Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: STÓWA w Czerwca 03, 2013, 19:28:45
-
A powiedzcie mi o co chodzi z tym smarowaniem środkowego łożyska wału?
wczasie pracy silnika z mieszanki wytrąca się olej i spływa po ściankacha potem otwotem w czole wału na uszczelniacz labiryntowy a właściwie w szczelinę pomiędzy labiryntem i łożyskiem smarując to właśnie łożysko
No ok tak zrobie, a znacie jakieś dobrej firmy sylikon mocny i odporny na temperature? Taki który wytrzyma bardzo długo.
oryginalny silikon do Jawy kupisz u Ruszczyka,kupiłem i stwierdzam że jest ok,polecam również Dirko
-
Stówa! dlaczego ma się niby olej z mieszanki wytrącać ? Mnie uczyli że łożyska w silnikach dwusuwowych smarowania są mieszanką paliwa z olejem.W karterze raczej się nic nie wytrąca(no może troszeczkę? ;) ) a ten problem z dosmarowaniem łożyska środkowego wynika ze skąpej ilości owej mieszanki jaka wpływa przez niewielki otwór w czole wału i braku przepłukania łożyska środkowego tą mieszanką, tak jak jest to robione w TS.
-
Czyli mam rozumieć, że żeliwniak ma lepsze smarowanie łożyska środkowego niż aluminiowy?
-
Czyli mam rozumieć, że żeliwniak ma lepsze smarowanie łożyska środkowego niż aluminiowy?
to sie nazywa brak czytania ze zrozumieniem jeszcze raz przeczytaj końcowe zdanie.
Tam jest napisane ,że TS ma lepiej dosmarowane łożyska ,ale to
wynika z kontekstu zdania ;)
Łożysko w CZ zamkniete jest między dwoma labiryntami! a w TS tylko jednostronnie i to jeszcze ma smarowanie od strony labiryntu ,oprócz smarowania bezpośrednio z komory karteru ,czyli komory tzw,wstepnego sprężania mieszanki .
-
Przepraszam, za niezrozumienie. Kontekst zdania jak dla mnie idealnie odwoływał się właśnie do słabości TS a nie żeliwniaka.
Ok ale koniec offtopu
-
co do sylikonu to polecam reinza. Lepszego nie znajdziesz.
-
ja zamiast silikonu polecam specjalną pastę do składania silników jest duzo lepsza niz silikon, jeśli ktoś będzie chciał nazwę to jutro będę w warsztacie to sobie spiszę ;), wiem ze kosztuje ok. 30zł tubka
-
Ja składam na jakimś uszczelniaczu czerwono-przezroczystym, który zasycha przy ścisku od 0,5 mm
Świetnie trzyma.
-
Stówa! dlaczego ma się niby olej z mieszanki wytrącać ? Mnie uczyli że łożyska w silnikach dwusuwowych smarowania są mieszanką paliwa z olejem.W karterze raczej się nic nie wytrąca(no może troszeczkę? ;) )
W odpowiedzi na twoje pytanie chciałbym napisać że jeżeli środkowe łożysko miałoby być smarowane tylko przepływającą mieszanką to praktycznie nie było by tam żadnego smarowania gdyż przepłukiwanie tego łożyska jest skutecznie zablokowane przez labirynty.Po to jest wywiercony otwór w czole wału żeby z przepływającej mieszanki przez kanał dolotowy i klocek osiadło na ściankach trochę oleju który póżniej spływając napływał do łożyska.Nie są to litry na minutę ale jednak coś tam spływa ;) .Jeżeli olej się z mieszanki nie wytrąca to co to jest za substancja która wylewa się z silnika w momencie kiedy go rozpoławiasz?
-
Stówa! dlaczego ma się niby olej z mieszanki wytrącać ? Mnie uczyli że łożyska w silnikach dwusuwowych smarowania są mieszanką paliwa z olejem.W karterze raczej się nic nie wytrąca(no może troszeczkę? ;) )
W odpowiedzi na twoje pytanie chciałbym napisać że jeżeli środkowe łożysko miałoby być smarowane tylko przepływającą mieszanką to praktycznie nie było by tam żadnego smarowania gdyż przepłukiwanie tego łożyska jest skutecznie zablokowane przez labirynty.Po to jest wywiercony otwór w czole wału żeby z przepływającej mieszanki przez kanał dolotowy i klocek osiadło na ściankach trochę oleju który póżniej spływając napływał do łożyska.Nie są to litry na minutę ale jednak coś tam spływa ;) .Jeżeli olej się z mieszanki nie wytrąca to co to jest za substancja która wylewa się z silnika w momencie kiedy go rozpoławiasz?
Jest to mieszanina oleju z benzyną, ale jak wiadomo benzyna jest substancją dość lotną. Po odparowaniu benzyny pozostaje olej, ale olej jako taki sam się nie wytrąca w innym wypadku po dłuższym postoju w baku miał byś dwie warstwy jedna oleju a druga benzyny. Nawet po dłuższym postoju w kanistrze mieszanka nigdy mi się nie podzieliła na dwie różne frakcje.
Jak silnik jest rozgrzany, benzyna odparowuje, olej nie. Dlatego też zimny dwusuw kopci bardziej niż ciepły. Stówa więc ma rację.
Zimny silnik dymi mocniej, dlatego ,że warunki spalania są nie odpowiednie. Paliwo nie odparowuje i nie miesza się tak dobrze jak przy rozgrzanym silniku. Po drugie w zimnym silniku olej nie spala się (A wbrew pozorom trochę się go spala). Efektem nie spalania się oleju na zimnym silniku jest np częste uszkadzanie się świec poprzez tylko krótkie uruchomienia silnika.
-
Prawie cały się wytrąca? Panowie toż by po paruset kilometrach wał pływał w oleju. A z tłumików wam coś trochę cieknie oleju czy nie?
-
Kolego flot93 ta aukcja z linku była moja, wał sprzedałem koledze cdsoftware, który kupił go sobie na zapas,z tego co pamiętam to niedawno chciał go odsprzedać :)
-
Prawie cały się wytrąca? Panowie toż by po paruset kilometrach wał pływał w oleju. A z tłumików wam coś trochę cieknie oleju czy nie?
Olej osiada na ściankach razem z benzyną ale jakby nie patrzeć jakaś część jego zostaje i smaruje to łożysko,na pewno lepiej niż przedmuchiwana przez labirynty mieszanka.Po rozpołowieniu wycieka mieszanina benzyny i OLEJU ,więc co nie pozostaje nic w silniku?a poza tym skrzynia korbowa to nie odstojnik więc zbyt dużo mieszaniny się nie odłoży.Co się dzieje jak raz na jakiś czas mocniej przyciśniesz swój motor,dla tzw.przeprostowania rury?tuz po takim prostowaniu końcówki są całe zarzygane razem z błotnkiem,lampą siedzeniem itd a póżniej przez jakiś czas masz spokój z olejem na końcówkach.To według Ciebie skąd ten olej się bierze ,jest to ta mieszanina która osadza się w skrzyni korbowej.A pisząc "wytrąca"miałem na myśli właśnie owo osiadanie na ściankach oraz innych elementach silnika.Oto przykład jak jedno słowo może rozpalić dyskusję ;)
-
Czyli jeżdżę spokojnie olej mi się gromadzi potem przyciskam i olej zachlapuje mi motocykl. Czyli że jak będę jeżdził zawsze ostro to nie zachlapie tablicy rejestracyjnej ? Bo olej nie będzie miał czasu się nagromadzić. Panowie, to nie tak, mocniejsze wciskanie gazu to więcej mieszanki (nadmiar paliwa), obciążenie silnika jak wiadomo pogarsza spalanie i dlatego olej nam wszystko chlapie. Druga rzecz, równie dobrze olej z mieszaniny może się wytrącać po zapłonie mieszanki, benzyna się spala, olej częściowo a jego pozostałość odkłada się w wydechach.
-
Owszem będzie Ci cały czas chlapało ale jednostajnie,a przy spokojnej jeżdzie tego co się zgromadzi w skrzyni korbowej,tłumikach (tak jak piszesz) jest niewiele na końcówkach w porównaniu z tym co się dzieje jak dasz czadu po takiej spokojnej jeżdzie.A mieszanina o której pisaliśmy wcześniej zawsze jest wyciągana przez kanały w czasie pracy silnika i część z niej odkłada się w tłumikach
-
ozzy to szkoda bo myślałem że ten wał był wystawiony ale nikt go nie kupił i chciałem wykupić sms kontakt od tego wału i sie umówić że za jakiś miesiąć go kupie :D Ale teraz chyba nic ciekawego nie znajdę chyba że ten kolega któremu sprzedałeś go odsprzeda :-/ Chyba że ty posiadasz jeszcze może jakiś nowy wał?
-
Bardzo ciekawa dyskusja w kwestii procesów zachodzących w skrzyni korbowej i smarowania dwusuwa mieszanką, a właściwie olejem z paliwa. :)
Można by wydzielić ją z tematu?
Myślę, że ktoś jeszcze coś mądrego by w takowym wątku napisał.
W mojej Jawie po rozpołowieniu silnika wał, łożyska kulkowe i igiełkowe były pokryte dość sporą warstwą gęstego oleju, a ze skrzyni korbowej wypłynęła bardzo ciekawa paliwowo/olejowa? mieszanka... ok 50 do 100ml.
Czyżbym miał Jawę z "mokrą skrzynią korbową"? 8)
Całkiem prawdopodobne jest, że ta mieszanka, zgromadzona w skrzyni korbowej przy "daniu w palnik" jest wydmuchiwana "do góry" i stąd ten gwałtowny, chwilowy wzrost dymienia.
Po dłuższej chwili dymienie to redukuje się dość znacznie i nie wzrasta już przy przyspieszaniu.
Przynajmniej w mojej Jawie.
-
A ja widziałem kiedyś taką małą ciekawostkę w jednym wiejskim krosie zrobionym z SHL, od spodu w skrzyni korbowej jest otwór zaślepiony śrubą chyba M6, służący właśnie do opróżniania skrzyni z oleju i benzyny. Nie była to samoróbka, ponieważ oracz który wyprodukował i dosiadał ten sprzęt raczej nie zawracał by sobie głowy takimi pierdołami.
-
W silniku Syreny 104 też takowe korki były. 8)
Po wylaniu tej "dziwnej mieszanki" ze skrzyni korbowej Jawy przez chwilę myślałem o zrobieniu czegoś takiego w Jawie... ;)
-
Toż przecież w silnikach WSK 175 kobuz też była taka nakrętka po wałem korbowym do spuszczania tego oleju z benzyny, wiem bo sam posiadam WSK kobuz 175.
-
W wskach 125 też to widziałem.
-
Czy te otwory spustowe to nie były wymuszone przez słabej jakości stosowane wówczas oleje?
Trudno mi uwierzyć aby obecnie były one do czegoś potrzebne. Bo jeśli to by był dobry pomysł to przyjął by się masowo i był stosowany obecnie, a tak nie jest. Zazwyczaj nie potrzebne "usprawnienia" zanikają, i nikt sobie nimi głowy nie zawraca.
-
Czy te otwory spustowe to nie były wymuszone przez słabej jakości stosowane wówczas oleje?
Trudno mi uwierzyć aby obecnie były one do czegoś potrzebne. Bo jeśli to by był dobry pomysł to przyjął by się masowo i był stosowany obecnie, a tak nie jest. Zazwyczaj nie potrzebne "usprawnienia" zanikają, i nikt sobie nimi głowy nie zawraca.
Czyli wracamy do tematu o olejach 2T ? ;) , a tak informacyjnie dodam że podczas rozbierania na jesień "góry " silnika,po zdjęciu cylindrów zakręciłem wałem i na korbowodach oraz przeciwwagach pojawił się olej w kolorze miodowym,nie czarna maź,nie mazut tylko olej - choć rzekomo jeżdżę na niewłaściwym oleju jakim jest Valvoline durablend 2T, :D :D :D
Dodam jeszcze ( kolejny raz),że silnik aluminiowy niestety nie lubi tzw "dziadkowej jazdy",3500-4800 obr/min to wg mnie optymalny zakres jego pracy.
-
Te "spusty" oleju były chyba dlatego że w tamtych czasach stosowano strasznie tłuste mieszanki, jak pamiętam z instrukcji do komarka 232 w okresie docierania chyba 1:10 lub 1:15, a z mojej rodziny wszyscy lali lux w proporcji 1:25, 2 razy tyle oleju co teraz.
-
Dodam jeszcze ( kolejny raz),że silnik aluminiowy niestety nie lubi tzw "dziadkowej jazdy",3500-4800 obr/min to wg mnie optymalny zakres jego pracy.
Ja nie potrafie jechać ciągiem cały czas powyżej 4 tys bo mrowi kierownica i najbardziej podnóżki. . . No chyba że twój piec nie wibruje ... no nie wiem.
-
śruba miała jeszcze jedno zadanie. Na zimę zalewałeś silnik olejem (konserwacja ) wyobrażacie sobie odpalanie na wiosnę jak byście nie wykręcili śruby i nie wylali tego oleju ::)
-
Dodam jeszcze ( kolejny raz),że silnik aluminiowy niestety nie lubi tzw "dziadkowej jazdy",3500-4800 obr/min to wg mnie optymalny zakres jego pracy.
Ja nie potrafie jechać ciągiem cały czas powyżej 4 tys bo mrowi kierownica i najbardziej podnóżki. . . No chyba że twój piec nie wibruje ... no nie wiem.
A spróbuj zubożyć trochę mieszankę ;)
-
Kichała-sam tego chciałeś. Próbowałem załatwić to na Priv ,ale widzę ,że coś takiego jak tajemnica prywatnej korespondencji jest Tobie obca. Czyżby to był efekt przebywania na co dzień w towarzystwie tych dla których konfidencja była podstawą wiedzy?:
Cytuję:
Jak silnik jest rozgrzany, benzyna odparowuje, olej nie.
Dlatego też zimny dwusuw kopci bardziej niż ciepły. Stówa więc ma rację.
Czyli wg. Ciebie jest tak:
1.zimny silnik dwusuwu kopci bardziej ,bo benzyna nie odparowuje ??? ?? -dosyć oryginalna dedukcja -nie komentuję, brak słów.
2. Silnik rozgrzany-benzyna odparowuje .Efekt? Silnik nie dymi ??? ?? Duży skrót myślowy.Bardzo duży .Również nie komentuję ,bo w zasadzie nie ma czego ,adekwatne do Twojego zadufania w swoją wiedzę.
Niestety nie mam tak lotnego umysłu ja Ty Panie Michale, W sumie ,to się chyba z tego cieszę ?
I to tyle dyskusji z Tobą bo jak dla mnie nie jesteś partnerem do dyskusji. Za wysokie dla mnie progi ;)
Resztę w tym temacie załatwia trafnie GROM
Cytuję:Prawie cały się wytrąca? Panowie toż by po paruset kilometrach wał pływał w oleju. A z tłumików wam coś trochę cieknie oleju czy nie?
