wydechu,wkłady ?


tłumików ani wkładów nie wypalałem, rozebrałem je przy wyciąganiu silnika to i sprawdziłem co tam w środku, trochę sadzy było ale ogólnie bez tragedii, silna chemia i wkłady czyste, pordzewiałe tylko zostały,
znalazłem takie oto uszczelki, czy będą odpowiednie ?
http://sklep.4motor.pl/pl/p/USZCZELKA-KOLANKA-JAWA-250-350-CZESKA/105 (http://sklep.4motor.pl/pl/p/USZCZELKA-KOLANKA-JAWA-250-350-CZESKA/105)
http://sklep.4motor.pl/pl/p/ORING-TLUMIKA-JAWA-175-250-350-CZ-TS/1208 (http://sklep.4motor.pl/pl/p/ORING-TLUMIKA-JAWA-175-250-350-CZ-TS/1208)


ogólnie motor stał z 8 - 10 lat a wcześniej dziadek go oszczędzał więc stan jest znośny, plan był taki aby teraz zrobić tylko i wyłącznie silnik, z racji braku warunków do dłubania w chłodne dni reszta czeka do wiosny (elektryka, linki do wymiany, manetki (jedna inna), chromowanie no i najprawdopodobniej piaskowanie i malowanie ramy oraz reszty elementów
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 07, 2016, 10:13:33
Siema. To są dokładnie te uszczelki. Były też miedziane.
Powiedz czy wiesz w co dziadek przyłożył i czy masz pewność, że to jeszcze jednoślad?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 07, 2016, 11:38:54
Siema. To są dokładnie te uszczelki. Były też miedziane.
Powiedz czy wiesz w co dziadek przyłożył i czy masz pewność, że to jeszcze jednoślad?


ok dzięki zamawiam,


znalazłem stare podkładki na łączenie kolanko - cylinder, jest spoko z tym że nadal środek tłumika nieszczelny, brak oringów, planowałem kawałek się dzisiaj przejechać ale nie wiem czy ta nieszczelność na łączeniu kolanko- tłumik może jakoś negatywnie wpłynąć na silnik  ?? nie chcę aby dostał za bardzo po dupie na dotarciu


a czemu założenie że motor w coś przyłożył ? z tego co mi wiadomo to raczej nie miał żadnej konkretnej wywrotki poza tym że jakieś 13 - 14 lat temu mi się przewrócił na postoju bo go nie utrzymałem :P jeśli chodzi o te różne manetki o których wspomniałem to nie chodziło mi o manetki tylko dźwignię sprzęgła, ktoś połamał przestawiając motor w garażu
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Zysiu w Listopada 07, 2016, 12:28:19
Jeżeli są na wydechu uszczelnienia ale słabe i masz przedmuchy to jak się przejedziesz kawałek to nic się nie stanie . Znam kilku którzy cały czas tak jeżdżą .
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 07, 2016, 12:56:57
Obydwa mocowania przedniej lampy są łatane i to amatorsko.
Ciężko jest to połamać jak się moto po prostu przewróci. Poza tym majster, który to łatał nawet nie zrobił odpowiednich otworów na kierunki.

Jeśli chodzi o kominy, to spróbuj je poluzować na wszystkich łączeniach (cylinder-kolano; kolano-wydech; wydech-podnóżek) i wtedy skręcić.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: saszek5 w Listopada 07, 2016, 13:00:38
Boroś w cz350 mocowania lampy sa aluminiowe i byle przewrotka je łamie wlasnie.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 07, 2016, 13:06:54
Saszek mam jedną 472.5 i wiem, że są ameliniowe, ale mimo wielu przewrotek, nigdy nie udało mi się złamać obydwu na raz. Druga zawsze się obróciła.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: saszek5 w Listopada 07, 2016, 14:01:27
Okej ale ogólnie nie są wykonane z najlepszego materiału i jednak często się zdarza pękanie
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Artur w Listopada 07, 2016, 14:11:11
Boross połamane uchwyty o niczym nie świadczą w CZ. One potrafią pękać od drgań, nie trzeba dzwona. W mojej obydwa połamane a jestem pewien że dzwona nie było.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 07, 2016, 14:18:34

hmm wiem że kiedyś dziadka ściągnął z motoru drut który jakiś bałwan przeciągnął przez drogę polną, została wtedy dość mocno połamana owiewka z szybką na której też były kierunkowskazy, stąd pewnie nie ma miejsc na mocowanie ich do ramy czy uchwytu lampy, a wszystko co było kiedykolwiek robione przy motorze to dziadek robił sam ;]

