Dobra czasu nie było, wczesniej teraz podsumuje...
jawa w jeden seozn przejechała 1900km, niby nie dużo, choc i tak jestem zdziwiony że młody natłukl aż tyle, jakie wrażenia z jazdy;
-kiera po 30km bolą nadgarsstki i barki, na dołkach obija klejnoty rodzinne, tzreb aby pomyśle nad innej gabce siedzenia z profilowaniem
- smiga ładnie
awarie/problemy;
- linka gazu dopiero za 4 razem udało sie ja puścic tak by sie nei zaginała i nie podkrecała orotów, posrednio to wina kierownicy linka jest przez to za długa
- licznik kilometrow i predkosciiomierz trzy razy naprawiany trzy rozne liczniki dopiero 4 dziala jak nalezy, dziwna przypadłosc
- w połowie sezonu pękła sprezyna tylnego amortyzatora, skzreczła przez dłuższy czas az sie za nia wziałem, powód wczesniej jawa woziła dwójkę dziadków, tył był mocno obciązany
- kapec tylnego koła, młody nie pompował koł wiec pekła detka przy jezdzie z pasażerem
- bujała sie do 110km/h powód zębatka z cz, i jak na razie zostanie z cz, przynajmniej jestem szybszy od młodego a on i tak zdrowo podkręca
- migajace krótkie światło jakaś wada oprawki lub żarówki nie chce mi się tego czepiac, zima rusze
- pekniety konektor od aku i to była jedyna awaria która mnie zatrzymała w trasie na 10 minut, zaniedbanie moje nie chciałem sie tego czepiac pod koniec sezonu czekał z tym na zimę
- urwany tylny podnóżek pasazera, o dziwo na drugi dzięñ go znależliśmy 16km od domu, odpadły zawleczki bolca mocującego
tyle awarii, silnik przez cały sezon chodził jak ta lala, żadnych przygód, zaplon elektronik rewelka,
motocykl sprawdzony chyba w kazdych warunkach pogodowych, nic go nie zalało,
z inwestycji przeprowadzonych w sezonie:
- nowy czujnik stop, stary jakoś zawodził,
- nowe szczeki przedniego hamulca
- licznik i zestaw naprawczy licznika
- zapłon elektronik, zmienił całkowicie charakterystyke pracy i jakosc jazdy tym motocyklem
- dętka
- zmiana sprzęgła z ts na cz, nowe tarcze kosz miałem, z blizej nie okreslonych przyczyn kosz ts terkotał na kazdym biegu i przygazówkach na sprzegle i nie to nie oring....
tak więc dla tych co robią remont za 300zł..... w ten motocykl poszło około 2 tys zł..... w trasie nigdy nie zawiódł.....