Ja oczywiście ponownie przepraszam i to bez cienia ironii ,za wprowadzenie zamieszania na Forum-chociaż właściwie to nie wiem, bo przynajmniej Holger ma konia na którym może jeździć? Idę do Polityki jak radzą mi niektórzy. Tak chyba ,będzie zdrowiej dla mnie ,bo stary już jestem i możliwe ,że wszystko mi się miesza i wprowadzam Was Drodzy Forumowicze nie potrzebnie w błąd .
Nie, nie obraziłem się ,bo mi ramę podpierdzielili ;) ,a w razie pytań proszę pisać na PW. Proszę jednak pamiętać ,że ja pamiętam czasy SB (to mi się nie pomiesza nigdy ,bo sam z tego tytułu cierpiałem :( ) W tamtych czasach takich co wywlekali na światło dzienne ,to co sie prywatnie mówiło na dodatek wyrywając z kontekstu , dawniej golono na łyso i wykluczano z towarzystwa ,delikatnie mówiąc :( u Niemczurów było inaczej niestety ::)
Miłego wieczoru .
-
Ciągle się czegoś nowego uczę.... ale co ma skład mieszanki do wibrowania silnika przy wysokich prędkościach obrotowych ??? Nic nie rozumie.. U mnie jest do równych 4tys. bez wibracji te 90 -95 km/h czasem chciałoby się szybciej bo to nie są jakieś zabójcze obroty dla silnika lecz czuje jak przy 110 km/h motocykl ulega samorozkręcaniu... :)
-
Nie wiadomo co ma, u mnie motocykl wibrował, przestawianie zapłonu nic nie dało, a jak zubożyłem to przestało telepać. Proponuję też wyważyć statycznie koła, zniknie problem wibrowania kierownicy przy prędkościach 60-80km/h
-
Nie wiadomo co ma, u mnie motocykl wibrował, przestawianie zapłonu nic nie dało, a jak zubożyłem to przestało telepać. Proponuję też wyważyć statycznie koła, zniknie problem wibrowania kierownicy przy prędkościach 60-80km/h
Zubożyłeś na iglicy??
-
Nie, pływakiem. Rozlutowałem jego iglicę i przesunąłem ją trochę, ale i tak nie jest idealnie szczelna bo stożek się zużył i czekam na paczkę z nowym pływakiem.
-
śruba miała jeszcze jedno zadanie. Na zimę zalewałeś silnik olejem (konserwacja ) wyobrażacie sobie odpalanie na wiosnę jak byście nie wykręcili śruby i nie wylali tego oleju ::)
Zysiu ma rację, często motocykle zalewano naftą żeby przez zimę wał nie zardzewiał i pierścienie się nie poklinowały. Mój śp. dziadek też zalał TS naftą dlatego był pewien problem by się jej pozbyć przez brak tego korka spustowego :D
-
To i ja dorzucę swoje trzy grosze mianowicie poruszę kwestie hamowania silnikiem podczas którego toż dochodzi do niedoboru czynnika smarującego w wyniku czego zachodzi wzmożone zużycie walu a dokładnie łożysk. Problem ten wynika z charakterystyki i budowy dwusuwowych silników spalinowych i po za wymyśleniem tzw: "wolnego kola" jak np w wartburgu żadne mądre głowy zajmujące się projektowaniem dwusuwowych silników spalinowych nie wymyśliły na to lekarstwa.
Z kopceniem silnika chodzi dokładnie o to ze przy zimnym silniku temp spalania mieszanki jest niższa niż wymagana do całkowitego spalenia oleju zawartego w paliwie stad dymienie. Przy rozgrzanym silniku prawie cały olej zostaje spalony stad dymienie jest dużo mniejsze jak przy zimnym silniku - proste.
nieporuszony jeszcze został watek smarowania silników dwusuwowych dzięki wtryskiwaniu oleju bezpośrednio do komory korbowej czyli tzw auto-lube
P.S najbardziej rozbawiło mnie wytracanie oleju z mieszanki w celu smarowania.... możne jeszcze ten olej jak się juz wytraci to dzieli się na frakcje i jedna frakcja smaruje tylko lewa stronę silnika a druga frakcja tylko prawa ;D
-
Dodam jeszcze ( kolejny raz),że silnik aluminiowy niestety nie lubi tzw "dziadkowej jazdy",3500-4800 obr/min to wg mnie optymalny zakres jego pracy.
Ja nie potrafie jechać ciągiem cały czas powyżej 4 tys bo mrowi kierownica i najbardziej podnóżki. . . No chyba że twój piec nie wibruje ... no nie wiem.
dokładnie może mi też ktoś wytłumaczy czemu te silniki lubią tak wibrować powyżej 4 tysi obrotów da się jechać ale uciążliwe ale jak już ma 5 tysi to chwile tylko dam rady utrzymać taką prędkość bo nie wytrzymuje nie wspomne już jak na podnóżka pasażera to wibruje. Może jakiś temat osobny bo w tym kierunku nie znalazłem nic na forum albo słabo szukam .
-
Ogolnie to wibruje chyba każdy, nawet Japonie, ale mają swój przedział obrotów, poniżej tego przedziału nie i powyżej też już nie.
-
Tu ewidentnie widać co
- Brak szóstego biegu
- Za twarda guma na poduszkach silnika
- Za małe wałki wyrównoważające
- zle wyregulowany zawór wydechowy :)
A tak na poważnie to wszyscy mówią że MZ wibrują... To prawda ale na wolnych obr. potem juz nie. podczas jazdy jest całkiem kulturalnie nie zależnie od obrotów..... Silnik na sztywno do ramy... nic z tym się nie zrobi.
-
A ja na wibracje ponad 4k obrotów nie narzekam specjalnie, ale popiszę jeszcze o tym jak się skupię na problemie bardziej podczas jazdy.
-
P.S najbardziej rozbawiło mnie wytracanie oleju z mieszanki w celu smarowania....
Edziu! Nie wiem, czy "wytrącanie" to najtrafniejsze słowo, pewnie nie, ale na pewno następuje częściowa separacja oleju i benzyny. Olej nie wie, że jest separowany w celu smarowania, to fizyka.
Michale, smarowanie silnika dwusuwowego następuje po przez osadzenie się cząsteczek oleju na wszystkich elementach komory korbowej. Musisz pamiętać ze paliwo wymieszane z olejem trafia do komory korbowej w postaci gazowej dzięki funkcji i pracy jaka wykonuje gaźnik (stad pewnie tez nazwa - Gaźnik) i tylko w postaci gazowej możne zostać spalona w silniku spalinowym. Następnie mieszanka paliwowo-powietrzna (tak, jest mokra i tak caly czas jest w postaci gazowej) przelatuje przez komorę korbowa i trafia pod tłok gdzie jest spalana.
Aby najłatwiej wyobrazić sobie jak wygląda mieszanka jest wyobrazić sobie pistolet do malowania W przypadku tego pistoletu do malowania powietrze jest powietrzem (tak wiem mało odkrywcze ;) ) a farba jest naszym olejem. Teraz wyobraź sobie pudełko (nasza komora korbowa) i jak wytniesz otwór w tym szczelnym pudelku i przyłożysz do niego pistolet do malowania i naciśniesz spust to do środka wleci mieszanka powietrzno-farbiana. Teraz jak otworzysz pudełko to zauważysz ze te drobne mikroskopijne cząsteczki farby osadziły się wszędzie nawet na ściance w której był otwór przez który pryskałeś. Stalo się tak dlatego ze powietrze zawierające cząstki farby przeleciało przez to pudełko odbiło się kilka razy od ścianek bocznych, górnej i dolnej zostawiając tam cześć cząsteczek farby i wróciło spowrotem do miejsca skąd wleciało nanosząc resztę cząsteczek. To samo dzieje się z olejem w dwusuwowym silniku spalinowym który zawiera jeszcze wirujący z prędkością 20 razy na sekundę wal korbowy wprawiający zasysana mieszankę w mocny ruch wirowy.
To co smaruje silnik dwusuwowy to tzn "film" olejowy czyli mikrocząsteczki oleju będącego składnikiem mieszanki powietrzno-paliwowej osadzonym na wszystkich elementach komory korbowej korbowej
-
dr_Ed !
Z Michałem sie nie polemizuje ,bo dyskusja z nim rządzi się pewnym prawem formułowanym w dwóch podpunktach:
pkt 1. Michał ma zawsze rację
pkt 2. Jeżeli Michał nie ma racji to patrz na pkt.1
Reszta to przedszkole, ba nawet nie ,bo przecież Michał kończył naukowe przedszkole w którym fizykę wykładali oseskom .
To nic ,że się trochę gubi Misiu w porównaniach .Co tam! Reszta to debile i nie potrafią samodzielnie myśleć a ,że każdy cytat jest dobry ,byle pasował do jego toku myślenia.To nic ,że nie do końca kuma co autor miał na myśli .Misiu lubi błyszczeć. Jest Cool i kończył przedszkole w którym uczyli cytowania prywatnej korespondencji na ogólnym forum. Przy Michale trzeba uważać co się mówi ,bo kto wie kiedy i jak to wykorzysta?
Tak więc ostrożnie proponuję ;)
-
czasami według mnie jest to uciążliwe bo po dłuższej takiej jeździe w zakresie 4000-4500 to w końcu się śruby poodkręcają ;)
-
Panowie czy widzicie że chłopakowi robimy burdel w temacie.
Prośba do władnych posprzątajcie proszę w tym temacie.czasami według mnie jest to uciążliwe bo po dłuższej takiej jeździe w zakresie 4000-4500 to w końcu się śruby poodkręcają ;)
Dlatego daję samokontrujące :)
-
A ja na wibracje ponad 4k obrotów nie narzekam specjalnie, ale popiszę jeszcze o tym jak się skupię na problemie bardziej podczas jazdy.
Popatrz na awatarze jaki masz silnik w swoim moto.... już wiesz czemu u ciebie jest lepiej? ;)
-
Panowie, może poprzestaniecie na tym, że olej z butelki trafia na łożyska i nic sie nie zaciera :D A po drodze może nawet zamarznąć :D Who cares!
Co do drgań powyżej 4k obrotów, to w mojej Ts'ce jak na dotarciu lałem ok 1:30 to telepało bardziej niż teraz jak leje 1:45 Nie lubi tłustego paliwa, czy jak?? :D
-
P.S najbardziej rozbawiło mnie wytracanie oleju z mieszanki w celu smarowania....
Edziu! Nie wiem, czy "wytrącanie" to najtrafniejsze słowo, pewnie nie, ale na pewno następuje częściowa separacja oleju i benzyny. Olej nie wie, że jest separowany w celu smarowania, to fizyka.
To co smaruje silnik dwusuwowy to tzn "film" olejowy czyli mikrocząsteczki oleju będącego składnikiem mieszanki powietrzno-paliwowej osadzonym na wszystkich elementach komory korbowej korbowej
Nie wiem czy to można nazwać filmem olejowym. Film olejowy to warstwa/klin oleju, który działa z siłą wyporu na element (jak w łożysku ślizgowym np. panewki wału korbowego w samochodzie). Podobne zjawisko występuje również przy współpracy pewnego teflonu ze stalą, gdzie teflon pokrywa pewną warstwą stal, zmniejszając tarcie i rozdzielając oba elementy.
-
P.S najbardziej rozbawiło mnie wytracanie oleju z mieszanki w celu smarowania....
Edziu! Nie wiem, czy "wytrącanie" to najtrafniejsze słowo, pewnie nie, ale na pewno następuje częściowa separacja oleju i benzyny. Olej nie wie, że jest separowany w celu smarowania, to fizyka.
To co smaruje silnik dwusuwowy to tzn "film" olejowy czyli mikrocząsteczki oleju będącego składnikiem mieszanki powietrzno-paliwowej osadzonym na wszystkich elementach komory korbowej korbowej
Nie wiem czy to można nazwać filmem olejowym. Film olejowy to warstwa/klin oleju, który działa z siłą wyporu na element (jak w łożysku ślizgowym np. panewki wału korbowego w samochodzie). Podobne zjawisko występuje również przy współpracy pewnego teflonu ze stalą, gdzie teflon pokrywa pewną warstwą stal, zmniejszając tarcie i rozdzielając oba elementy.
No to jak ty byś to nazwał ?
-
Jak jeszcze nie poskładałeś silnika to proponuję Ci wsadzić do niego mudzina. Karm go dobrze a nie będziesz się martwił o swoje cząsteczki ich rodzaj oraz gdzie się umówią na schadzkę albo gdzie wezmą rozwód. A co do wibracji to od szybkiej jazdy, mudzin przyzwyczajony jest do ciepła a przy wyższej prędkości wieje mu po nerkach i przez to go telepie wraz z nim cały motocykl. Pozostaje tylko jeździć w upalne dni bądź dawać bardziej w palnik.
-
No to jak ty byś to nazwał ?
Warstwą smarującą oleju.
Po prostu unikam określenia film, bo tu chodzi tylko i wyłącznie o zabezpieczenie od tarcia bez konieczności przesunięcia elementów.
Między pewnymi elementami silnika, które są spasowane ze sobą ruchowo może zachodzić tarcie płynne bądź mieszane (oczywiście nie powinno zachodzić tarcie suche, bo to rzecz niekorzystna) dzięki tej warstwie oleju roznoszonej po całej komorze korbowej.
Dobra, dość pitolenia :D
-
A ja bym to wszystko nazwał ...MGŁĄ SMOLEŃSKĄ i WINĄ TUSKA.Macierewicza tylko brakuje. Proponuję powołać go na eksperta. On nam tą całą separację wytłumaczy najdokładniej.
Co do wibracji silnika spalinowego w pewnym zakresie drogi Kolego, to najczęstszą jej przyczyną są braki w wyrównoważeniu układu korbowo-tłokowego, przy założeniu ,że uprzednio wykluczyliśmy takie czynniki jak usterki w układzie zawieszenia silnika i rozpierdzielony karter -wybite siedzenia łożysk ,brak współosiowości otworów.
Owe braki jak je ładnie nazwałem :D mogą wynikać ze:
1.złego wyosiowania wału- w skrócie wycentrowaniu.
2."grzybka" ,skaleczenia lub zbyt wysokiego kołka na końcówce na której montujesz wirnik albo zębatkę-tu brak kołka.
3.Zmiany w ciężarach układu korbowego-to wykluczamy ,jak nie było takich zmian wprowadzanych np.jeden tłok nominał drugi IIszlif.
4.GMP jednego tłoka nie jest równoznaczny z DMP drugiego tłoka-skręcenie wału na czopie środkowym-.
5.Kąty otwarcia okien jednego cylindra nie są adekwatne(takie same lub b.zbliżone) do drugiego cylindra-mówi sie wówczas ,że silnik "przebiera-kuleje"ale to stare określenie więc może nie pasuje ?