porozkręcałem dzisiaj tłumiki i skręciłem od nowa zakładając znalezione podkładki kolanko - cylinder,
tutaj się uszczelniło aczkolwiek po chwili pracy na posotju widać że dym przepuszcza, kolanko - tłumik wali dymem, dodatkowo zobaczyłem że jeszcze łączenie końcówki tłumika z tłumikiem również puszcze dym, tam też jest jakaś uszczelka ?
na razie dałem jej popyrkać na wolnych obrotach, linke gazu szlak trafił także domówię co trzeba i jak będzie grało jak należy to się przejadę, szkoda silnika, trochę to kosztowało


jako laik trochę was tutaj męczę, mam nadzieję że nikomu to nie przeszkadza ?\


zauważyłem dzisiaj że przy zalewaniu pływaka gaźnik wylewa paliwo "w stronę" dolotu powietrza, co może być przyczyną ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Listopada 07, 2016, 14:20:01
Jestem z zachodniopomorskiego. Okolice Gryfic. Gdzie ty i twój sprzęt się znajdujecie? Może bym pomógł?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 07, 2016, 14:53:52
To normalne że jak zatapiasz pływak to benzyna się przelewa.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 07, 2016, 15:13:23
Jestem z zachodniopomorskiego. Okolice Gryfic. Gdzie ty i twój sprzęt się znajdujecie? Może bym pomógł?


Super, bardzo miło z Twojej strony, dzięki ;) mieszkam koło Goleniowa, odezwę się na PW :)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 07, 2016, 15:16:01
To normalne że jak zatapiasz pływak to benzyna się przelewa.
nie przejmować się tym ? teraz kapie na silnik ale jak założę gumę gaźnik - dolot powietrza to będzie tam się zbierało paliwo, nie przeszkadza to ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 07, 2016, 15:19:30
Tak się dzieje tylko wtedy kiedy naciskasz przycisk na pokrywce pływaka. Po odpaleniu silnik to zassie i przepali. Na przyszłość możesz krócej naciskać przycisk, to wtedy mniej paliwa się "przelewa".
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 07, 2016, 15:27:16
Tak się dzieje tylko wtedy kiedy naciskasz przycisk na pokrywce pływaka. Po odpaleniu silnik to zassie i przepali. Na przyszłość możesz krócej naciskać przycisk, to wtedy mniej paliwa się "przelewa".


ok dzięki za informację, w takim razie jedyne co mi pozostało to skupić się na uszczelnieniu tłumików, chciałbym po prostu sprawdzić jak jeździ po remoncie i czy wszystko gra
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Listopada 07, 2016, 17:12:22
chciałbym po prostu sprawdzić jak jeździ po remoncie


Tylko jej nie ciśnij, jak masz świeże tłoki i cylindry to wiecej jak 100 km/h nie pójdzie i nie wiń jej za to, nowy silnik trzeba dotrzeć (i nie przegrzać). Dopiero po zrobionych 1000-2000 km będzie jeździć jak powinna.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Listopada 07, 2016, 19:50:10
von Majzel dobrze prawi:) Często po remoncie chce się chociaż na chwilkę odkręcić gazu,aby zobaczyć jak jedzie i to potrafi zaboleć po kieszeni:)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 09, 2016, 06:38:02
Spoko, akurat nigdy nie byłem zwolennikiem motorów, dopiero przez cz wyprowadzoną z garażu się nakręciłem i nawet do cz podchodzę ostrożnie i nie zależy mi na szaleństwie tylko spokojnym dojeżdżaniu do pracy w sezonie i wycieczki z synem jeśli do cz będzie można dokupić wózek boczny :)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Adamu2T w Listopada 09, 2016, 07:40:06
Do cz dołączyć wózek to trochę więcej kombinacji potrzeba. Do jawy dołącza się bez przeróbek, bo była fabrycznie na to przygotowana.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: marian w Listopada 09, 2016, 10:47:46
von Majzel dobrze prawi:) Często po remoncie chce się chociaż na chwilkę odkręcić gazu,aby zobaczyć jak jedzie i to potrafi zaboleć po kieszeni:)
Czy ja wiem?Swoją od razu przeciągałem na każdym biegu i nic się nie stało.To są mity po źle wykonanym szlifie.instrukcja do Mz nakazuje wręcz osiąganie wyższych obrotów.Nie będę się rozpisywał bo o docieraniu było z milion razy.WAŻNE ABY NIE PRZEGRZAĆ!!!
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Listopada 09, 2016, 11:44:34
Ja nie mówię żeby przymulać na docieraniu, ale wielu ludzi po prostu nie wie że silnik trzeba dotrzeć. Nie raz słyszałem że ktoś zrobił remont i motór jeździ dużo wolniej niż przed remontem - i potem jest frustracja, szukanie, rozbieranie, kombinowanie, że zły szlif, zły zapłon, złe tłoki, zły labirynt, zły mechanik itp. itd. - zupełnie niepotrzebnie, gdy wtedy potrzeba najnormalniej nawijać kilometry :)


