Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 24, 2026, 17:54:02
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Pierwsze malowanie i klapa :(  (Przeczytany 9720 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Pierwsze malowanie i klapa :(
« dnia: Września 26, 2010, 10:07:20 »

W koñcu wziąłem się za malowanie jawy, z własnej głupoty i pośpiechu odwaliłem kaszanę roku <mur> . Jedyne co wyszło prawidłowo to przedni błotnik.
Pistolet jakim malowałem to Sico green Rp dysza 1,4.
Lakiernik ze mnie żaden, więc może poradzicie mi jak wyregulować pistolet (od czego zacząć), jak ustawić ciśnienie przed pistoletem na reduktorze (nie chodzi mi o to że trzeba pokręcić pokrętłem,  wiem na pewno że mam nieodpowiedni przewód doprowadzający powietrze, jaka grubość będzie najbardziej odpowiednia?)
Jakie odstępy zachowywać miedzy kolejnymi warstwami a także czy baza musi być całkowicie sucha aby położyć lakier bezbarwny?
Pokaże kilka fotek może poradzicie mi czy da rade coś z tym zrobić (poprawić czy malować ponownie)
Zapisane

Mofeix

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 881
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #1 dnia: Września 26, 2010, 10:11:50 »

Metalik :> Wiec lakier kładziesz dwu składnikowy.  Myślę ze te węże nie maja żadnego znaczenia. Musiał byś go wyregulować najlepiej na jakiejś ścianie, drzwiach żeby pylił Ci tylko mgiełkę. Lub jeżeli masz wszystko wyregulowane winna może być temperatura, przy niskiej farba płynie.
Zapisane
    Status GG
Jawa 350 634 12V 1983r -Była
Vectra A GT 1994-Była
Kawasaki GPZ 500 1990r-Była
E30 Touring 325- Jest!

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #2 dnia: Września 26, 2010, 10:39:54 »

Tak metalik, dwuskładnikowy YAMAHA 121, w stosunku 1:1 rzadki jak woda, węże dlatego że mają przekrój 6mm po wyregulowaniu na reduktorze 3bar po wciśnięciu spustu w pistolecie wskazówka gwałtownie spada, znajomy stwierdził że wina węży za mały przekrój.
Zapisane

BoNes

  • Gość
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #3 dnia: Września 26, 2010, 10:54:26 »

A sprężarka jak ?
Zapisane

Ciechu

  • Gość
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #4 dnia: Września 26, 2010, 11:27:33 »

Jeśli wiesz jakim ciśnieniem powinieneś lakierować konkretnym pistoletem i konkretnym lakierem to ustawiasz je tak aby manometr pokazywał pożądaną wartość po wciśnięciu spustu do pierwszego oporu. Kiedy naciskasz spust to najpierw leci samo powietrze a po głębszym wciśnięciu dozowany jest towar. Jest wyra¼ny opór na spuście zanim towar zacznie być dozowany i w tym momencie regulujesz ciśnienie. To normalne że spada ono po naciśnięciu spustu. Co więcej widzę że masz odwadniacz przy samym pistolecie. Reduktor ciśnienia powinien znajdować się za filtrem gdyż na filtrze też jest jakiś spadek ciśnienia i nie jesteś w stanie stwierdzić jaki jeśli regulujesz ciśnienie zaraz przy butli.

Jest takie forum lakiernicze lakierowanko.pl. Tam spokojnie znajdziesz odpowied¼ na każde pytania. Bardzo dużo rzeczy jest tam napisane i omówiony jest chyba każdy możliwy błąd lakierniczy.

Wąż zasadniczo powinien być około 10mm ale wydaje mi się że nie tu leży problem.

Ja sam spieprzyłem lakierowanie w swojej jawie więc to co napisałem też lepiej przefiltruj :)
Zapisane

misiolek

  • Gość
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #5 dnia: Września 26, 2010, 12:36:02 »

Na moje oko to kolego za mało bazy położyłeś lub zważyło się to z czymś.
Radze Ci to zmatować do bazy i położyć raz jeszcze.
Ciśnienie na pewno niskie jak masz zegar to spróbuj coś pomalować w okolicach 2bar. Jak ktoś już chyba powiedział - masz robić mgiełkę. Jako, że jesteś początkujący to lepiej zapylaj to pół dnia, żeby dobrze klar położyć niż się śpieszyć. :)
Bynajmniej takie moje zdanie, ale nieomylny nie jestem ...