Z pewnością nie wymieniłem wszystkich przyczyn drgań ,wibracji czyli masażu stóp .Wszystkie te efekty mogą występować-ujawniać się w różnych zakresach prędkości obrotowej silnika-teoria drgań(wyższa szkoła jazdy-brak uprawnień z mojej strony).Proponuję zacząć od sprawdzenia tych 4-5"grzechów głównych" Jak to nie pomoże to trzeba wpuścić to cośtam o czym wspominał jeden z kolegów wcześniej i wziąć namiar na to ,że to tylko i aż Knedel ;)
-
Panowie możecie mnie baranowi wytłumaczyć jak gaźnik zamienia benzynę w gaz? A o oleju zapomina?
W ogóle jak to możliwe że gaźnik zamienia ciecz w gaz?
Jak już to jest to mieszanina i bardziej bym to aerozol podciągnął. Parowanie benzyny jak już mamy to gdzie indziej, bo do tego jest potrzebna energia...
-
Panowie możecie mnie baranowi wytłumaczyć jak gaźnik zamienia benzynę w gaz? A o oleju zapomina?
Olej nie zawiera zbyt dużo tzw.frakcji lotnych a benzyna tak. Ten gaz to taka forma uogólnienia -jest powietrze ,jest temperatura ,jest różnica ciśnień jest paliwo- jest gaz ;D To po prostu mieszanina podgrzanego paliwa ,tlenu i oleju występująca w formie owej MGŁY SMOLEŃSKIEJ.
Tu jest to w miarę niepokrętnie wytłumaczone http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%BAnik#Zasada_dzia.C5.82ania
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%BAnik#Zasada_dzia.C5.82ania)
-
czasami według mnie jest to uciążliwe bo po dłuższej takiej jeździe w zakresie 4000-4500 to w końcu się śruby poodkręcają ;)
Większość Naszych knedli niestety "wibruje" w pewnym zakresie obrotów,moja jawa chyba naprawdę jest jakaś wyjątkowa bo tych wibracji praktycznie nie ma-między 3,5 a 5 tys silnik jest w swoim żywiole,aż się chce go kręcić coraz wyżej.Jakie są tego powody? hmm,mogę mieć tylko przypuszczenia:
1.zapłon Vape
2.dobry olej-brak nagaru
3.silnik porządnie poskładany w fabryce( od nowości nie połowiony)
4.silnik( wał) na dobrych łożyskach,kiedyś Jawsim zamieszczał tabelę z numerami silników i z numerów wynikało jakie łożyska były montowane,wyszło wtedy że mój silnik ma łożyska FAG
5.wał został porządnie wyważony dynamicznie ( nie mylić z centrowaniem)-tu coś Markoltent na ten temat może powiedzieć,ma zdecydowanie większe doświadczenie.Ja dodam tyle,słyszałem że kiepsko wyważony wał mimo porządnego centrowania w dalszym ciągu będzie wibrował,jeśli Marek możesz to napisz coś więcej na ten temat.
-
Zdecydowałem się usunać moje posty. Przyznaję Markowi rację:
W karterze ta temperatura jest zbyt niska by paliwo odparowywało
Nauczyłem się, że paliwo pozostaje ciekłe aż do momentu spalania. Dziękuję Marek!
-
Zdecydowałem się usunać moje posty. Przyznaję Markowi rację:
W karterze ta temperatura jest zbyt niska by paliwo odparowywało
Nauczyłem się, że paliwo pozostaje ciekłe aż do momentu spalania. Dziękuję Marek!
Skoro się upierałeś przy swoim to czemu się teraz wstydzisz swoich wypowiedzi i je kasujesz?
Popatrz na silniki z wtryskiem bezpośrednim, wiesz gdzie tam paruje paliwo?
Gaźnik nie produkuje gazu, rozplyla miszaninę oleju z benzyną w wpowietrzu, dopiero na "cieplejszych" elementach jak tłok/ komora spalania benzyna odparowuje. Do parowania potrzebna jest energia. W zimię gaźnik jest zimny, dolot też, komora spalania również a to jednak paruje i zapala, wiesz czemu?
-
Michal,nie potrzebnie kasujesz-dyskusja jest potrzebna a nawet konieczna,bez tego nie ma postępu;-)
-
Ja dodam tyle,słyszałem że kiepsko wyważony wał mimo porządnego centrowania w dalszym ciągu będzie wibrował..
Można by pisać jeszcze wiele o dewiacjach i zboczeniach i byłoby to na temat ale o ile centrowanie wiekszość z nas potrafi sobie wyobrazić i intuicyjnie wie co się dzieje gdy wał nie jest dobrze wycentrowany a tym samym gdy środek wału nie leży na osi jego obrotu (niewyważenie statyczne). To już w przypadku definicji jaką holger przyturlał (Niewyważenie dynamiczne) nie jest tak intuicyjne. Tu ja przyturlam więc pojęcie głównej centralnej osi bezwładności, która musi się w tym przypadku pokrywać z osią obrotu. I logicznie niewyważenie takie występuje wówczas, gdy główna centralna oś bezwładności nie pokrywa się z osią obrotu.
Poprosimy Pana Marka jak tylko znajdzie czas aby króciutko napisał nam jak przesuwa się centralną oś bezwładności w przypadku przygotowywania wału jawy;)
-
dopiero na "cieplejszych" elementach jak tłok/ komora spalania benzyna odparowuje.
Grom, uważaj na Marka, bo on twierdzi:
W karterze ta temperatura jest zbyt niska by paliwo odparowywało
Mimo wszystko przyznaję Markowi rację! Benzyna nie odparowuje i mieszanka 1:50 smaruje z powodzeniem gładź cylindrów. Wstydzę się, bo twierdziłem to samo co Ty.
P.S. Holger, skąd u Ciebie olej na przeciwwagach?
-
Wytrącił się ? ;)
-
Oj kichau kichau, na tłoku odparuje bo jest gorący, jest z czego czerpać energię. I tylko tam bym się spodziewał mocnego parowania. Więc twierdzę dokładnie to samo co Marek w karterach nie paruje lub paruje ale bardzo mało.
Pany macie benzynę jak wiadomo to nie jest jeden składnik i każdy z nich ma inne właściwości, tak samo olej. Pytanie brzmi czy z benzyny/oleju także się coś wytrąca, jedne składniki parują reszta zostaje w komorze korbowej? Po odpowiedzi na to pytanie mieszamy benzynę z olejem. Pytanie brzmi dlaczego nagle teraz grupa składników zwana olejem się wytrąca, a grupa zwana beznyna odparowuje pozostawiając olej samotnie. Druga kwestia czy aerozol beznyny z olejem w powietrzu jest mieszaniną nasyconą. czy jest tam na tyle duża zmiana temperatury ciśnienia by nagle to parowało. Duże zmiany temperatury i ciśnienia mamy i owszem ale dopiero pod głowica.
-
czasami według mnie jest to uciążliwe bo po dłuższej takiej jeździe w zakresie 4000-4500 to w końcu się śruby poodkręcają ;)
Większość Naszych knedli niestety "wibruje" w pewnym zakresie obrotów,moja jawa chyba naprawdę jest jakaś wyjątkowa bo tych wibracji praktycznie nie ma-między 3,5 a 5 tys silnik jest w swoim żywiole,aż się chce go kręcić coraz wyżej.Jakie są tego powody? hmm,mogę mieć tylko przypuszczenia:
1.zapłon Vape
2.dobry olej-brak nagaru
3.silnik porządnie poskładany w fabryce( od nowości nie połowiony)
4.silnik( wał) na dobrych łożyskach,kiedyś Jawsim zamieszczał tabelę z numerami silników i z numerów wynikało jakie łożyska były montowane,wyszło wtedy że mój silnik ma łożyska FAG
5.wał został porządnie wyważony dynamicznie ( nie mylić z centrowaniem)-tu coś Markoltent na ten temat może powiedzieć,ma zdecydowanie większe doświadczenie.Ja dodam tyle,słyszałem że kiepsko wyważony wał mimo porządnego centrowania w dalszym ciągu będzie wibrował,jeśli Marek możesz to napisz coś więcej na ten temat.
Holger moja jawa też nie wibrowała aż tak jak ją kupiłem i miała przebieg 17tysi:D .
1. zapłon vape czy platynka nie zmienia faktu miałem vape i mam i jest jak na platynkach.
2. olej dobry moim zdaniem bo po ściągnięciu głowicy tłoczek delikatnie zabarwiony na złoto a nie nagar, widać oznaczenia.
3. silnik również nie połowiony jak fabryka złożyła 33tysie na karku i wciąż rośnie :D
4. łożyska prawie nie wyczuwalny luz :D
-
czasami według mnie jest to uciążliwe bo po dłuższej takiej jeździe w zakresie 4000-4500 to w końcu się śruby poodkręcają ;)
Większość Naszych knedli niestety "wibruje" w pewnym zakresie obrotów,moja jawa chyba naprawdę jest jakaś wyjątkowa bo tych wibracji praktycznie nie ma-między 3,5 a 5 tys silnik jest w swoim żywiole,aż się chce go kręcić coraz wyżej.Jakie są tego powody? hmm,mogę mieć tylko przypuszczenia:
1.zapłon Vape
2.dobry olej-brak nagaru
3.silnik porządnie poskładany w fabryce( od nowości nie połowiony)
4.silnik( wał) na dobrych łożyskach,kiedyś Jawsim zamieszczał tabelę z numerami silników i z numerów wynikało jakie łożyska były montowane,wyszło wtedy że mój silnik ma łożyska FAG
5.wał został porządnie wyważony dynamicznie ( nie mylić z centrowaniem)-tu coś Markoltent na ten temat może powiedzieć,ma zdecydowanie większe doświadczenie.Ja dodam tyle,słyszałem że kiepsko wyważony wał mimo porządnego centrowania w dalszym ciągu będzie wibrował,jeśli Marek możesz to napisz coś więcej na ten temat.
Holger moja jawa też nie wibrowała aż tak jak ją kupiłem i miała przebieg 17tysi:D .
1. zapłon vape czy platynka nie zmienia faktu miałem vape i mam i jest jak na platynkach.
2. olej dobry moim zdaniem bo po ściągnięciu głowicy tłoczek delikatnie zabarwiony na złoto a nie nagar, widać oznaczenia.
3. silnik również nie połowiony jak fabryka złożyła 33tysie na karku i wciąż rośnie :D
4. łożyska prawie nie wyczuwalny luz :D
Nie mam pojęcia dlaczego tak jest,ja opisałem tylko to co być może ma wpływ na prawie bezwibracyjną pracę silnika od początku jego eksploatacji,i dodam kolejny raz że nie ma on ze mną lekko ;)
-
Ja mam silnik nowy, nigdy nie połowiony, jego rok produkcji to bodajże 2000 przebieg około 6 tyś i wibruje, nie ma znaczenia czy to zapłon elektroniczny czy platynki, zmiana ustawień gaźnika i jego samego też nie wiele wniosła. Załozyłem wkładkę fabryczną z jakiegoś tworzywa na przednie mocowanie silnika nie wiele to zmieniło.
-
brakuje mi tu przy tym wszystkim fis'a ;D
-
jedne składniki parują reszta zostaje w komorze korbowej?
Zmęczony już jestem ta dyskusją, ale odpowiem Ci jeszcze:
TAK, jedne składniki parują, reszta zostaje w komorze korbowej, choć Marek twierdzi inaczej.
Dlatego też w czajniku powstaje kamień, bo woda paruje, a kamień nie. I to samo w przedszkolu na nitce z kryształkami soli. Woda paruje, sól nie.
Wiem, że Cię nie przekonam, ale trudno, niech tak zostanie, Marek ma rację.
brakuje mi tu przy tym wszystkim fis'a ;D
I Jawsima ;)
Acha, przypomniała mi się jedna metoda sprawdzania, czy w benzynie jest olej:
Robisz plamkę na gazecie. Gazeta jest zimna i... cóż za dziwy: benzyna po chwili odparowuje, a na gazecie pozostaje tłusta plama (jeżeli była to mieszanka oczywiście). Ten eksperyment robiłem w podstawówce, juz po doświadczeniach z przedszkola.
Marek ma rację, trzymajcie się! ;)
-
jedne składniki parują reszta zostaje w komorze korbowej?
Zmęczony już jestem ta dyskusją, ale odpowiem Ci jeszcze:
TAK, jedne składniki parują, reszta zostaje w komorze korbowej, choć Marek twierdzi inaczej.
Dlatego też w czajniku powstaje kamień, bo woda paruje, a kamień nie. I to samo w przedszkolu na nitce z kryształkami soli. Woda paruje, sól nie.
Wiem, że Cię nie przekonam, ale trudno, niech tak zostanie, Marek ma rację.
brakuje mi tu przy tym wszystkim fis'a ;D
I Jawsima ;)
Acha, przypomniała mi się jedna metoda sprawdzania, czy w benzynie jest olej:
Robisz plamkę na gazecie. Gazeta jest zimna i... cóż za dziwy: benzyna po chwili odparowuje, a na gazecie pozostaje tłusta plama (jeżeli była to mieszanka oczywiście). Ten eksperyment robiłem w podstawówce, juz po doświadczeniach z przedszkola.
Marek ma rację, trzymajcie się! ;)
Że się wtrącę - Michał - ze wszystkim się zgodzę z Tobą na temat smarowania tego i tamtego beną z olejem ale wytrącanie kamienia podczas gotowania wody to jest REAKCJA CHEMICZNA a nie zjawisko fizyczne jakie ma miejsce podczas wytrącania kryształków soli na nitce z roztworu - pozdrawiam dyskutantów - jest ciekawie - zaczynam poznawać całkiem nowe teorie na temat smarowania dwusuwów... ;D
-
Wytrącanie się kryształków jest reakcją chemiczną, zgadza się. Nie zmienia to faktu, że cząsteczki są rozpuszczone w wodzie i nie odparowują wraz z wodą. Woda je do czajnika dostarczyła i tam po wytrąceniu się w ramach reakcji chemicznej i odparowaniu wody pozostają.
Ja nie pisałem, że to jest to samo zjawisko, tylko próbuję cały czas porównać podobne zjawiska, żeby wyjaśnić, że jeżeli jedna substancja jest rozpuszczona w drugiej (mieszanka w baku to przecież nie zawiesina), może dojść do chemicznej separacji tych substancji przez odparowanie jednej z nich.
W przypadku kamienia w czajniku dochodzi dodatkowo do modyfikacji chemicznej i za nią idącej zmiany stanu skupienia, ale wyparowana woda jest teoretycznie chemicznie czysta.
Marek ma rację!
-
a nasz Michał nieustannie się straszliwie mota :D za chwilę się tak zakręcisz ,że ze strachu w ogóle wszystkie posty usuniesz ,bo zgłupiejesz ,gdzie co powiedziałeś mistrzu czytania i rozumienia tego co chcesz zrozumieć i wyczytać ,Niestety niejednokrotnie z cudzej prywatnej korespondencji ,pewnie >:(
-
Masz rację!
-
Kichau ale to są zupełnie inne "środowiska" (gazetka, wnętrze silnika) zupełnie inne warunki.