Podobnie jest z obrotami - przeciągnąć po obrotach i mieć 6500 obr przez 5 sekund jest okay. Ale przeciągnąć po obrotach i mieć 6500 obr przez 5 kilometrów to jest trochę co innego dla świeżego silnika.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 09, 2016, 15:10:17
czyli prosta sprawa, jeździć dynamicznie, nie zamulać ale jednocześnie nie przegrzać, w sumie jak pogoda pozwoli jeszcze przed zimą pojeździć to bez prawka pozostają mi utwardzone drogi leśne i ewentualnie międzywioskowe asfalty ;)


obecnie z racji 11 listopada wszystkie wysyłki są opóźnione i nie dostanę uszczelek do tłumika, z niecierpliwości poratowałem się linką do kominków i prawie zdała egzamin bo minimalnie widać że przepuszcza ale bardzo delikatnie po rozgrzaniu, w każdym razie po uszczelnieniu tłumików przestała chodzić na jeden gar, to chyba zbieg okoliczności bo czy miało by to jakiś wpływ ? świece stare jak świat i jedna widać że iskra skacze całkiem inaczej niż w drugiej gdzie jest "stabilniej" nie chce odpalić i zalewa świece, może zapłon się przestawił ? jak wymienię świecę to się okaże
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Listopada 09, 2016, 16:42:25
odnośnie docierania - gdyby obroty szkodziły to chyba żaden komarek czy inna 50tka nie przeżyłaby docierania. Tam wręcz trzeba wyższe obroty mieć,inaczej przemęczamy silnik manetką otwartą do oporu a silnik ledwo ma 2 500 obr/min.....
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 09, 2016, 19:27:26
podpowiedzcie mi czy słaby akumulator może powodować zalewanie świec ? i raz odpalenie na jeden gar, później w ogóle ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Listopada 09, 2016, 20:02:16
Tak, wtedy przestaje działać najpierw jedna cewka a potem druga w miarę jak akumulator słabnie.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 09, 2016, 20:34:33
podpowiedzcie mi czy słaby akumulator może powodować zalewanie świec ? i raz odpalenie na jeden gar, później w ogóle ?

Jeżeli jest to wersja 472.5 czyli 6V to bardzo częsta przyczyna...
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 09, 2016, 21:47:17
Jeżeli jest to wersja 472.5 czyli 6V to bardzo częsta przyczyna...


472.6 88r, 12V,


mimo wszystko naładuję akumulator i zobaczymy co się będzie działo


widzę że moja CZ ma tłumiki składające się z dwóch a w sumie z 3 części wliczając w to kolanko, na wielu aukcjach widać tłumiki pojedyncze, bez tej końcówki odkręcanej, jest jakaś różnica ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 09, 2016, 22:20:47
Taka, że te pojedyncze nie są od tego modelu. Ludzie na allegrze niekoniecznie wiedzą co sprzedają.
Te nie rozkręcane wydechy są od Jawy 350 model 634, a nie od CZ. No ale jak chcesz żeby twoja CZ brzmiała jak Jawa...
Ten wątek ci pomoże http://www.jawacz.pl/index.php?topic=11674.msg104621#msg104621
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 10, 2016, 17:11:22
ok, ostatecznie udało mi się prowizorycznie uszczelnić tłumiki, może jeszcze gdzieś być przedmuch ale minimalnie, wymienione świece, akumulator naładowany, pali od kopa pięknie, nawet kawałek się przejechałem i zaczęło coś piszczeć od zapłonu (słychać taki przerywany dźwięk, popiskiwanie, ocieranie?),
oto filmik jak pracuje cezeta, zastanawia mnie też ten dziwny szum z silnika, przed remontem szumiał okropnie głośno zagłuszając całą resztę,
w sumie to jest drugie może trzecie odpalenie po włożeniu silnika więc zanim się nie dotrze i wszystko "ułoży" to tak powinien pracować ? co myślicie ? coś da się usłyszeć z tego filmiku ?