Bynajmniej to nie przynajmniej!
http://bynajmniej.pl/bynajmniej-to-nie-przynajmniej
« Ostatnia zmiana: Września 26, 2010, 19:36:03 wysłana przez Brein »
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #6 dnia: Września 26, 2010, 13:54:56 »

Po pierwsze -  jak nie malujesz w ilościach przemysłowych ani tez całościowo samochodów to "fi6mm" w zupełności wystarczy. Ja śmigam na przewodzie od tlenu do wytwornicy i jest git- fakt faktem że nie pcham się w malowanie przyczep do "tirów"...
Po drugie - malowałeś tym pistoletem czy to pierwszy z nim kontakt. Bo to ważna sprawa. Musisz się nauczyć pistoletu; czym pokręcić żeby tak siak czy owak było. Naprawdę nie da się tego powiedzieć czy opisać muszisz to wybadać empirycznie( ja zniszczyłem sobie przypadkiem mój ukochany świetny pistolecik i zakupiłem drugi zupełnie inny nie dośc, że hvlp a miałem lvlp to jeszcze ogólnie dziwny- ile ja musiałem farby puścić na drzwi w garażu żeby to ustawić ... a wszystkiemu winien był niepotrzebnie założony fabrycznie oring przy dyszy głównej) Widzę że masz Sico - ani dobry ani zły taki gdzieś po środku w tej niższej półce cenowej- powinien być dobry moim skromnym zdaniem.
Po trzecie sprawdza jakiego typu masz pistolet - bo to będzie determinowało sposób i ciśnienie jakim będziesz operował. Teraz jest moda na LVLP ale są też bardzo popularne HVLP- moim zdaniem do takich drobnych prac LV są zdecydowanie lepsze. Ty akurat masz HVLP- dużo materiału przy małym ciśnieniu (RP na pistolecie znaczy niby "o zredukowanym ciśnieniu pracy"
Nie wiem - może to kwestia światła ale wydaje mi się, że nierówno napyliłeś bazę. Ogólnie klar ładnie Ci się rozlał - przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach (nie widzę nigdzie ani skórki ani falbanek)
Jaka sprężarka napędza to ustrojstwo?
WA¯NE !!! POWIETRZE ZE SPRę¯ARKI NIE MO¯E BYć CIEP£E!!! Jak najchłodniejsze a najlepiej zimne.Ciepło powoduje krystalizację materiału w duszy lub zaraz za nią. Wychodzą wtedy wszelkie gluty smarki inny syf na lakierze. Zainwestuj w odwadniacz/odolejacz - te pod pistolem są ...hmmmm "mało warte" mniej więcej tyle warte co średnia ich cena 15zł na aledrogo.
Co więcej ? Cwiczyć ćwiczyć uczyć się i trenować - od czytania nikt nie nauczył się lakierować. Po pewnym czasie sam zobaczysz jaka jest różnica jak kładzie się materiał, jak pyli pistolet, jak najlepiej Ci się pracuje (ruch ręki jest zajebiście ważny tak jak odległość i płynność ruchów) jakim wachlarzem wolisz bardziej malować czy poziomym czy płaskim a może "kropką" (mam kolegę który maluje samochody "kropką" a ja np nie pomaluje nic bez zacieku inny wachlarzem niż pionowym- to chyba kwestia psychiki ;))
Akrylem się inaczej maluje dwuskładnikowy inaczej a podkład jeszcze inaczej się rzuca- możesz robić wszystko jednym pistoletem (co  nie jest zalecane) ale do każdego materiału inne ustawienia musisz robić.
Jak masz reduktor przy butli otwór go na maxa- reguluj sobie tym pod pistoletem. We¼ biała farbę ciemne gładkie podłoże (albo odwrotnie), rozkręć pistolet na maxa- ful materiału ful powietrza (ta boczna śruba najczęściej jest od szerokości wachlarza- jak chcesz też sobie ją rozkręć do maxa). Wciskasz spust do oporu i patrzysz ile masz ciśnienia na regulatorze. Patrzysz co się dzieje, czy pyli czy farba w zbiorniku bulgocze. Zmniejsz sobie ciśnienie na regulatorze do 2-3atm (dla lakierów) i reguluj sobie resztę. Sam zobaczysz czy więcej farby czy mniej powietrza- jak zacieki idą to mniej farby albo więcej powietrza itp Ustaw sobie tak jak lubisz ( ja lubię gęstą farbę i silny szeroki strumieñ, kolega lubi rzadką farbę niskie ciśnienie i "kropkę").
Sprawa sobie sitka o farby i kubeczki do odmierzania - kosztują dosłownie grosze- kubek ze 20 sitko z 15... Są one bardzo pomocne.
We¼ poświęć drzwi drzwi w garażu albo kawał blachy se przybij do drzwi (żeby powierzchnia była gładka bo z metalu popłynie materiał a z drewna już nie koniecznie)

Powodzenia cierpliwości i zapału

Tak jak Ciechu pisze - nawet nie loguj się a poczytaj sobie na tej stronce, dosyć fajnie i normalnie wiele rzeczy wyjaśnionych i nie patrzą tam na amatorów jako profanów sztuki tajemnej zwanej "lakierowankiem".  
« Ostatnia zmiana: Września 26, 2010, 13:59:37 wysłana przez Paweł »
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #7 dnia: Września 26, 2010, 19:22:35 »