Jak to można w ogóle porównywać. Sęk nie w tym czy po odparowaniu jednego składnika drugi nam zostaje. Z tym nie dyskutuje!. Pytanie czy w ogóle do takiego zjawiska dochodzi w komorze korbowej/dolocie na masową skalę. Wg mnie nie. Zrób sobie eksperyment zamontuj w rurze wtryskiwacz z podaj z jednej strony strugę powietrza, i zaobserwuj ile benzyny przejdzie w gaz a ile nadal będzie w postaci aerozolu. Pytanie czy taki arezozol to już mieszanina nasycona, czy jest w niej jeszcze miejsce na parowanie. Czy mokre ubrania w wilgotnym lub wręcz mglistym pomieszczeniu wyschną. Czy woda z nich odparuje?
Jeżeli dalej się upierasz to można by rzec, że tylko część składników benzyny trafia nad tłok ta bardziej lotna, reszta się wytrąca (mniej lotna) i rozbryzgowo dostaje się nad tłok. TAK? Takie skrajności. Widzisz mój punkt widzenia. I przestań dyskutujesz ze mną a nadal atakujesz personalnie kogoś innego. I nie mów, że tak nie jest.
-
Stówa! dlaczego ma się niby olej z mieszanki wytrącać ? Mnie uczyli że łożyska w silnikach dwusuwowych smarowania są mieszanką paliwa z olejem.W karterze raczej się nic nie wytrąca(no może troszeczkę? ) a ten problem z dosmarowaniem łożyska środkowego wynika ze skąpej ilości owej mieszanki jaka wpływa przez niewielki otwór w czole wału i braku przepłukania łożyska środkowego tą mieszanką, tak jak jest to robione w TS.
Czyli mam rozumieć, że żeliwniak ma lepsze smarowanie łożyska środkowego niż aluminiowy?
to sie nazywa brak czytania ze zrozumieniem jeszcze raz przeczytaj końcowe zdanie.
Tam jest napisane ,że TS ma lepiej dosmarowane łożyska ,ale to
wynika z kontekstu zdania
Łożysko w CZ zamkniete jest między dwoma labiryntami! a w TS tylko jednostronnie i to jeszcze ma smarowanie od strony labiryntu ,oprócz smarowania bezpośrednio z komory karteru ,czyli komory tzw,wstepnego sprężania mieszanki .
Kichała-sam tego chciałeś. Próbowałem załatwić to na Priv ,ale widzę ,że coś takiego jak tajemnica prywatnej korespondencji jest Tobie obca. Czyżby to był efekt przebywania na co dzień w towarzystwie tych dla których konfidencja była podstawą wiedzy?:
Cytuję:
Jak silnik jest rozgrzany, benzyna odparowuje, olej nie.
Dlatego też zimny dwusuw kopci bardziej niż ciepły. Stówa więc ma rację.
Czyli wg. Ciebie jest tak:
1.zimny silnik dwusuwu kopci bardziej ,bo benzyna nie odparowuje ?? -dosyć oryginalna dedukcja -nie komentuję, brak słów.
2. Silnik rozgrzany-benzyna odparowuje .Efekt? Silnik nie dymi ?? Duży skrót myślowy.Bardzo duży .Również nie komentuję ,bo w zasadzie nie ma czego ,adekwatne do Twojego zadufania w swoją wiedzę.
Niestety nie mam tak lotnego umysłu ja Ty Panie Michale, W sumie ,to się chyba z tego cieszę ?
I to tyle dyskusji z Tobą bo jak dla mnie nie jesteś partnerem do dyskusji. Za wysokie dla mnie progi
Resztę w tym temacie załatwia trafnie GROM
Cytuję:Prawie cały się wytrąca? Panowie toż by po paruset kilometrach wał pływał w oleju. A z tłumików wam coś trochę cieknie oleju czy nie?
Ja oczywiście ponownie przepraszam i to bez cienia ironii ,za wprowadzenie zamieszania na Forum-chociaż właściwie to nie wiem, bo przynajmniej Holger ma konia na którym może jeździć? Idę do Polityki jak radzą mi niektórzy. Tak chyba ,będzie zdrowiej dla mnie ,bo stary już jestem i możliwe ,że wszystko mi się miesza i wprowadzam Was Drodzy Forumowicze nie potrzebnie w błąd .
Nie, nie obraziłem się ,bo mi ramę podpierdzielili ,a w razie pytań proszę pisać na PW. Proszę jednak pamiętać ,że ja pamiętam czasy SB (to mi się nie pomiesza nigdy ,bo sam z tego tytułu cierpiałem ) W tamtych czasach takich co wywlekali na światło dzienne ,to co sie prywatnie mówiło na dodatek wyrywając z kontekstu , dawniej golono na łyso i wykluczano z towarzystwa ,delikatnie mówiąc u Niemczurów było inaczej niestety
Miłego wieczoru .
dr_Ed !
Z Michałem sie nie polemizuje ,bo dyskusja z nim rządzi się pewnym prawem formułowanym w dwóch podpunktach:
pkt 1. Michał ma zawsze rację
pkt 2. Jeżeli Michał nie ma racji to patrz na pkt.1
Reszta to przedszkole, ba nawet nie ,bo przecież Michał kończył naukowe przedszkole w którym fizykę wykładali oseskom .
To nic ,że się trochę gubi Misiu w porównaniach .Co tam! Reszta to debile i nie potrafią samodzielnie myśleć a ,że każdy cytat jest dobry ,byle pasował do jego toku myślenia.To nic ,że nie do końca kuma co autor miał na myśli .Misiu lubi błyszczeć. Jest Cool i kończył przedszkole w którym uczyli cytowania prywatnej korespondencji na ogólnym forum. Przy Michale trzeba uważać co się mówi ,bo kto wie kiedy i jak to wykorzysta?
Tak więc ostrożnie proponuję
Panowie możecie mnie baranowi wytłumaczyć jak gaźnik zamienia benzynę w gaz? A o oleju zapomina?
Olej nie zawiera zbyt dużo tzw.frakcji lotnych a benzyna tak. Ten gaz to taka forma uogólnienia -jest powietrze ,jest temperatura ,jest różnica ciśnień jest paliwo- jest gaz To po prostu mieszanina podgrzanego paliwa ,tlenu i oleju występująca w formie owej MGŁY SMOLEŃSKIEJ.
Tu jest to w miarę niepokrętnie wytłumaczone http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%BAnik#Zasada_dzia.C5.82ania (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ga%C5%BAnik#Zasada_dzia.C5.82ania)
Na czerwono moje wypowiedzi które tak oburzają Michała a na zielono jego.
Pisząc to co zaznaczyłem na czerwono popełniłem jeden nie wybaczalny błąd. Nie napisałem ,że paliwo zasysane jest do komory karteru poprzez gaźnik który wytwarza mieszaninę paliwa ,oleju i powietrza tworząc coś w rodzaju mgiełki. Owa mgiełka zawiera powietrze rozpylone paliwo i olej. w wyniku tego ,że niejako omiata całość komory sprężania wstępnego wnika również w kanałek czoła :) Czy to jest gaz? nie wiem .Może i tak ,ale bardziej są to drobinki paliwa ,oleju rozbite powietrzem. Podobnie zresztą jak mgła to woda nie do końca w stanie gazowym -nie szukam definicji mgły ,ale to chyba tak jakoś jest ,bo jak długo stoisz we mgle to ubranie robi się wilgotne.
Podobnie tak jak ubranie robi się wilgotne wał staje się tłusty....Jednak nie wytraca(?) się cały olej bo owe opary z zawartością oleju muszą się dostać do komory sprężania Panie Michale!Inaczej h.j strzeli tłok i cylinder! Częste zjawisko gdy ktoś twierdzi ,że na suchym paliwie dojedzie ze stacji do domu ,bo tam zostawił olej.
Tak więc powiedziałem co powiedziałem . Kto chciał przeczytał to właściwie a kto nie to nie. Dziwne ,że byli Ci którzy odczytali to co napisałem w sposób podobny jak ja miałem w zamyśle.
Tak więc nie musisz już powtarzać ,że mam rację ,bo większość wie ,że jest jak jest a reszta to Michał chociaż po części rozumiem Twoje zachowanie. Ja też bym się źle czuł gdybym nie do końca czuł się pewnie w temacie i się z lekka zamotał na poziomie przedszkola :) Ja nie usunę swoich postów ,bo nie mam się czego wstydzić ,no może tylko tego że daje się wciągać w tego typu dyskusje .
-
Każdy z piszących ma trochę racji:
-bo raz że silnik 2T smarowany jest olejem zawartym w mieszance paliwa i tego oleju,
-a dwa smarowany jest olejem ( szczególnie środkowe łożysko choć nie tylko) który wytrąca się z mieszanki,nie spala się do końca i pozostaje w skrzyni korbowej.A że paliwo odparowuje z gorącego silnika to jest więcej jak pewne.Wystarczy zrobić proste doświadczenie z silnikiem np 638:
1.gasimy gorący silnik,a następnie ponownie odpalamy,co się dzieje? silnik odpala od lekkiego strzała( bez ssania,bez pompowania),
2.gasimy gorący silnik,i czekamy jak trochę ostygnie ( ciepły ale nie gorący),próbujemy odpalić tak jak w przypadku gorącego silnika i niestety w większości prawidłowo wyregulowanych gaźników silnik nie odpali ,ponieważ odparowało z niego paliwo,musimy przekopać ze trzy razy na ssaniu i wtedy silnik ponownie odpala-zaznaczam że ja się nie znam i są to tylko moje praktyczne spostrzeżenia z używania motocykla :D :D :D
-
Czemu mam nie pisać, że masz rację, skoro masz rację?
Łańcuch myśleniowy Marka, który doprowadził do zwrotu wydarzeń i mnie przekonał to:
Benzyna nie paruje ->
-> Olej się więc nie wytrąca, bo nie ma jak, bo benzyna nie paruje ->
-> Jeżeli olej się nie wytrąca, to nie może się zebrać w komorze korbowej, bo się przecież nie wytrąca ->
-> 2% oleju w mieszance w zupełności więc wystarcza do smarowania silnika i nie jest konieczne, żeby zebrał się dodatkowy olej w komorze korbowej. Zresztą i tak nie może się tam zebrać, bo się nie wytrąca, bo benzyna nie paruje.
Nic logiczniejszego.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tak jak ja są oczarowani doświadczeniem i wiedzą Marka!
-
A wiec tak, posiadam taka o to CZ 350 12V http://imageshack.us/photo/my-images/507/imag0008ti.jpg/ (http://imageshack.us/photo/my-images/507/imag0008ti.jpg/) i chodzi o to że wał który posiadam do niczego sie nie nadaje, nawet do regeneracji, i chce zakupic nowy i znalazłem ciekawy wał na archiwum allegro pisze że jest to czeski wał nigdy nie używany, nowy nie regenerowany o to link http://archiwumallegro.pl/wal_korbowy_cz_350_12_v_nowy_czeski_okazja-2886473280.html (http://archiwumallegro.pl/wal_korbowy_cz_350_12_v_nowy_czeski_okazja-2886473280.html) i chce sie was spytać czy dobry jest ten wał? czy nadał by sie do mojej wersji Cz.
A i już nie bede zakładał nowego tematu, wiec spytam się co najlepiej jest zrobić jak bym składał silnik by później nie mieć kłopotów z CZ? Słyszałem coś tam o labiryncie by łożysko wału miało lepsze smarowanie ale nie rozumiem o co chodzi wytłumaczy mi to ktoś?
Wie ktoś ile kosztuje szlif cylindrów w CZ 350?
Chyba oślepłem, w którym wersie flot93 pyta o parowanie benzyny?
-
między wierszami trzeba umieć czytać :D
Czemu mam nie pisać, że masz rację, skoro masz rację?
Łańcuch myśleniowy Marka, który doprowadził do zwrotu wydarzeń i mnie przekonał to:
Benzyna nie paruje ->
-> Olej się więc nie wytrąca, bo nie ma jak, bo benzyna nie paruje ->
-> Jeżeli olej się nie wytrąca, to nie może się zebrać w komorze korbowej, bo się przecież nie wytrąca ->
-> 2% oleju w mieszance w zupełności więc wystarcza do smarowania silnika i nie jest konieczne, żeby zebrał się dodatkowy olej w komorze korbowej. Zresztą i tak nie może się tam zebrać, bo się nie wytrąca, bo benzyna nie paruje.
Nic logiczniejszego.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tak jak ja są oczarowani doświadczeniem i wiedzą Marka!
a gdzie Ty to wszystko wyczytałeś Michale? O parowaniu z mojej PW do Ciebie -zresztą opatrznie i zbyt dosłownie -napisałem że nie paruje bo kartery są zbyt zimne a nie ododałem że nie zdąży bo przy takim ciągłym doładowaniu nową mieszanką jest to niemożliwe,to wiem a reszta?To już Twoje konkluzje z punktu pierwszego chyba?
-
Holger czy doświadzczenie z silnikiem z punktu 2 dobrze zinterpretowałeś. A może jest tak, że zaraz po zgaszeniu mamy jednak nadal wymieszane powietrze z paliwem (aerozol) . Po dłuższym postoju mieszanina przestaje nią być i rozpylone ciecze opadają na dno komory z powietrza. Z tąd trudności z odpaleniem i trzeba dostarczyć świerzej wymieszanej mieszanki z gaźnika? Pozatym przy unieruchomionym silniku mieszanina powoli jest mniej nasycona, benzyna może parować i tu znowu zupełnie inne warunki niż podczas pracy.
Parowanie paliwa z gaźnika to także zupełnie inna kwestia. Gaźnik jest połączony z atmosferą, ciecz ma gdzie parować bo paruje do ośrodka nie nasyconego parami benzyny.
-
takie tematy są najgorsze, jak u każdego coś dzwoni i próbując coś wytłumaczyć walą w kolejnym zdaniu kompletną głupotę zaogniając tylko dyskusję. Piszcie o tym czego jesteście pewni.
Sam nigdy nie analizowałem dokładnie przemian fazowych występujących na każdym centymetrze dolotu, ale napisze wam coś czego jestem pewien.
"WADA SMAROWANIA MIESZANKOWEGO: Przy rozruchu lub pracy "na zimno" paliwo nie odparowuje właściwie, uniemożliwiając wytrącanie się kropli oleju, które porywane są do cylindra. Dlatego też w silnikach o większej mocy celowe jest doprowadzenie oleju pod ciśnieniem wprost do łożysk wału korbowego..." - Profesor dr hab. inż. Tadeusz Jan Rychter
Zadaniem gaźnika jest doprowadzanie do rozpylenia paliwa co UŁATWIA proces odparowania, zapoczątkowany w komorze gaźnika, a kontynuowany w przewodzie dolotowym i w cylindrze silnika.