https://youtu.be/Z9ddmkI0NHg
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 10, 2016, 18:52:31
Na pewno po remoncie zostało wszystko dobrze skręcone? Brzmi jakby coś luźnego w rezonans wpadało. Na filmie ciężko ocenić
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 10, 2016, 19:16:34
Na pewno po remoncie zostało wszystko dobrze skręcone? Brzmi jakby coś luźnego w rezonans wpadało. Na filmie ciężko ocenić


chodzi Tobie o taki dźwięk przerywany przez całą długość filmiku ?? to jest to piszczenie od strony zapłonu, chyba że jeszcze coś słyszysz to nie wiem
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 10, 2016, 19:18:01
O to właśnie mi chodzi
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: DziadekJacek w Listopada 10, 2016, 19:40:21
W/g mnie to hałasuje tuleja dystansowa wirnika.Może nie masz podkładki falistej...
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Adamu2T w Listopada 10, 2016, 19:43:07
Może piszczą również przerywacze na krzywce? A może wirnik ociera o stojan?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 10, 2016, 20:15:37
no tak, w sumie to ma wiedza raczej nie da mi możliwości stwierdzenia, sprawdzenia, rozebrania i złożenia poprawnie :P osoba która składała silnik myślę że spokojnie to ogarnie chociaż już nie chciałem Pana fatygować,
jakby wyeliminować to piszczenie to porównując do tego filmiku https://youtu.be/tq-c1bgUeWU brzmi całkiem spoko, nie uważacie ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: DziadekJacek w Listopada 10, 2016, 21:23:47
Spoko,spoko.To "nasza forumowa"maszyna.darekcz zaraz będzie wołał browara za autoryzację filmu :)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 10, 2016, 22:50:18
hehe nabijam wyświetlenia więc i jakieś małe piwko dla mnie :P


tak wrzucam dla porównania, na prawdę piękny motor w świetnym stanie i pięknie brzmi, porównując do motoru derkacza ta moja brzmi całkiem spoko prawda ? tylko to popiskiwanie, jakaś mała podpowiedź gdzie szukać problemu ? w sensie w co tam zajrzeć przy zapłonie a żeby stwierdzić / zobaczyć co to tak świerczy ? jutro święto, miałem nieodpartą ochotę poskładać całość i polatać trochę ale z tym piszczeniem nie da rady :(
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 10, 2016, 23:16:32
Daj kropelkę oleju na krzywkę po której ślizgają się przerywacze i zobacz czy coś się zmieni.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 10, 2016, 23:33:15
Daj kropelkę oleju na krzywkę po której ślizgają się przerywacze i zobacz czy coś się zmieni.


w sensie na ten wałek po środku? to co się obraca ? sory może za głupie pytanie ale na prawdę jestem zielony w tym temacie. Olej ten do mieszanki może być ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 11, 2016, 09:06:45
Tak, to co się obraca i otwiera przerywacze. Może być jakikolwiek olej.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: STÓWA w Listopada 11, 2016, 09:21:04
Moim zdaniem to jest jakiś rezonans,kumpel w Cz miał takie dźwięki które generowała blaszana przesłona w airboxie(ta od strony akumulatora).Bardzo możliwe że u ciebie też jakaś pierdoła brzęczy.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Marcin78 w Listopada 11, 2016, 13:42:45
Siema, spruböj zlokalizowac te brzeczenie, slychac je na filmiku jak cholera i wydaje mi sie ze jak jestes z kamerkä po prawej stronie motora (strona od zaplonu) to bardziej slychac. Sciägnij prawy dekiel zapal i posluchaj czy tam moze cos sie poluzowalo albo ociera. Moze byc ze tez jakas/kies czesci nadwozia wpadajä przy odpowiednich obrotach w wibracje. Kiedys zbiornik paliwa mi tak w jawie brzeczal. Ja wykrecil bym jeszcze obie swiece i obsluchal na sucho jak tloki w cylindrach chodzä albo popros jakiegos kolege niech kopie starterem a ty sluchaj tu od prawej strony Alternator/Zaplon.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Adamu2T w Listopada 11, 2016, 13:57:01
Przypomniałem sobie, że w mojej ta podczas jazdy brzęczały zegary...sporo się naszukałem przyczyny :P
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 14:45:32
Nie nie Panowie, to na pewno nie jest rezonacja, nie jest to dźwięk czegoś wpadającego w drżenie, poniżej filmik na którym słychać to dokładniej


https://youtu.be/t-CQV3mU9hQ


strzykawką kropiłem olejem zwykłym roślinnym, jakby na sekundę cisza i znowu pisk, na wyższych obrotach pisk znika, na niższych się pojawia, bez gazu na wolnych obrotach słychać najmocniej
zaraz po odpaleniu zimnego silnika piszczenia nie ma w ogóle, pojawia się po chwili pracy czyli po lekkim rozgrzaniu.
Ciężko stwierdzić skąd dokładnie wydobywa się dźwięk ale wydaje się jakby właśnie z tego wałka co się obraca (krzywki tak ?)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: DziadekJacek w Listopada 11, 2016, 14:52:00
100% tulejka o której pisałem wcześniej.
Przerabiałem dokładnie ten dźwięk u siebie.