Jeśli chodzi o pistolet to pierwszy raz był użyty i pierwszy raz miałem go w ręku, jeśli chodzi o ciśnienie to ustawiałem na 3 bar,zalecane ciśnienie robocze 2,5 – 4,0 bar, typ pistoletu RP niskociśnieniowy a sico dla tego iż polecono mi go w mieszalni lakierów stosunkowo niska cena do jakości.
Jeśli chodzi o bazę to położona równo tylko klar dał przebarwienia, przyznam się ze nie ustawiałem ciśnienia przed klarem "PO¦PIECH", podkład był jasnoszary.
Ze sprężarką nie ma szału Stanley jedno tłokowy (nowy) kładłem też podkład przy pomocy tej sprężarki i innego pistoletu, elegancko wyszło zero zacieku, znajomy malował zderzak do auta i też chwalił tą sprężarkę. Co prawda wszyscy twierdzą że takie sprężarki są za małe ale na co większa dla amatora.
Sitka i kubeczki posiadam.
Byłem dzisiaj u znajomego który jest lakiernikiem obejrzał elementy i stwierdził że nie jest najgorzej jak na pierwszy raz, będzie trzeba poprawić, dwa elementy da się uratować, i tak jak pisaliście kilka cienkich warstw, poćwiczyć malowanie bo mam za "giętką rękę do pistoletu" co kol wiek miało to znaczyć. Na koniec dodał że mogłem zgłosić się do niego, za flaszkę by mi to pomalował a przy okazji widział bym co i jak, (bym wiedział bym się zgłosił) no ale ja to już mam coś takiego w sobie że nie poddaje się tak łatwo. Zastanawiała go jedna sprawa jak to się stało że błotnik jest miodzio a reszta elementów skopana, błotnik sikałem na próbę  :D
No nic zakupie znowu farbę, poczytam jeszcze na ten temat i ze spokojem, pomału podejdę do sprawy. Poćwiczę na jakiejś taniej farbie bo ta którą używałem do malowania za 3 setki 68 zł <scared>
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #8 dnia: Września 26, 2010, 20:34:30 »

Pierwszy raz - i wszystko w tym temacie.


Kup sobie nawet renolak, wredna ale tania farbka i pryskaj aż załapiesz. Ewentualnie kup sobie podkład i podkładuj wszystko w okolicy. Wyczaj go po prostu i tyle. Sico ani zły ani dobry. Dobry jak tanie wino - bo tani i dobry. Sprężarka mało ma do rzeczy bo nie potrzeba Ci jakiejś kosmicznej wydajności do takich detali. Tak sobie myślę że może jeszcze nie zwracasz uwagi na odległość od dyszy do elementu i stąd mogą wyjść jaja. ustaw sobie pistolet i próbuj (ja maluje tak z 20 do max 30cm - zależy jeszcze co bo czasem maluje i z 5cm) i cały czas się trzymaj tego dystansu nie ważne czy pod górkę czy łuk czy spadek.
No i zawsze staraj się robić próbny natrysk. Coś w stylu "psssss psssss próba pistoletu" ma jakiejś gładnkiej powierzchni( ja np maluje próbnie albo po drzwiach garażu (od wewnątrz) albo po starej masce od samochodu albo po starej pralce która pełni rolę stolika i jest już obmalowana we wszystkich chyba możliwych fantazyjnych kolorach. Po prostu musisz widzieć czy napyla czy nie za dużo jak się wachlarz rozkłada jak farba siada itp itd. Po pewnym czasie zobaczysz po natrysku czy masz farbę zbyt gęstą czy zbyt rzadką a na razie trenuj chociażby płynność ruchów, pó¼niej nauczysz się robić przejścia, gubić, zalewać itp. 
A wcześniej naucz się przygotowywać powierzchnie.
Jeszcze jedno- nie pryskaj nigdy dużej ilości klaru na świeżą bazę bo może wszystko pięknie i koncertowo popłynąć. Jest wprawdzie metoda mokro- mokro, ale bez przesady - lepiej jak przeschnie niż całość spłynie z klarem       
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

Ciechu

  • Gość
Odp: Pierwsze malowanie i klapa :(
« Odpowiedź #9 dnia: Września 26, 2010, 22:16:26 »

Spojrzałem drugi raz na zdjęcie pistoletu i to co napisałem o kolejności osprzętu na wężu jest bez znaczenia. Jakoś za pierwszym razem przegapiłem ten reduktor przy pistolecie i zdawało mi się że ustawiasz ciśnienie reduktorem przy kompresorze.
Zapisane