-
Wątek podzieliłem, dyskusja była nie na temat ;)
-
n3....w tym sęk, że diabeł tkwi w szczegółach i ich interpretacji,mniej lub bardziej dosłownej ;)
-
Holger czy doświadzczenie z silnikiem z punktu 2 dobrze zinterpretowałeś. A może jest tak, że zaraz po zgaszeniu mamy jednak nadal wymieszane powietrze z paliwem (aerozol) . Po dłuższym postoju mieszanina przestaje nią być i rozpylone ciecze opadają na dno komory z powietrza. Z tąd trudności z odpaleniem i trzeba dostarczyć świerzej wymieszanej mieszanki z gaźnika? Pozatym przy unieruchomionym silniku mieszanina powoli jest mniej nasycona, benzyna może parować i tu znowu zupełnie inne warunki niż podczas pracy.
Parowanie paliwa z gaźnika to także zupełnie inna kwestia. Gaźnik jest połączony z atmosferą, ciecz ma gdzie parować bo paruje do ośrodka nie nasyconego parami benzyny.
Niby jest tak jak piszesz,jednak jak by było paliwo w skrzyni korbowej,to samo podniesienie przepustnicy powinno dostarczyć choćby minimalną porcję powietrza umożliwiając zapalenie mieszanki,a tak się nie dzieje-potrzebna jest dawka świeżej mieszanki paliwowo - powietrznej,zobacz co się dzieje jak nalejemy paliwo bezpośrednio do cylindrów,mimo że nie jest rozpylone przez gaźnik silnik przez jakiś czas pracuje.Jak pisałem wcześniej,każdy z piszących ma trochę racji tylko z innego miejsca na motocyklu to widzi ;)
-
Niestety większości przydałoby się chociaż odświerzyć wiedzę nim zaczną bredzić...Mamy przecierz świetne książki np."Silniki dwusuwowe pojazdów" i "ABC Silnika dwusuwowego" obydwie Tadeusza Rychtera... :o
-
No i to jest prawda ,cała prawda i tylko prawda... :P
n3....w tym sęk, że diabeł tkwi w szczegółach i ich interpretacji,mniej lub bardziej dosłownej ;)
-
Niestety większości przydałoby się chociaż odświeżyć wiedzę nim zaczną bredzić...Mamy przecież świetne książki np."Silniki dwusuwowe pojazdów" i "ABC Silnika dwusuwowego" obydwie Tadeusza Rychtera... :o
Dyskusja jest bardzo twórcza przynajmniej dla mnie,i jeśli te książki są ogólnie dostępne to postaram się je kupić choćby dla odświeżenia wiadomości-dzięki PP :D
-
No i to jest prawda ,cała prawda i tylko prawda... :P
n3....w tym sęk, że diabeł tkwi w szczegółach i ich interpretacji,mniej lub bardziej dosłownej ;)
Kolega zapomniał o jeszcze jednym rodzaju prawdy ;) tzn. gównoprowda ;D
Książki ,to dobra rzecz a internet ? Można i tak w rozdziale Trochę Histori dosyć ciekawe spostrzeżenia
http://dezamet027.republika.pl/zasada2t.pdf
-
To piszesz o 90% postów tutaj ;D
Popraszę o wywóz śmieci... :D
-
"WADA SMAROWANIA MIESZANKOWEGO: Przy rozruchu lub pracy "na zimno" paliwo nie odparowuje właściwie, uniemożliwiając wytrącanie się kropli oleju, które porywane są do cylindra. Dlatego też w silnikach o większej mocy celowe jest doprowadzenie oleju pod ciśnieniem wprost do łożysk wału korbowego..." - Profesor dr hab. inż. Tadeusz Jan Rychter
Zadaniem gaźnika jest doprowadzanie do rozpylenia paliwa co UŁATWIA proces odparowania, zapoczątkowany w komorze gaźnika, a kontynuowany w przewodzie dolotowym i w cylindrze silnika.
-
Szkoda ,że nie środkowy :D
-
No comments Gents!
-
proponuje wyrzucić ten wątek do kosza. Po ch*j się rozwodzić jak to smaruje, co się osadza, wyrtąca, sra i pier**li... Smaruje? No pewnie że tak, więc ch*j z tym niech smaruje dalej ;)
Lać, jechać, w palnik dawać!!!
-
wątek w koszu czy nie w koszu ale zasada działania silnika 2T widzę że by się przydała bo nie wiele osób wie czym jeżdzi
-
Wyrzucać tego nie będziemy :) bo z kilku opinii ktoś inteligentny wyciągnie to co prawdziwe i właściwe.
Lać, jechać, w palnik dawać!!!
Dokładnie stary!
-
Takie wątki właśnie po to są żeby póżniej nikt nie pieprzył głupot o np. almotach w chat-cie!!!
-
Nie przesadzajmy z tym koszem,mimo że dyskusja jest dosyć ostra i każdy chce przekonać do swoich racji,to dalej uważam że jest bardzo potrzebna i wiele z niej można wynieść ( w sensie nauczyć się).
-
wątek w koszu czy nie w koszu ale zasada działania silnika 2T widzę że by się przydała bo nie wiele osób wie czym jeżdzi
Zasadę działania silnika dwusuwowego znam, tylko że ona nic nie mówi o jakimś wytrącaniu się oleju z mieszanki tylko jak byk jest napisane w każdej książce że dwusuwy są smarowane mieszanką oleju z benzyną.
Wyrzucać tego nie będziemy :) bo z kilku opinii ktoś inteligentny wyciągnie to co prawdziwe i właściwe.
Tak, za raz będzie temat o naprężeniach występujących w kulce łożyska podczas pracy silnika. Panowie, bez jaj...
Nie przesadzajmy z tym koszem,mimo że dyskusja jest dosyć ostra i każdy chce przekonać do swoich racji,to dalej uważam że jest bardzo potrzebna i wiele z niej można wynieść ( w sensie nauczyć się).
W takim razie kto przeprowadzi badania? Poświęci ktoś swojego dwusuwa na to?
To co tutaj w tym temacie ktoś sprawdził? Zbadał? Każdemu wydaje się że ma racje a w rzeczywistości nikt nie zajrzał do silnika jak ta mieszanka wiruje i co się z nią dzieje np przy 5000obr/min.
To że olej zostaje w skrzyni korbowej a benzyna odparowuje to chyba normalna sprawa. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego tak się dzieje.
-
W takim razie kto przeprowadzi badania? Poświęci ktoś swojego dwusuwa na to?
To co tutaj w tym temacie ktoś sprawdził? Zbadał? Każdemu wydaje się że ma racje a w rzeczywistości nikt nie zajrzał do silnika jak ta mieszanka wiruje i co się z nią dzieje np przy 5000obr/min.
To że olej zostaje w skrzyni korbowej a benzyna odparowuje to chyba normalna sprawa. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego tak się dzieje.
Ja opisuję spostrzeżenia z eksploatacji swojego silnika,wiec co by nie mówić testuję go,zaglądałem też do środka wiec i na tej podstawie coś mogę powiedzieć ;)
-
To że olej zostaje w skrzyni korbowej a benzyna odparowuje to chyba normalna sprawa. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego tak się dzieje.
Niektórym trzeba:
W karterze ta temperatura jest zbyt niska by paliwo odparowywało i olej w czystej postaci dostawał się na łożyska. Naprawdę nie zawsze nie mam racji.
Stówa! dlaczego ma się niby olej z mieszanki wytrącać ? W karterze raczej się nic nie wytrąca(no może troszeczkę?
Mariusz, dzięki za cytat z Rychtera! W Warszawie mam tą ksiażke, czytałem przed laty.
-
Michał ,proponuję zmienić chabetę ,bo ta już ledwo dyszy i jesteś upierdliwie monotematyczny ,chociaż ostatnie zdanie wiele wyjaśnia :D
PS:Jak wrócisz do W-wy ,albo wcześniej ,przeczytaj ze zrozumieniem co napisał Prof. i co napisałem ja,fakt, że może zbyt ogólnikowo, bo ty nie wiesz co to czysta postać oleju w silniku :( sorki.
-
Ja też robiłem przy czechosłowackich maszynach w różnych warunkach. Nawet ściągałem w cz 175 cylinder na gorąco przez szmatę parzyło tak że ledwie ściągnąłem go. Mogę powiedzieć tyle, smarowanie ma obfite ten silnik jeśli chodzi o cylinder. Po ściągnięciu cylka aż kapała z tłoka mieszanka, wał był cały mokry, z korby też ściekało :P
-
Ja też robiłem przy czechosłowackich maszynach w różnych warunkach. Nawet ściągałem w cz 175 cylinder na gorąco przez szmatę parzyło tak że ledwie ściągnąłem go. Mogę powiedzieć tyle, smarowanie ma obfite ten silnik jeśli chodzi o cylinder. Po ściągnięciu cylka aż kapała z tłoka mieszanka, wał był cały mokry, z korby też ściekało :P
Według niektórych ,to jest niemożliwe ;)
-
Posiada ktoś wyżej wymienione książki ? Chętnie bym poczytal .
-
Michał ,proponuję zmienić chabetę ,bo ta już ledwo dyszy i jesteś upierdliwie monotematyczny ,chociaż ostatnie zdanie wiele wyjaśnia :D
PS:Jak wrócisz do W-wy ,albo wcześniej ,przeczytaj ze zrozumieniem co napisał Prof. i co napisałem ja,fakt, że może zbyt ogólnikowo, bo ty nie wiesz co to czysta postać oleju w silniku :( sorki.
No tak dostarczasz cały czas nowe porcje rozpuszczlanika do dolotu itd( beznyna) a olej zamiast się z nim mieszać to się jeszcze wytrąca.
"WADA SMAROWANIA MIESZANKOWEGO: Przy rozruchu lub pracy "na zimno" paliwo nie odparowuje właściwie, uniemożliwiając wytrącanie się kropli oleju, które porywane są do cylindra. Dlatego też w silnikach o większej mocy celowe jest doprowadzenie oleju pod ciśnieniem wprost do łożysk wału korbowego..." - Profesor dr hab. inż. Tadeusz Jan Rychter
Zadaniem gaźnika jest doprowadzanie do rozpylenia paliwa co UŁATWIA proces odparowania, zapoczątkowany w komorze gaźnika, a kontynuowany w przewodzie dolotowym i w cylindrze silnika.
Jest to tak ogólnie napisane, że nie jest żadnym dowodem. Można to tak zinterpretować, że odparowanie paliwa powiedzmy W 90 procentach odbywa się w gaźnku, można także powiedzieć, żę te 90 % paruje dopiero w cylindrze. I co każdy będzie miał rację. Trudno mi uwierzyć, że łożyska są smarowane samym olejem to jest wręcz nie możliwe, są smarowane mieszanką, a to że jej skład się zmienia poprzez odparowanie częsci paliwa w dodatku nie wiadomo jakiej częsci, nie upoważnia nikogo do napisania, że olej się tam wytrąca.
-
Kolego STÓWA domyślam się ,że do mnie pijesz? :D A gdzie Ty znalazłeś takie coś -czytaj zdanie- w którym ja napisałem ,że wał nie jest mokry m.innymi od oleju? Oj! zaczynasz wymyślać!
Albo ja jestem z lekka albo ktoś inny? Zaczynasz mi wkładać w usta słowa-zdania których nie napisałem. Powoli zaczynam odbierać to jako zmasowany atak na moją osobę. Pozostaje mi tylko sie obronić skąd ja te GŁUPOTY które napisałem wziąłem.
Poniżej macie zdjęcia książki o której w PW wspominałem Michałowi(pewnie poczytał i skasował swoje posty ;) )
Przeczytajcie to uważnie . Napisał to niejaki Profesor K.NIEWIAROWSKI -mój wykładowca na PP :o Tam są użyte takie zwroty jak ...niewielkie ilości... i gdzie następuje WŁAŚCIWE odparowywanie mieszanki-na pewno nie w karterze bo temp.tylko ok. 60-cóśtam) ,no i co takiego się spala w komorze spalania silnika -równierz NIE W KARTERZE!
Po przeczytaniu tekstu ze zdjęć ,przeczytajcie o czym ja pisałem a potem możecie mnie dalej JE..Ć ile wlezie .OKI? ALBO TEŻ ....?NO WŁAŚNIE CO?
GROM ;D CO TY NA TO?
HOLGER!! Tam jest też częściowa odpowiedź na Twoje pytania i sugestie ,a dla pewności dodam specjalnie dla Ciebie jeszcze jedno zdjęcie z tej samej książki tylko I Tomu dotyczące oleju do silnika z tamtych czasów :) -wiedziano również co to syntetyk :)
-
Polecę językiem branżowy, :"ja tam się na tym nie znam".
Też kiedyś parę książek na studiach przeczytałem ;) Parę latek już od tego czasu mineło.
-
no u mnie z górą 29 ,ale aż tak jeb...cej sklery to nie mam .Chyba,no nie GROM ? :D
Wyszliśmy na totalnych głupków ,no nie? Przyjdzie nam chyba za to przeprosić i się powoli wycofać z naszych teorii ;) :(
-
Kiedyś tak mnie "jechano" za projekt zapłonu mikroprocesorowego a patrz teraz prawie każdy chce go mieć. Było tak: to się nie uda, tamto się urwie, a to się zabrudzi. A i jeszcze pamiętam silnik po przeróbkach ilez to wtedy teorii było i narzekań.
-
wczasie pracy silnika z mieszanki wytrąca się olej i spływa po ściankach
Stówa! dlaczego ma się niby olej z mieszanki wytrącać ?
Ma chłop talent do odwracania kota ogonem ;)
-
A ty nadal nie zreformowany? Dlaczego mnie to nie dziwi?
Czy nigdy nie pojmiesz tego ,że wał jest obmywany MIESZANKĄ ,POWTARZAM ...MIESZANKĄ! oleju i benzyny ?
DOCZYTAŁEŚ O POMPKACH OLEJOWYCH W SILNIKACH PRZECIĄŻONYCH I NIE TYLKO I PO CO ONE SĄ? JA PIER..LĘ Z TOBĄ TO SIĘ MOŻNA ZAŁAMAĆ KICHAŁ!
JESTEŚ GORSZY OD SŁYNNEGO KACZORA KTÓREMU NIKT PRZECIEŻ NIE WMÓWI ,ŻE...BIAŁE JEST BIAŁE
-
Kolego STÓWA domyślam się ,że do mnie pijesz? :D
Nie ,kolego Markoltent.Nie jesteś Panem i Bogiem ani pępkiem świata i nie myśl że wszystko co wszyscy piszą jest od razu do Ciebie.W tym temacie nie piję do Ciebie . ;) P.S.Tylko się nie obraż :D
-
Dzięki za info STÓWA;) a niby za co mam się obrazić? Jak na razie nikt na forum mnie nie obraził i myślę, że nie jest to nikogo zamiarem 8)
-
I ja wtrącę swoje 3 grosze. dodam ze nie za bardzo uważnie czytałem te 5 stron, bo po prostu mi sie nie chce.
Mieszanka "paliwowo olejna" tak to powiedzmy mogę sobie nazwać. To taka mieszanina gdzie każdy ze składników ma trochę inna lotność.