Możesz dać zamiast niej uszczelniacz,jak radzi simsons,lub włożyć podkładkę falistą między wirnik a tuleję,która powinna obracać się razem z wirnikiem.
U Ciebie stoi w miejscu i stąd to piszczenie.


http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 15:39:03
100% tulejka o której pisałem wcześniej.
Przerabiałem dokładnie ten dźwięk u siebie.


Możesz dać zamiast niej uszczelniacz,jak radzi simsons,lub włożyć podkładkę falistą między wirnik a tuleję,która powinna obracać się razem z wirnikiem.
U Ciebie stoi w miejscu i stąd to piszczenie.


http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0)


ok, dzięki za podpowiedź, czy chodzi o coś takiego?
(https://http://accros24.pl/image/cache/data/products/924/13112_1-800x600.jpg)

powinno to się znajdować od strony silnika przed wirnikiem alternatora ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Paweł Świecie w Listopada 11, 2016, 15:43:46
Musisz zdjąć cały alternator łącznie z wirnikiem i uszczelniacz jest osadzony w karterze.Ja na Twoim miejscu zacząłbym od dogięcia blaszki z filcem przy krzywce bo filc w ogóle nie dotyka krzywki i nasączył filc olejem.może być że fibry młoteczków przerywaczy na krzywce piszczą.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 15:54:25
Musisz zdjąć cały alternator łącznie z wirnikiem i uszczelniacz jest osadzony w karterze.Ja na Twoim miejscu zacząłbym od dogięcia blaszki z filcem przy krzywce bo filc w ogóle nie dotyka krzywki i nasączył filc olejem.może być że fibry młoteczków przerywaczy na krzywce piszczą.


ok wiem o co chodzi tyle że nie wiem jak ściągnąć alternator bo tak nie da się podgiąć blaszki z filcem, wystarczy odkręcić 4 śruby które są na zewnętrznym obwodzie alternatora i cała pokrywa zejdzie ? wirnik z tym wałkiem i krzywką wszystko zostanie na miejscu tak ? czy się mylę ? pytam bo nie chcę najpierw odkręcić a później żałować że sam się za to zabrałem :P


ten filc powinien być właśnie nasączony olejem i jego zadaniem jest oczyszczanie/smarowanie krzywki czy do czego to jest ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 11, 2016, 16:06:03
Tak, ma smarować krzywkę. W pierwszej kolejności wykręć szczotkotrzymacz żeby nie połamać szczotek.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 17:17:42
Tak, ma smarować krzywkę. W pierwszej kolejności wykręć szczotkotrzymacz żeby nie połamać szczotek.


(https://http://dudek10.home.pl/czesci/alternatorjawa350ts/2.jpg)



szczotkotrzymacz to to czarne z prawej strony na dwie śrubki z tymi dwoma stykami ? po prostu odkręcić i delikatnie wyciągnąć? później 4 śruby po obwodzie i zejdzie ta cała pokrywa z osprzętem ? zostanie sam wirnik ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: STÓWA w Listopada 11, 2016, 17:35:02
100% tulejka o której pisałem wcześniej.
Przerabiałem dokładnie ten dźwięk u siebie.


Możesz dać zamiast niej uszczelniacz,jak radzi simsons,lub włożyć podkładkę falistą między wirnik a tuleję,która powinna obracać się razem z wirnikiem.
U Ciebie stoi w miejscu i stąd to piszczenie.


http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0)
Nie wiem, może się mylę ,stary jestem ale w żeliwie nie ma tej tulejki pod wirnikiem ani tym bardziej podkładki.Simmering pracuje bezpośrednio na czopie więc to nie tulejka piszczy.
A co do stojanu to zejdzie dokładnie tak jak piszesz.czasami trzeba lekko podważyć ,stuknąć ale nic na siłę.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: DziadekJacek w Listopada 11, 2016, 17:58:49
100% tulejka o której pisałem wcześniej.
Przerabiałem dokładnie ten dźwięk u siebie.





http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=28384.0)
Nie wiem, może się mylę ,stary jestem ale w żeliwie nie ma tej tulejki pod wirnikiem ani tym bardziej podkładki.Simmering pracuje bezpośrednio na czopie więc to nie tulejka piszczy.
A co do stojanu to zejdzie dokładnie tak jak piszesz.czasami trzeba lekko podważyć ,stuknąć ale nic na siłę.


