turbo brak słów xD
a jakie wrażenia były:
jedziesz z lekkiej górki prawie 70km/h, przed tobą dość ostry zakręt więc wciskasz jedyny tylko hamulec i pedał wpada, hamulców już nie ma i w jednej chwili musisz zdecydować czy kładziesz moto na lewą czy na prawą, ja zdecydowałem na prawą bo jak bym położył na lewą to mógłbym rozwalić mechanizm zmiany biegów i stracić olej, po lewej mogę stracić dźwignie hamulca która i tak już nie działa i ewentualnie dekiel od altka, wiec większe prawdopodobieństwo kontynuowania jazdy było po położeniu na prawo
i kładę moto, chwile później sunę po asfalcie i już jestem w rowie, moto leży do góry nogami, ja się ruszam i nic mnie w sumie nie boli wiem wstaje i próbuje podnieść moto które jest do góry nogami, nagle zjawia się Strażak i Zyziu i odwracają moto na koła
Później tylko słyszę że wyglądało to strasznie i czy nic mi nie jest
i że mogłem ją z tego wyprowadzić i po co mi były te wszystkie przeróbki, plastiki i inne bębny
okazało się też że tylko koło nie było ko końca dokręcone a w ośrodku usłyszałem od osoby pomagającej przy hamulcach że tył jest skręcony i żebym skręcił przód i zobaczył jak będzie działało
morał z tego taki że najlepiej robić wszystko samemu bo wtedy się wie co się zrobiło