Wiec poniekąd każdy może mieć racje. Gaźnik rozpyla mieszankę
Która dostaje się do wnętrza przez dolot. I tam w zależności, powiedzmy od czasu, mając na myśli jedna dawkę. Możemy wnioskować ze
-dostaje się mieszanka która smaruje
-ale ze względu na lotność, tego oleju jednak zostaje jednak więcej.
Więc takie dociekanie czy to się wytrąca czy nie, jest troche kontrowersyjne, jak i chyba nie przydatne?
Bo ta dyskusja trochę zmienia pierwotne pytanie, a zmienia się trochę w atak na osobę Markoltenta, który zauważyłem tez w wątku o labiryncie.
-
Ależ Mofeix jaki atak? To tylko ostra polemika ;) Daję radę ,ale dzięki za zainteresowanie 8)
Co do rozwoju dyskusji niestety nie można wykluczyć ,że w 100% masz rację :o
-
(https://http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=21445.0;attach=15976;image)
No tekst potwierdza to co pisałem wcześniej,olej mineralny nadaje się lepiej do zużytych silników lub do silników po remoncie ze zbyt dużym luzem między tłokiem cylindrem a pierścieniami,innych zalet nie podano.Jednak tą prawdę znałem już dawno,powiem więcej często się zdarza że użytkownicy pilarek i kosiarek ze zużytymi silnikami używają miksolu,ponieważ znacznie poprawia on osiągi co nie znaczy że taki silnik jest sprawny technicznie i że będzie długo i bezawaryjnie pracował-nie przekonałeś mnie w dalszym ciągu.
-
MIESZANKĄ ,POWTARZAM ...MIESZANKĄ! oleju i benzyny
A czy olej jest w tej mieszance rozpuszczony?
To rozpuszczanie mam na myśli: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpuszczanie
-
Kiedyś tak mnie "jechano" za projekt zapłonu mikroprocesorowego a patrz teraz prawie każdy chce go mieć. Było tak: to się nie uda, tamto się urwie, a to się zabrudzi. A i jeszcze pamiętam silnik po przeróbkach ilez to wtedy teorii było i narzekań.
Różnica jest taka Gromie,że Ty udowodniłeś oponentom działanie Twojego zapłonu,testowałeś zapłon na swoim silniku i na tej podstawie ( choć z tego co rozmawialiśmy niezbyt chętnie) udostępniłeś zapłon kilku osobom ;)
-
(https://http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=21445.0;attach=15976;image)
No tekst potwierdza to co pisałem wcześniej,olej mineralny nadaje się lepiej do zużytych silników lub do silników po remoncie ze zbyt dużym luzem między tłokiem cylindrem a pierścieniami,innych zalet nie podano.Jednak tą prawdę znałem już dawno,powiem więcej często się zdarza że użytkownicy pilarek i kosiarek ze zużytymi silnikami używają miksolu,ponieważ znacznie poprawia on osiągi co nie znaczy że taki silnik jest sprawny technicznie i że będzie długo i bezawaryjnie pracował-nie przekonałeś mnie w dalszym ciągu.
Też tak myślałem ,że nie przekonam-sam nie wiem czy tego właśnie chciałem ,ale o ile się nie mylę (nie chce mi się już ryć we wpisać) to to nie było moim zamiarem. O ile pamiętam to Ty jesteś innego zdania niż moje a ja wcale nie chcę Ciebie przekonać ,bo nie muszę:) ja wiem swoje Ty wiesz swoje ,czyli....obydwaj wiemy swoje. Zawsze są mądrzy i mądrzejsi 8) Ja nie czuję się dotknięty tym ,że Ty masz inne zdanie. Twoje prawo twoje decyzje twój motÓr ,no nie?
MIESZANKĄ ,POWTARZAM ...MIESZANKĄ! oleju i benzyny
A czy olej jest w tej mieszance rozpuszczony?
To rozpuszczanie mam na myśli: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpuszczanie (http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpuszczanie)
Ty z kolei Michał kpisz czy o drogę pytasz? Nie rób z siebie .....pozwolisz ,że przemilczę.Poza tym nie jesteś już chyba w tym słynnym przedszkolu?
-
Nie, ja pytam poważnie: czy olej w tej mieszance jest rozpuszczony?
-
(https://http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=21445.0;attach=15976;image)
No tekst potwierdza to co pisałem wcześniej,olej mineralny nadaje się lepiej do zużytych silników lub do silników po remoncie ze zbyt dużym luzem między tłokiem cylindrem a pierścieniami,innych zalet nie podano.Jednak tą prawdę znałem już dawno,powiem więcej często się zdarza że użytkownicy pilarek i kosiarek ze zużytymi silnikami używają miksolu,ponieważ znacznie poprawia on osiągi co nie znaczy że taki silnik jest sprawny technicznie i że będzie długo i bezawaryjnie pracował-nie przekonałeś mnie w dalszym ciągu.
Też tak myślałem ,że nie przekonam-sam nie wiem czy tego właśnie chciałem ,ale o ile się nie mylę (nie chce mi się już ryć we wpisać) to to nie było moim zamiarem. O ile pamiętam to Ty jesteś innego zdania niż moje a ja wcale nie chcę Ciebie przekonać ,bo nie muszę:) ja wiem swoje Ty wiesz swoje ,czyli....obydwaj wiemy swoje. Zawsze są mądrzy i mądrzejsi 8) Ja nie czuję się dotknięty tym ,że Ty masz inne zdanie. Twoje prawo twoje decyzje twój motÓr ,no nie?
Dokładnie jak piszesz,to mój motór ;D ,jednak być może masz rację że mineralny olej jest bardziej właściwy- chciałbym wiedzieć tylko dlaczego.Moje dotychczasowe spostrzeżenia i obserwacje mówią mi całkiem coś innego,choćby w kwestii czystości silnika( nagar,osad) ,a co za tym idzie trwałość silnika(zapiekanie się pierścieni,zacieranie się łożysk,zatykanie kanałów). Przy oleju którego używam te sprawy są mi całkowicie obce,popatrz na silnik Czerona,kila set km na miksolu i musiał usuwać nagar.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_dwusuwowy
-
(https://http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=21445.0;attach=15976;image)
No tekst potwierdza to co pisałem wcześniej,olej mineralny nadaje się lepiej do zużytych silników lub do silników po remoncie ze zbyt dużym luzem między tłokiem cylindrem a pierścieniami,innych zalet nie podano.Jednak tą prawdę znałem już dawno,powiem więcej często się zdarza że użytkownicy pilarek i kosiarek ze zużytymi silnikami używają miksolu,ponieważ znacznie poprawia on osiągi co nie znaczy że taki silnik jest sprawny technicznie i że będzie długo i bezawaryjnie pracował-nie przekonałeś mnie w dalszym ciągu.
Też tak myślałem ,że nie przekonam-sam nie wiem czy tego właśnie chciałem ,ale o ile się nie mylę (nie chce mi się już ryć we wpisać) to to nie było moim zamiarem. O ile pamiętam to Ty jesteś innego zdania niż moje a ja wcale nie chcę Ciebie przekonać ,bo nie muszę:) ja wiem swoje Ty wiesz swoje ,czyli....obydwaj wiemy swoje. Zawsze są mądrzy i mądrzejsi 8) Ja nie czuję się dotknięty tym ,że Ty masz inne zdanie. Twoje prawo twoje decyzje twój motÓr ,no nie?
Dokładnie jak piszesz,to mój motór ;D ,jednak być może masz rację że mineralny olej jest bardziej właściwy- chciałbym wiedzieć tylko dlaczego.Moje dotychczasowe spostrzeżenia i obserwacje mówią mi całkiem coś innego,choćby w kwestii czystości silnika( nagar,osad) ,a co za tym idzie trwałość silnika(zapiekanie się pierścieni,zacieranie się łożysk,zatykanie kanałów). Przy oleju którego używam te sprawy są mi całkowicie obce,popatrz na silnik Czerona,kila set km na miksolu i musiał usuwać nagar.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_dwusuwowy (http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_dwusuwowy)
ten link to w jakim celu?
Holger ,ja już Tobie pisałem ,że masz dużo szczęścia z tym Twoim silnikiem. Trzymaj tak dalej. Możesz sie naprawdę cieszyć. Większość (chyba)jednak ma trochę inaczej niestety. To urok m.innym Jaw i CZ
-
Link informacyjnie,z bardzo fajna animacja pracy silnika 2t:-)
-
;) :D już kumam 8) istotnie, fajne.
-
Piszecie tutaj o kosiarkach i piłach. Gadałem z właścicielem sklepu, który to takie ustrojstwa spzredaje. Twierdzi, że na zimę należy spuścić paliwo z kosiarki, ponieważ zawarty w nim olej straci swoje właściwości i przy pierwszym wiosennym odpale, można zatrzeć piecyk. Wydało mi się to trochę dziwne, bo skoro benzyna odparuje, oleum zostanie. Może i trochę straci na swej mocy, ale przy rozruchu pompką pompujemy do gaziora świeże paliwko, choć przestało ono w zbiorniczku całą zimę. Nie zdarzyła mi się sytuacja aby po zimie olej"wyszedł" z benzyny. Kosiarki również nie zatarłem.
-
Może nie koniecznie "wyszedł z benzyny".
Z tego co wiem, to taki mixol ma swój okres ważności, po którym producent pisze, że nie poleca stosować, gdyż traci swoje właściwości.
-
a ja słyszałem(zaznaczam słyszałem)od użytkujących sportowo silniki dwusuwowe,że do swoich silników leją tylko i wyłącznie świeżą mieszankę max.do 12h po wymieszaniu. Ponoć badano to w laboratoriach i właściwości smarne owej mieszanki w wyniku zachodzących procesów chemicznych -w mieszance- obniżają jej wartość użytkową w silnikach których oni używają. Ile w tym prawdy ? ponoć dużo.Mówił to nie byle kto ,bo obecny wicemistrz świata niejaki Pan Synoradzki . Myślę ,że coś prawdy w tym musi być ,ale ile ? Nie wiem ;)
-
może coś w tym być - znajomy miał kilka litrów oleju fush 2t, który był wyprodukowany w 2006 albo 2007 roku, a w tamtym roku jak go otworzyłem i wlałem do pojemnika to zaczęły się na nim pojawiać taki tłuszcz na powierzchni jak w rosole - smarowałem tym linki :D
-
Nie, ja pytam poważnie: czy olej w tej mieszance jest rozpuszczony?
Przepraszam Michał , gdzieś mi umknęło Twoje dalsze pytanie :-[
Myślę ,że jest to mieszanina paliwa i oleju. czy się rozpuszcza tego nie wiem . Całkiem możliwe ,że tak ,bo benzyna to swoistego rodzaju rozpuszczalnik ,ale w jakim stopniu i czy w 100% tego nie wiem . Chemia to nie mój konik niestety, chociaż jakąś tam wiedzę na poziome zwykłego przedszkola mam 8)
Michał wybacz ,ale wrócę jeszcze do tego WYTRĄCANIA SIĘ OLEJU Z PALIWA przy którym ja tak zaprotestowałem ,jednocześnie wywołując Twoje święte oburzenie ,że bzdety piszę :o
Ja za wytrącanie się jakiegoś czynnika przyjmuję taką definicję jak w tym linku ,a Ty jakąś inną?
http://encyklopedia.pwn.pl/index.php?module=haslo&id=3980297 (http://encyklopedia.pwn.pl/index.php?module=haslo&id=3980297)
chyba,że...ale z tym poczekam na Twoją odpowiedź ,o ile się doczekam oczywiście ;)
-
Panowie, wasza dyskusja jakoś żyć mi nie dawała więc postanowiłem troszkę sobie poczytać i wyczytałem kilka ciekawych rzeczy :) Paliwo z mieszanki w gaźniku prawie nie paruje, w komorze korbowej już owszem, ale niewielkie ilości ( prof. Paździorek twierdzi że mniej niż 5 %), silne parowanie w cylindrze i tak już mamy prawie 70% odparowanego paliwa :) Wyczytałem też w pewnej mądrej książce, że komora korbowa pełni rolę separatora który działa tak, że cząsteczki oleju który jest cięższy od paliwa poprzez działanie sił odśrodkowych wyrzuca ów olej na ścianki komory korbowej, łożyska i samą korbę. :)
Co do tej zupy w komorze korbowej co się wylewa jak połowimy silnik, to dalej mieszanka, tyle ze dominuje w niej olej :)
Swego czasu pracowałem w serwisie Sthil'a i napołowiłem się tych badziewi, i wiosną często trafiały pilarki od ogrodników co je palili raz na sezon, i często tłok stawał w cylinrze a pierścienie jak pospawane. Ten super zielony olej Motula 2t do pilarek dawał rok gwarancji w butelce nieotwartej i zalecał wypalić mieszankę w tydzień po mieszaniu.
-
wybaczcie, że wskakuję rzutem na taśmę...
nie wniosę nic nowego w zasadzie a tą burzę pozostawiam tęgim głowom gdzie ścierają się jak widać różne szkoły i teorie z praktyką mniejszą lub zaawansowaną
... w motopompach w końcu silnik 2t są kraniki u spodu komór do wypuszczania tego co nie zostało podane do komory spalania, pomontować takowe i po problemie ;D z tym czymś co wylewa się czasem z komory korbowej podczas rozpoławiania...
proszę potraktować wypowiedź z przymróżeniem oczka 8) oczywiscie
a może tej "mieszanki" jest po prostu za dużo i w danych warunkach nie jest w stanie więcej odparować - powietrze przecież nie będzie się nasycać w nieskończoność
PS. komu kapie z gaźniczka otworkami po ustaleniu się poziomu przy otwartym kraniku i słupie cieczy ok 30cm łapka w górę !
-
A propos parowania paliwa.
Gdy do pojemniczka wlejemy trochę mieszanki i pozostawimy na kilkanaście dni, to co pozostanie?
Pozostanie tylko olej, to samo w gaźniku po kilkumiesięcznej przerwie ( dysze zatkane olejem).
Więc w/g mnie benzyna odparowuje pozostawiając olej. NIE MÓWIĘ tu o parowaniu w komorze korbowej po między cyklami, tudzież po wytworzeniu mieszanki i przelocie przez gardziel. TYLKO w dłuższej perspektywie.
A wracając do tematu to wszystkie części układu korbowo-tłokowego w silniku dwusuwowym są smarowane mieszanką paliwowo-powietrzną a nie olejem pozostałym po cyklu spalana.
Przynajmniej tak było kiedyś jak uczyli mnie w szkole :D
-
Oczywiście, że w gaźniku zostanie sam olej, bo tam benzyna ma jak odparować.