Nie wiem czy stary czy nie,ale to moje fo paux :)
Faktycznie toż to żeliwo.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 18:23:53
Ok dzięki Panowie za pomoc,
Dobrze że to nie ta tuleja w takim razie nie trzeba ściągać wirnika,
Jutro zatem ogarnę ten filc i mam nadzieję że piszczenie ustanie, zapłon raczej się nie przestawi prawda ?
coś jeszcze ewentualnie może wydawać ten dźwięk gdyby jednak operacja filc nie pomogła?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Paweł Świecie w Listopada 11, 2016, 18:30:30
Nie musisz zdejmować całego stojana,wystarczy odkręcić płytkę z przerywaczami,tylko zaznacz sobie markerem dokładne ustawienie płytki to nie będziesz musiał zapłonu ustawiać od zera,wystarczy drobna korekta.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: STÓWA w Listopada 11, 2016, 18:32:56
Jak zdejmiesz  stojan to po zamontowaniu musisz skontrolować zapłon.Przy okazji zdejmij przerywacze ale tylko młoteczki ,wymyj i przesmaruj kropelką oleju ich osie.Możesz ewentualnie przed zdjęciem stojanu odpalić silnik i śrubokrętem podnieść pojedynczo przerywacze tak aby ślizgi nie miały kontaktu z krzywką .Może uda ci się ustalić który młoteczek piszczy.Ewentualnie nasączony filc dociśnij śrubokrętem do krzywki i wtedy jeżeli winne są ślizgi to piszczenie ustanie.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 19:09:42
Jak zdejmiesz  stojan to po zamontowaniu musisz skontrolować zapłon.Przy okazji zdejmij przerywacze ale tylko młoteczki ,wymyj i przesmaruj kropelką oleju ich osie.Możesz ewentualnie przed zdjęciem stojanu odpalić silnik i śrubokrętem podnieść pojedynczo przerywacze tak aby ślizgi nie miały kontaktu z krzywką .Może uda ci się ustalić który młoteczek piszczy.Ewentualnie nasączony filc dociśnij śrubokrętem do krzywki i wtedy jeżeli winne są ślizgi to piszczenie ustanie.


o i tak zrobię z tym filcem, strzykawką nasączę go olejem a później delikatnie docisnę na odpalonym silniku, świetny pomysł, jeśli później trzeba korygować/ustawiać zapłon to już na pewno tego nie ogarnę więc zobaczę w ten sposób ;)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 11, 2016, 19:20:05
https://youtu.be/tjrNTXoywY8


tutaj trochę dłuższa wersja pokazująca piszczący dźwięk, jest nawet moment "wstrzyknięcia" oliwy od 0:50
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Uziel w Listopada 12, 2016, 11:24:50
Możesz jeszcze sprawdzić czy to nie szczotki odkręcając szczotko trzymacz i tak odpalić.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 12, 2016, 11:36:52
to nie młoteczki piszczą. też bym sprawdził szczotki i szotkotrzymacz
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 12, 2016, 11:56:43
Właśnie sprawdziłem dociskajac filc i odciągając po kolei przerywacze czy jak to się nazywa i ciągle piszczy, odkręcam zatem szczotki i odpalam, zaraz dam znać

Edit
OK, to szczotki piszczą, po wyciągnięciu cisza, i co z tym fantem? Szczotki do wymiany ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: boross-1-6 w Listopada 12, 2016, 13:00:13
zdjęcie daj szczotek
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 13, 2016, 17:30:48
zdjęcie daj szczotek


szczotki zmęczone życiem, do wymiany prawda ?
https://drive.google.com/file/d/1Ezox3uUJP32NvAjVefXF3k6K1VlZOvIStg/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1NjwlIGGwnFoZqzkwBHZ0j0bZKO9qAkFPvA/view?usp=sharing
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Człowieklasu w Listopada 13, 2016, 20:05:31
Szczotki napewno do wymiany
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 15, 2016, 12:12:55
Od razu podpowiem, że najlepiej wymienić same szczotki. Jeśli masz oryginalny szczotkotrzymacz i jest on cały, nie popękany to dobierz same szczotki w jakimś sklepie z częściami do rozruszników/alternatorów.
Nowe szczotkotrzymacze często trafiają się niewymiarowe i szczotki nie stykają całą swoją powierzchnią do pierścieni wirnika.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 15, 2016, 14:44:06
Od razu podpowiem, że najlepiej wymienić same szczotki. Jeśli masz oryginalny szczotkotrzymacz i jest on cały, nie popękany to dobierz same szczotki w jakimś sklepie z częściami do rozruszników/alternatorów.
Nowe szczotkotrzymacze często trafiają się niewymiarowe i szczotki nie stykają całą swoją powierzchnią do pierścieni wirnika.


