Mi w zeszłym roku spadł i zablokował się na napinaczu, ale miałem stary napęd, teraz nowy. Ja swoją zrobiłem ponad 3000 i w sumie pchałem tylko wtedy, a jak jeżdżę to mi wychodzą trasy od 40 do ponad 170km, no ale do kani ponad 300 w jedną jest. No i jak mi się coś działo to zwykle na tych najkrótszych trasach i praktycznie pod domem. Jak będzie to zobaczymy

. Pewien i Tak nie jestem

, ale co tam. Gdy minę 170 kilometr na trasie to czesia będzie biła kolejne rekordy

, poza województwo też nigdy nie wyjechała. Strachu trochę jest ale warto

. A może łańcuch był za bardzo napięty?, i to tylko było przyczyną. Pięknie się tym jeździ. Jak jest bardzo ciepło, zakręty, dobry asfalt, rozległe równiny, rosnące chmury burzowe, a Ty tylko patrzysz na znaki, Inowrocław 60, Inowrocław 40, 17... i jesteś... Kocham to, a trochę województwa nią zjeździłem, asfalty bywają dobre

. To jest piękne, to jest motocykl. Rozpisałem się trochę offtopowo ale trudno, kocham jazdę na motocyklu i musiałem bo mnie biorą wspomnienia

. Testuj maszynę

, i jazda.