-
http://www.scigacz.pl/Oleje,do,dwusuwow,jak,to,dziala,i,jak,dbac,o,smarowanie,silnika,17646.html
http://www.scigacz.pl/Silnik,dwusuwowy,jak,to,dziala,12269.html
-
Michał wybacz ,ale wrócę jeszcze do tego WYTRĄCANIA SIĘ OLEJU Z PALIWA przy którym ja tak zaprotestowałem ,jednocześnie wywołując Twoje święte oburzenie ,że bzdety piszę :o
Ja za wytrącanie się jakiegoś czynnika przyjmuję taką definicję jak w tym linku ,a Ty jakąś inną?
http://encyklopedia.pwn.pl/index.php?module=haslo&id=3980297 (http://encyklopedia.pwn.pl/index.php?module=haslo&id=3980297)
chyba,że...ale z tym poczekam na Twoją odpowiedź ,o ile się doczekam oczywiście ;)
W tym kontekście "wytrącanie się" to przeciwieństwo rozpuszczania. Podczas rozpuszczania dochodzi do niewielkich zmian chemicznych, n.p. jonizacji, która powoduje homogenizację substancji - powstaje tzw. substancja jednorodna
N.p. rozpuszczona sól kuchenna w wodzie, to Na⁺+Cl⁻. Dodając soli do momentu nasycenia, czyli osiągniecia pewnej maksymalnej proporcji, mamy wodę i jony, a po nasyceniu, gdy więcej soli nie może się już rozpuścić, mamy wodę, jony Na⁺+Cl⁻ i sól w postaci stałej, czyli NaCl.
Tą graniczną proporcje możemy też osiągnać idąc w drugim kierunku, czyli z roztworu nienasyconego, odparowując rozpuszczalnik, czyli wodę (sól w tej temperaturze nie paruje), po przekroczeniu tej proporcji nasycenia, ponownie otrzymamy wodę, jony Na⁺+Cl⁻ i sól w postaci stałej, czyli NaCl (kryształki z mojego przedszkola).
Oleje zawierają dodatki umożliwiające właśnie rozpuszczanie ich w benzynie (do momentu nasycenia). I tak samo jak z solą, rozpuszczony olej ulega przemianom chemicznym, które powodują, że mieszanka jest substancją homogeniczną do momentu nasycenia. Dalej dolewany olej już tym przemianom nie ulega i otrzymujemy mieszankę nasyconą oleju i paliwa, oraz czysty, niezmieniony chemicznie olej i ta substancja już nie jest jednorodna.
I tu znowu, tak samo jak z solą: mamy olej rozpuszczony w benzynie, roztwór nienasycony i odparowujemy benzynę, po przekroczeniu proporcji nasycenia mieszanki, zaczynają wytrącać sie pierwsze cząsteczki czystego, chemicznie niezmienionego oleju, czyli następuje odwrotność rozpuszczania.
Sól jest trochę łatwiejsza do zobrazowania, bo dodatkowo, podczas wytrącania się, zmienia się jej stan skupienia z ciekłego na stały, co w przypadku oleju się nie dzieje, dlatego trudniej to zrozumieć.
-
Dzięki za odpowiedź ;)
Czyli Michale ,nie mamy wytrącania tylko odparowywanie? Dobrze zrozumiałem?
W związku z tym dalsze pytanie . Czy w tak dużym tempie w jakim przebiegają cykle
w dwusuwie ,możliwe jest by ów rozpuszczalnik jakim w tym przypadku jest benzyna odparował tak szybko by w karterze zostawał olej a w cylindrze nad tłokiem spalany był ów gaz benzynowy ,że tak go nazwę?
Na chłopski rozum jest to niemożliwe a widziałem to na własne oczy za pomocą kamer zamontowanych w silniku SHL175 w roku 1985 ! Otóż pisząc pracę magisterską i będąc na badaniach doświadczalnych w zakładach wojskowych w Nowej Dębie gdzie do laboratoriów doświadczalnych wstęp był tylko za specjalną przepustką.
Reasumując .Profesor który mnie uczył miał raczej racje ,że większość owej mieszaniny ,oleju,paliwa i powietrza spalana jest w cylindrze a niewielka część oleju zostaje w karterze.
To co smaruje wał i łożyska Michale ,jak byś tego nie nazwał ,to jest to mieszanka-mieszanina-mgławica-mgiełka smoleńska w której "pławi się" wał z łożyskami a porównanie tego co się dzieje z olejem ,paliwem i powietrzem do odparowywania wody z roztworu z solą nie do końca jest trafne ,chociaż nie pozbawione odrobiny racji ze względu na to ,że jakaś tam niewielka część oleju zostaje jednak w karterze.
To co zostaje w karterze ,czyli ta maź to jednak nie jest olej. Są to różnego rodzaje fuzle odpady z procesu spalania no i cząstki ropopochodnych z owego odparowania, bo czysty olej z pewnością to nie jest. Mam nadzieje ,że tym razem niezbyt to wszystko zagmatwałem?
-
Czyli Michale ,nie mamy wytrącania tylko odparowywanie? Dobrze zrozumiałem?
Nie.
Mamy wytrącanie, w związku z odparowaniem
-
Czyli Michale ,nie mamy wytrącania tylko odparowywanie? Dobrze zrozumiałem?
Nie.
Mamy wytrącanie, w związku z odparowaniem
A nie odparowaniem w którego efekcie z mieszaniny paliwo-powietrze -olej pozostaje łolij?
W rozumieniu owej chemicznej formułki z PWNu o którą to pytałem,a która dotyczy wytrącania -strącania ,to nie za bardzo pasuje odparowywanie chyba ,że ...temperaturę potraktujemy jako bezpośredni katalizator ?(to jest to moje ...chyba,że..") Prawda jest taka ,że jak już mówiłem na chemii się nie znam ,na fizyce troszeczkę lepiej ;)
-
Jak dla mnie, żeby to było poprawnie to:
odparowaniem w którego efekcie z mieszaniny powietrza i roztworu benzyny z olejem wytrąca się część oleju.
to co mamy w baku to jest roztwór benzyny i oleju (gdzie benzyna jest rozpuszczalnikiem) i tak jak napisał Kichau "W tym kontekście "wytrącanie się" to przeciwieństwo rozpuszczania"
-
Że też Wam się nadal chce brnąć z tym wytrącaniem. Czy to całe "wytrącanie " może mieć miejsce przy stale dostarczanym rozpuszczalniku? Jak dużo trzeba czasu aby to całe wytrącanie zachodziło "odparowanie"?
Gdzie np przy 3 tyś obr/min dostarczana jest świeża porcja mieszanki aż 50 razy na sekundę.
Skąd dostarczana jest energia do odparowania nie małej porcji paliwa w karterach?
Silnik w 2T smarowany jest mieszanką, tylko skład tej mieszanki się zmienia ze względu na parowanie benzyny, ale nie ma mowy o tym by był to czysty olej. To wręcz nie możliwe.
-
Brnąć, nie brnąć? ...Oto jest pytanie.
Jeśli ojej się nie wytrąca w skrzyni korbowej to skąd jego dość gruba warstwa na wszystkich elementach tam pracujących?
A tym bardziej skąd dość spora ilość oleju na dnie skrzyni korbowej? Nie tylko mojego motocykla.
Sorry, ale w tych wszystkich naukowych i pseudonaukowych wywodach się nie doczytałem.
Czytanie ze zrozumieniem szwankuje? Czy może pisanie "ze zrozumieniem" "leży"?
-
Brnąć, nie brnąć? ...Oto jest pytanie.
Jeśli ojej się nie wytrąca w skrzyni korbowej to skąd jego dość gruba warstwa na wszystkich elementach tam pracujących?
A tym bardziej skąd dość spora ilość oleju na dnie skrzyni korbowej? Nie tylko mojego motocykla.
Sorry, ale w tych wszystkich naukowych i pseudonaukowych wywodach się nie doczytałem.
Czytanie ze zrozumieniem szwankuje? Czy może pisanie "ze zrozumieniem" "leży"?
To może powiedz tu wszystkim zgromadzonym po jakim czasie od unieruchomienia silnika sprawdzałeś warstwę tego oleju? Silnik unieruchomiony, nie dostarczamy świeżej mieszanki. Powietrze nie jest nasycone mieszanką, benzyna paruje zostaje olej. Tylko to zupełnie inne warunki niż podczas pracy silnika. A i w jakich warunkach sprawdzałeś, że to faktycznie został sam olej?
Dalej szwankuje Ci to czytanie ze zrozumieniem?
-
Panowie miesiąc o tym dyskutujecie, a przecież można zrobić szybkie doświadczenie. Nagrzać kartery Np. do 60*C spryskać mieszanką i zbadać to co się osadziło czy wytrąciło. Jeżeli to w ogóle jest komuś potrzebne. Moim zdaniem wał i powierzchnia gładzi w cylindrach jest smarowana mieszanką powietrzno-paliwowo-olejową . łożyska zaś smarowane są podobnym składem tylko, że więcej w niej oleju, a to z tej przyczyny, że mieszanka, która odkłada się w rowkach karterów spływając na łożysko ma czas aby uwolnić benzynę ze swojego składu. Jednakowoż trudno mi powiedzieć czy to się WYTRĄCA, OSADZA, ODPAROWYWUJE czy co tam jeszcze ciekawego nie wymyślicie.
-
Tak dyskutujemy bo mnie np razi takie sformułowanie tak samo jak formatowanie świec itd.
Czeron masz rację z tym eksperymentem tylko nie można spryskać i poczekać aż coś odparuje tylko nagrzać spryskiwać i w momencie spryskiwania obserwować jak się olej wytrąca. :P Po zaprzestaniu spryskiwania zmieniamy warunki. I taki eksperyment niczego nie dowiedzie.
-
Pisząc szybkie doświadczenie miałem na myśli 1:50 sekundy. :P
-
...Dalej szwankuje Ci to czytanie ze zrozumieniem?
Dalej.
Dalej nie rozumiem o czym niektórzy tu piszą.
Zresztą oni już sami chyba nie rozumieją. ;D
Typowo akademicka dyskusja?
Chcesz przykładów? Proszę:
Ostatnio z Holgerem zdejmowaliśmy cylindry w jego Jawie.
Wszystkie elementy w skrzyni korbowej były pokryte grubą warstwą oleju a przeciwwagi były wręcz zanurzone w oleju.
Po pokręceniu wałem przeciwwagi "wyciągały" ten olej do góry.
Organoleptycznie: Olej na przeciwwagach"wyciągniety do góry" aż spływał w dół.
Nie był to chyba jedynie olej z odparowanej benzyny pozostałej po ostatniej jeździe?
-
Gromie,choćby w moim silniku Jawol widział czysty olej i na korbach i na przeciw wagach,w dniach ani tygodniach nie powiem ile stał bez ruchu,jednak fakt jest taki że był to olej,nie czarny syf tylko olej. I myślę ,że oprócz mieszanki paliwa i oleju,ten odseparowany-wytracony olej w znacznym stopniu wpływa na smarowanie łożysk wału.
-
Hm..po długich namysłach ,rozważeniu za i przeciw ,doszedłem do wniosku nie wiem czy słusznego ,ale wniosku ,że motóry dwusuwowe generalnie smarowane są olejem i basta ;D
Czy jest on podawany strzykawką ,czy też wał w nim pływa właściwie co za różnica? Przecież jedzie i najważniejsze, że bezawaryjnie. Tak więc proponuję zaprzestania przerzucania się wszelakimi argumentami . Każdy wie najlepiej "na czym" jedzie jego motór ,no nie Panowie?Jednym jedzie bo jego silnik spala mieszankę innym ,bo spala gaz ;)
Poza tym ,nie zawsze teoria idzie w parze z praktyką ,o czym nie raz się już w swoim życiu przekonałem.
-
Grom, przecież pod tłokiem jest burdel i chaos. To nie jest tak, że każda kropelka mieszanki wlatuje z gaźnika pod tłok i natychmiast w tym samym cyklu wlatuje do kanałów przelotowych i ląduje nad tłokiem w komorze spalania. Jakby tak było, pod tłokiem musiałaby powstawać po każdym cyklu próżnia. Nowe kropelki mieszają się ze starymi, część z nich pozostaje krócej, a część dłużej pod tłokiem, w zależności od tego, jak nimi akurat miotnie. Jak kropelka z gaźnika spadnie prosto na przeciwwagę, a ta siłą odśrodkową wyrzuci taką kropelkę na wewnętrzną część gorącego tłoka, to nie trudno sobie wyobrazić co się z tą kropelką stanie.
Jeżeli chodzi o komentarze dotyczące tego co smaruje silnik, to zapewniam Was, że silnik smaruje tylko olej, ponieważ powietrze i benzyna nie mają właściwości smarnych.
-
Jeżeli chodzi o komentarze dotyczące tego co smaruje silnik, to zapewniam Was, że silnik smaruje tylko olej, ponieważ powietrze i benzyna nie mają właściwości smarnych.
i tu się w zupełności wszyscy zgadzamy ,różni nas jedynie sposób jego zapodania ;) 8)
o ile dobrze pamiętam i to co sie dzieje nad tłokiem :-[
-
Dalej nie wierze w wytrącanie :P .
Tak, dyskusja jest typowo akademicka.
To co, po zażartych dyskusjach każdy pozostaje przy swoim zdaniu i na tym warto zakończyć tą piękną dyskusję.
Każdy ma swoje ważne argumenty a zapewne prawda leżu zupełnie gdzie indziej.
NA KONIEC
Po odparowywaniu benzyny i nie jako zmiany stosunku rozpuszczalnika do substancji rozpuszczanej w pewnej chwili mamy roztwór przesycony (olejem). Z powodu braku możliwości dalszego ..... itd
Kto to zamknie ?
-
Parowania lotnej benzyny? :D
-
Gromie ale po co ten temat zamykać? Dla mnie jest naprawdę bardzo ciekawy i trochę przypomina mi dyskusję między Kurkiem a Kaminskim w Sondzie:-)(był taki program dawno temu w TVP jak by Kto pytał)
-
Gromie ale po co ten temat zamykać? Dla mnie jest naprawdę bardzo ciekawy i trochę przypomina mi dyskusję między Kurkiem a Kaminskim w Sondzie:-)(był taki program dawno temu w TVP jak by Kto pytał)
Czyżby Kolega Holger wierzył w cosik co zwie się....reinkarnacja? ;D ;)
-
Po odparowywaniu benzyny i nie jako zmiany stosunku rozpuszczalnika do substancji rozpuszczanej w pewnej chwili mamy roztwór przesycony (olejem)
Dokładnie Grom! Mamy roztwór przesycony (olejem), więc olej się wytrącił, czyli nastąpiła odwrotność rozpuszczenia. Fizyka, klasa szósta (starego systemu edukacji).