dzięki za informację , niestety szczotkotrzymacz jest połamany przy otworach na śruby była delikatna rysa, dokręcałem jak był mróz i pękło dalej, także muszę wymienić szczotkotrzymacz, nie doleganie szczotek będzie skutkowało w braku ładowania jak domniemam ? zapali się kontrolka ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 15, 2016, 17:07:49
Ładowanie może i będzie, ale szczotki z czasem może połamać. Lepiej kup używkę i zmień szczotki (no chyba że dobra używka z dobrymi szczotkami)
Chyba że ktoś ma namiar na szczotkotrzymacz którego nie trzeba dystansować (bo jest i taka opcja)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 15, 2016, 17:10:16
Załóż, pojeździj trochę i potem obejrzyj jak wyglądają szczotki i pierścienie ślizgowe wirnika. Jeśli na szczotkach nie będzie wytaźnych rantów to znaczy że jest ok.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Listopada 15, 2016, 17:29:03
A teraz offtop. Tak większość ludzi pluje na poprzednią epokę, że niczego nie było a to co było było kupiate. A w naszym obecnym raju nawet szczotek pasujących się wyprodukować nie da
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 15, 2016, 18:24:15
jak na razie zamówiłem cały szczotkotrzymacz ze sklepu 4motor razem z paroma innymi drobiazgami, z pewnością jeszcze chcę pojeździć troszeczkę zanim zacznie się konkretna zima, zobaczymy jak będzie z tymi szczotkami, zrobię kilkanaście km jak pogoda pozwoli i zobaczę, na wirniku będzie wytarcie jakieś jak rozumiem jeśli coś będzie nie tak ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 15, 2016, 18:52:20
Na wirniku śladów raczej nie będzie. Szczotki w tych nowych szczotkotrzymaczach są za głęboko wpuszczone i nie stykają całą powierzchnią do pierścieni ślizgowych wirnika. Raczej po szczotkach będzie widać że cos jest nie tak...
  Porównaj nowy szczotkotrzymacz że starym jak już będziesz go miał
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 16, 2016, 14:49:23
ok kolejne pytanie, założyłem z powrotem łańcuch i zastanawiam się czy bardzo ma być naciągnięty raczej mocniej napięty i po naciśnięciu palcem niewiele ma się poddać czy tak lekko luźniej ? kupiłem też smar grafitowy, czytałem że się go podgrzewa i zamacza w tym łańcuch ? nie wystarczy podsmarować łańcucha nie rozgrzanym smarem ??
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 16, 2016, 15:14:41
Posadź kogoś ciężkiego na motorze i wtedy sprawdź naciąg. Łańcuch powinien mieć trochę luzu.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Adamu2T w Listopada 16, 2016, 15:45:26
W instrukcji jest mowa, że łańcuch ma mieć 3 cm ugięcia na dolnym biegu, czyli pod wahaczem.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Pawand w Listopada 16, 2016, 15:49:13
ok kolejne pytanie, założyłem z powrotem łańcuch i zastanawiam się czy bardzo ma być naciągnięty raczej mocniej napięty i po naciśnięciu palcem niewiele ma się poddać czy tak lekko luźniej ? kupiłem też smar grafitowy, czytałem że się go podgrzewa i zamacza w tym łańcuch ? nie wystarczy podsmarować łańcucha nie rozgrzanym smarem ??



W instrukcji obsługi masz prezyzyjnie podane jaki łańcuch ma mieć luz i w którym miejscu.
Na forum w bazie wiedzy też to bez problemu znajdziesz:
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=24888.msg215714#msg215714 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=24888.msg215714#msg215714)
Skorzystaj czasem z wyszukiwarki przy tak banalnych rzeczach.
Smar grafitowy po to ma być rozgrzany, ( płynny, a nie podgrzany  ;) ) żeby razem z drobinkami grafitu wniknął wgłąb ogniw łańcucha i zapewnił "długoterminowe" smarowanie. Smarując po wierzchu nie nasmarujesz łańcucha.
Metody są dwie. Ładujesz smar razem z łańcuchem do garnka i gotujesz go przez 15 - 20 minut w płynnym smarze ( metoda dość ryzykowna, wymaga myślenia o BHP  i odpowiedniej płyty grzejącej - inaczej możesz zrobić niezły pożar) lub smarujesz grubo łańcuch smarem i wtapiasz go np. opalarką ( też trzeba myśleć :D ).
Inna metoda to kupienie odpowiedniego, penetrującego smaru do łańcuchów
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Listopada 16, 2016, 16:03:21
Inna metoda to kupienie odpowiedniego, penetrującego smaru do łańcuchów

Chyba najlepsza i najbezpieczniejsza z metod...
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 16, 2016, 16:39:20
Ja używam smaru grafitowego z dodatkiem dwusiarczku molibdenu. Jest to smar do smarowania przegubów napędowych w samochodach. Po 20000km łańcuch za 60zł nadal jest dobry i nie musiałem go za bardzo napinać.