-
Gromie ale po co ten temat zamykać? Dla mnie jest naprawdę bardzo ciekawy i trochę przypomina mi dyskusję między Kurkiem a Kaminskim w Sondzie:-)(był taki program dawno temu w TVP jak by Kto pytał)
Czyżby Kolega Holger wierzył w cosik co zwie się....reinkarnacja? ;D ;)
Wierzył nie wierzył ;D ,jednak w tym ogłupiałym i plastikowym świecie,kreowanym przez prywatne stacje telewizyjne oraz przez tzw "celebrytów",ciężko jest o naprawdę wartościowy program ,a Sondę zawsze oglądałem z zapartym tchem :)
http://www.youtube.com/watch?v=ZCrY7ZTsfUI
-
Fakt Holger, takich programów brakuje,też tak miałem jak Ty ,że b.lubiłem ich programy ;D ;D
Jest jednak mała aczkolwiek dosyć subtelna różnica w stosunku do tego forum. Tam program kończył się szczęśliwym -prawie zawsze ,nazwijmy to z angielska Happy Endem ;D
Tutaj końca nie widać bo przecież :
Po odparowywaniu benzyny i nie jako zmiany stosunku rozpuszczalnika do substancji rozpuszczanej w pewnej chwili mamy roztwór przesycony (olejem)
Dokładnie Grom! Mamy roztwór przesycony (olejem), więc olej się wytrącił, czyli nastąpiła odwrotność rozpuszczenia. Fizyka, klasa szósta (starego systemu edukacji).
:D :D :D Facet się już pogubił ,albo powinien się udać do pierwszej klasy STAREGO SYSTEMU NAUCZANIA ;) (zaraz sie dowiem ,że pewnie pisze o sobie? :) ) Tam uczyli czytać ze zrozumieniem wszystko co się samemu napisało i co napisali inni ,no i nie wyciągać pochopnych ,dostosowanych do własnych potrzeb wniosków :o
Po raz kolejny tłumaczyć nie będę ,bo Ci co chcieli ,to zrozumieli w czym rzecz.
Prawda GROM ? I nie tylko Grom oczywiście ;)
Napisałem ,że w pierwszej klasie ,bo tak było za moich czasów a nie wiem czy nie czasami wcześniej ,bo do naukowego przedszkola nie uczęszczałem :( Byłem synem PRYWACIORZA a takim przedszkole w latach 60tych nie przysługiwało ,stąd z kolei moje braki w edukacji za co oczywiście b.przepraszam :(
Jak to mówią.... ,to se ne wrati pane Hawranek ,to se newrati.
Mówiąc krótko. JESTEM NIE REFORMOWALNY ! Czego mnie nauczyli to moje i to umiem ,a reszta teorii jest dla mnie zbyt filozoficzna i chociaż kumam czaczę i przyjmuję do wiadomości ,nie akceptuję ;)
Proponuję zacząć dyskutować nad następującym tematem:
Skąd się bierze dym z rury wydechowej silnika dwusuwowego?
Bo przecież nie dlatego ,że się spala mieszanka benzyna-OLEJ-powietrze!(no i jeszcze spaliny z poprzedniego cyklu o których jakoś milczeliśmy-założenie:silnik już pracuje ,nie jest to pierwszy cykl pracy -nie wiem czy sie palą ale tam są :o )
Olej zostaje przecież w/g teorii przedszkolnych w misce ,czytaj skrzyni korbowej.
Już wiem! Garnki w kuchni też bywają okopcone a są przecież ogrzewane gazem-w przypadku gdy z takim systemem podgrzewania mamy do czynienia ;)
EUREKA! Dwusuw ,to silnik GAZOWY!!
Są inne propozycje? ;D
A tak na serio to możecie to potraktować jako żart z mojej strony i dowód na to ,że tak można bez końca!
TYLKO PO CO ?
COFAM PYTANIE O INNE PROPOZYCJE!
Z PODEJŚCIEM DO TEMATU NIEKTÓRYCH KOLEGÓW ,KONSENSUSU NIE OSIĄGNIEMY .
Jak w każdej Partii(a forum to coś podobnego prawda?). Bywają różne frakcje. Są twardogłowi i są miękko głowi -reformowalni :) Są razem i egzystują . Po co się więc nawzajem "denerwować" ? Tak wiem ,dla zachowania właśnie owych proporcji. Jasne ,ze tak można. A co? ;) Ja przecież do polityki pasuje jak nikt inny stąd ,to przecież mnie tam wysyłano,zapominając o sobie ;D chyba? ;)
Z ta małą różnica ,że ja się swoich postów nie wstydzę i usuwać ich nie muszę w przeciwieństwie do niektórych oponentów ;D :(
-
Fakt Holger, takich programów brakuje,też tak miałem jak Ty ,że b.lubiłem ich programy ;D ;D
Jest jednak mała aczkolwiek dosyć subtelna różnica w stosunku do tego forum. Tam program kończył się szczęśliwym -prawie zawsze ,nazwijmy to z angielska Happy Endem ;D
Tutaj też w większości przypadków tak się kończy,a przeważnie podczas spotkań oko w oko ;),np na zlotach.Masz ochotę to przyjeżdżaj za tydzień na letni zlot :)
-
Fakt Holger, takich programów brakuje,też tak miałem jak Ty ,że b.lubiłem ich programy ;D ;D
Jest jednak mała aczkolwiek dosyć subtelna różnica w stosunku do tego forum. Tam program kończył się szczęśliwym -prawie zawsze ,nazwijmy to z angielska Happy Endem ;D
Tutaj też w większości przypadków tak się kończy,a przeważnie podczas spotkań oko w oko ;) ,np na zlotach.Masz ochotę to przyjeżdżaj za tydzień na letni zlot :)
Ja wcale w to nie wątpię! Myślę ,że tak będzie i w tym przypadku Holger :) ja tam urazy do nikogo nie czuję ,bo każdy ma prawo do swoich racji i sposobów dedukcji ;D
Chodziło mi tylko o to ,że tam do owego porozumienia dochodziło w trakcie czasu antenowego a nas takowe ramy nie dotyczą :D
za zaproszenie baaardzo Tobie dziekuję ,ale niestety nie brałem tego dotychczas pod uwagę i przyszły weekend mam zaplanowany inaczej :) :( Właściwie to zaplanowała go moja Druga Połowa a ja idąc na kompromis nie protestuję :D INACZEJ to powiem .....spróbowałbym !!! :'( :-[
-
Dużo teorii na temat olejów, rozpuszczania się ich w benzynie, oraz wytrącania się oleju w celu smarowania (str. 43):
http://www.castrol.com/liveassets/bp_internet/castrol/castrol_switzerland/STAGING/local_assets/downloads/a/ABC_Aug07.pdf
Benzyna ma właściwości odtłuszczające, możesz n.p. plamkę oleju wyczyścić benzyną. Aktywnie smarować może w związku z tym tylko olej, który się z benzyny wytrąca. Oczywiście, że cząsteczki oleju będa spalane - one też przedostają się prędzej, czy później kanałami przelotowymi do komory spalania, tak samo jak mieszanka. Pisałem przecież już o tym.
-
Link obszerny nie powiem . Szkoda ,że po germańsku. Ja niby z ziem z tego zaboru językowego ,ale nie z tego pokolenia :D Dobrze ,że googelki są pod ręką. 8)
Swoją drogą na temat olei do owych zweicośtam to nie napisali zbyt dużo :( Wydaje mi się ,że o tym co oni piszą w tej publikacji my zdążyliśmy już na forum napisać w mniej lub bardziej klarowny sposób. Z tego co wyczytałem to oni też coś o "smoleńsku" wspominają ;)
Nie mniej jednak fajna lektura :)
-
Benzyna ma właściwości odtłuszczające, możesz n.p. plamkę oleju wyczyścić benzyną. Aktywnie smarować może w związku z tym tylko olej, który się z benzyny wytrąca. Oczywiście, że cząsteczki oleju będa spalane - one też przedostają się prędzej, czy później kanałami przelotowymi do komory spalania, tak samo jak mieszanka. Pisałem przecież już o tym.
Przepraszam ale czy z tej wypowiedzi mam wnioskować, że olej traci właściwości smarne z powodu rozcieńcenia go benzyną?
-
To teraz moja wersja =)
Co się dzieje w kolejności :
1- Mieszamy olej z benzyną .
2- Rozpylamy to z dyszy w gaźniku .
3- Na dolocie , pod tłokiem oraz przed zapłonem nad tłokiem - benzyna paruje , olej nie paruje (bo dla niego temperatura za niska) , niemniej pozostaje on rozpylony . Jak jest rozpylony to siada na częściach silnika , "nadmuchiwany" tam przepływem mieszanki w silniku .
4- Spalanie . To co jest w komorze spalania nagle dostaje sakramenckiej temperatury . Olej rozpylony który tam dotarł spala się w części , nie cały w płomieniu benzynowym , ale z postaci kropelek szybko odparowanych potężną temperaturą spalania benzyny . Jak spala olej to dlatego silnik 2T dymi .
Nie cały się spala , bo olej nie podtrzyma spalania sam z siebie , ten który jest w płomieniu w centrum komory spalania ma na pewno na tyle gorąco że dostaje zapłonu , ale te części przy krawędzi komory spalania , bliżej ścianek , nie mają tak gorąco i nie spalają się . Natomiast zachodzą inne reakcje chemiczne , rozkłady cieplne itp . Ale też nie w pełni , część oliwy po prostu przeleci przez silnik do wydechu .
To co wyleci z wydechu do tłumików to jest niespalony olej , lub częściowo , zależy jakie silnik ma warunki pracy . 2T na niskich obrotach czterosuwuje , nie łapie zawsze idealnie i może nawyrzucać w wydech sporo oliwy , zwłaszcza gdy jest zimny - przelany lub palony na ssaniu . Na dużym gazie też silnik wyrzuca olej , może efektywniej go spala (więcej w %) , ale dostaje mieszanki DUŻO więcej i suma sumarum też pluje w wydech , ale trochę inaczej .
Do tego niech zainteresowani sami się zastanowią jaki wpływ na spalanie mają rezonujące wydechy , jak one "przesuwają" porcje mieszanki i spalin i czy czasami nie wysysają mieszanki o oleju w wydech na chwilę , gdzie nawet krótko przebywając olej siada na wszystkim co ma dookoła =)
-
Benzyna ma właściwości odtłuszczające, możesz n.p. plamkę oleju wyczyścić benzyną. Aktywnie smarować może w związku z tym tylko olej, który się z benzyny wytrąca. Oczywiście, że cząsteczki oleju będa spalane - one też przedostają się prędzej, czy później kanałami przelotowymi do komory spalania, tak samo jak mieszanka. Pisałem przecież już o tym.
Przepraszam ale czy z tej wypowiedzi mam wnioskować, że olej traci właściwości smarne z powodu rozcieńcenia go benzyną?
W niemieckiej literaturze jest to bardzo dokładnie opisane. Olej nie jest benzyną rozcieńczony, tylko jest w niej rozpuszczony. Właściwości odtłuszczające polegają na modyfikacji chemicznej, gdzie w wyniku rozpuszczania, substancja rozpuszczana ma mocno ograniczone właściwosci przyczepne (wolne tłumaczenie słowa Haftungseigenschaften, może ktoś zna trafniejsze tłumaczenie). Dlatego też benzyną usuniesz olej z powierzchni i odtłuścisz ją w ten sposób. Właściwości smarne ocenia się m.in. pod względem kryterium przyczepności/stabilności powłoki smarującej (Schmierfilmstabilität).
-
GROM! jak możesz? Przecież to nie o to chodziło Koledze ;D chociaż nie ukrywam ,że można to tak zrozumieć. Powinieneś już wiedzieć ,że przykłady Michała dobierane są z poziomu...ee lepiej nie będę zaczynał i powiem nie do końca trafnie.
von_Majzel !
Wykład iście PROFESORSKI ,ale tutaj toleruje się nie wszystkich profesorów ;)
[size=78%] - [/size]one też przedostają się prędzej, czy późniejkanałami przelotowymi do komory spalania, tak samo jak mieszanka. Pisałem przecież już o tym.
[size=78%]
nie wiem jak się to ma do Twojej teorii von_Majzel? Obawiam się ,że będziesz musiał wytłumaczyć czy ten olej w rurach jest prędzej czy później ,bo przecież nie zawsze ? Na pewno znajdzie się jakieś doświadczenie ,by to wytłumaczyć :(
Pytanie tylko dlaczego skoro otwór wylotowy rur jest po przeciwnej stronie niż dolot z punktu 2. Twojej wypowiedzi . Czyżby olej wypływał z karteru ,eee..... ???
[/size]
-
von_Majzel !
Wykład iście PROFESORSKI ,ale tutaj toleruje się nie wszystkich profesorów ;)
Dziekuję ślicznie , wiem o tym =)
[size=78%] - [/size]one też przedostają się prędzej, czy późniejkanałami przelotowymi do komory spalania, tak samo jak mieszanka. Pisałem przecież już o tym.
[size=78%]
nie wiem jak się to ma do Twojej teorii von_Majzel? Obawiam się ,że będziesz musiał wytłumaczyć czy ten olej w rurach jest prędzej czy później ,bo przecież nie zawsze ? Na pewno znajdzie się jakieś doświadczenie ,by to wytłumaczyć :(
Pytanie tylko dlaczego skoro otwór wylotowy rur jest po przeciwnej stronie niż dolot z punktu 2. Twojej wypowiedzi . Czyżby olej wypływał z karteru ,eee..... ???
[/size]
Heheheheh , ja już napisałem jak według mnie to działa , wierzę że resztę tajników działania systemu smarowania tych silników rozgryziecie bez kłopotu sami =D
-
To się już robi jak brazylijski tasiemiec :o . To w końcu co było pierwsze kura czy jajko bo nie chce mi się czytać wszystkiego ;D
-
To się już robi jak brazylijski tasiemiec :o . To w końcu co było pierwsze kura czy jajko bo nie chce mi się czytać wszystkiego ;D
+1
-
Z doświadczenia z Wartburgiem 353 1,0 ;) właściwie z dwoma.
Jazda na wolnych obrotach - zamulanie = wywalanie dużych ilości oleju wydechem.
Jazda na każdym biegu praktycznie do max. obrotów, znaczy się katowanie dwutakta = piękny bordowy kolor wydechu i brak jakichkolwiek oznak wyrzucania oleju przez wydech.
Jak kupiłem warczyburga to końcówkę wydechu miał ufajdaną olejem, po jakimś okresie eksploatacji nie było śladu po oleju, była ceglasta, bądź bordowa.
Czasami dostawał dobry olej do mieszanki, czasami jeździł na tym co było pod ręką :)
Pozdro !
-
A powiedzcie mi o co chodzi z tym smarowaniem środkowego łożyska wału?
wczasie pracy silnika z mieszanki wytrąca się olej i spływa po ściankach
Ale namieszałem .Mogłem napisać" osiada na ściankach" i było by po temacie . ;)
-
A powiedzcie mi o co chodzi z tym smarowaniem środkowego łożyska wału?
wczasie pracy silnika z mieszanki wytrąca się olej i spływa po ściankach
Ale namieszałem .Mogłem napisać" osiada na ściankach" i było by po temacie . ;)
cha,cha! proponuję edytować ów post i go stosownie zmienić :D ;)
-
Teraz to już po ptokach ;) poszło w świat i koniec ;D
-
Trafiłem na fajną książkę o silnikach dwusuwowych. Jest tu m.in. wzmianka o wytrącaniu się oleju z mieszanki, lub dokładniej powiedziawszy niedostatecznym wytrącaniu się oleju z mieszanki przy zimnym silniku przez zbyt małe odparowywanie benzyny.