Spraye do łańcuchów moim zdaniem słabo nadają się do łańcuchów pracujących w pełnej osłonie.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Misiek89gdz w Listopada 16, 2016, 16:55:17
A w sumie co sądzicie o takim specyfiku? Może byłby odpowiedni..


http://bazarrowerowy.pl/finish-line-1-step-smar-do-lancucha-uniwersalny-120-ml.html (http://bazarrowerowy.pl/finish-line-1-step-smar-do-lancucha-uniwersalny-120-ml.html)


Zakupiłem kiedyś w rowerowym, przejechałem też nim sobie linki sprzęgła, gazu i ładnie pracują.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 16, 2016, 17:10:11
przy okazji zamawiania paru rzeczy z 4motor wziąłem taki:
http://sklep.4motor.pl/pl/p/SMAR-GRAFITOWY-DO-LANCUCHOW-SRUB-LINEK-CIEGIEN/283



Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 16, 2016, 17:51:18
Możesz śmiało wrąbać od razu całą puszkę tego smarowidła do osłony :)
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 16, 2016, 19:12:08
Możesz śmiało wrąbać od razu całą puszkę tego smarowidła do osłony :)


do osłony ? tak po prostu ? myślałem żeby nakładać po trochu na łańcuch przy zębatce silnika, w sumie to zawali pewnie całą wnękę przy silniku bo nie mam tej wewnętrznej osłony na zębatkę silnika


znalazłem parę wątków na temat osłony łańcucha i tam podobno są jeszcze jakieś ślizgi w osłonie ? nic takiego u mnie nie ma i zastanawiam się czy takie będą dobre ? bo wszędzie podpis że do jawy
http://sklep.4motor.pl/pl/p/SLIZGACZE-OSLONY-LANCUCHA-GUMY-JAWA-250-353-350-/2313
albo jeszcze takie
http://www.jawaczesci.pl/1398,slizgacz-oslony-lancucha.html


zauważyłem też że łańcuch ociera o osłonę ale podobno to normalne na postoju bez obciążenia ? z obciążeniem podczas jazdy będzie inaczej ? a może właśnie łańcuch powinien ślizgać się na tych ślizgaczach żeby nie ocierać o obudowę ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 16, 2016, 19:18:17
Zapomniałem że w CZ jest inna osłona, w Jawie poprostu delikatnie ściągam gumę od strony tylnej zębatki i ładuję smar kręcąc jednocześnie kołem.

W każdym razie nie żałuj smaru.

Takie ślizgacze mam w CZ 450, są mocowane na nity wewnątrz osłony. W CZ 472 nie wiem jak jest bo nie miałem takiego motocykla, ale pewnie będą pasować.
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Listopada 16, 2016, 20:02:47
Kup sobie spray do łańcuchów motocyklowych, ja polecam ippon. Jak łańcuchowi nie pożałujesz, to będzie bardzo długo tłusty
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 16, 2016, 20:22:10
Zapomniałem że w CZ jest inna osłona, w Jawie poprostu delikatnie ściągam gumę od strony tylnej zębatki i ładuję smar kręcąc jednocześnie kołem.

W każdym razie nie żałuj smaru.

Takie ślizgacze mam w CZ 450, są mocowane na nity wewnątrz osłony. W CZ 472 nie wiem jak jest bo nie miałem takiego motocykla, ale pewnie będą pasować.


mam ściąganą gumę w połowie górnej osłony łańcucha, takie oczko, można by tamtędy nakładać smar ale wydaje mi się że wygodniej będzie na zębatce silnika, skoro takie ślizgi montowane są na nity to powinny być w tej osłonie chyba że ktoś je wcześniej wywalił, jeżeli są to łańcuch raczej nie powinien o nic obcierać prawda ? a obciera o dolną osłonę w miejscu w którym osłona leży na karterze
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: radecki w Listopada 19, 2016, 19:04:53
Panowie, wymieniony szczotkotrzymacz na nowy, wyglądał identycznie jak stary jeśli chodzi o wymiary, budowa taka sama, szczotki takie same z wyglądu tylko trochę jakby dłuższe albo bardziej wystawały ze szczotkotrzymacza, wydawało się że jest w porządku ale po paru km przejechanych na wolnych obrotach piszczy, wina wirnika ?
Tytuł: Odp: CZ 350 - odkopana po latach - poszukiwany mechanik
Wiadomość wysłana przez: Paweł Świecie w Listopada 19, 2016, 19:59:41
Panowie, wymieniony szczotkotrzymacz na nowy, wyglądał identycznie jak stary jeśli chodzi o wymiary, budowa taka sama, szczotki takie same z wyglądu tylko trochę jakby dłuższe albo bardziej wystawały ze szczotkotrzymacza, wydawało się że jest w porządku ale po paru km przejechanych na wolnych obrotach piszczy, wina wirnika ?
Zdejmij stojan i obejrzyj pierścienie ślizgowe,jeżeli mają rowki w miejscu współpracy ze szczotkami może być że piszczą bo pracują bokami a nie czołową powierzchnią.