Zdaje się że za oceanem jest nawet specjalna "klasa" pojazdów zabytkowych które są przywracane do użytku w sensie technicznym na oryginalnych (często starych częściach) a nadwozia jedynie zabezpieczana przed dalszym wpływem czasu i warunków zewnętrznych- czyli mówiąc najprościej jeżdzą często gęsto pordzewiałe (tak jeżdżi min samochód gen McArthura i D.Parton)
Myśle, że decyzja o postępowaniu ze starym pojazdem powinna zostać podyktowana jego stanem. Jeżeli pojazd ma możliwość cieszyć sie oryginalnym "epokowym" malowaniem to dlaczego miałbym go malować ?
Jednak jak motocykl był kilka razy już malowany "we fantazyjne zacieki" pędzlem a potem został wytargany za stodołę i stał tam kilka lat to wolałbym żeby chociaż trochę wyglądał jak w latach swojej świetności.
Już kiedyś z kimś debatowałem na temat farb i malowania zabytka. Zauważcie że teraz ludzie popadają w pewnego rodzaju przesadyzm...
posłuże się przykładem junaka kolegi....
Silnik z zewnątrz wyszkiełkowany a następnie elektrochemicznie wypolerowany.... Chromy wiadomo wszystkie nowe.... Lakier "głeboka perła" szparunki "metalik" wszystko ze trzy czy cztery razy lakierowane Ogólnie motocykl zjawiskowy, ale koneser tematu wie że w latach kiedy on był w fabryce malowany nikt nie słyszał o farbie "perła, metalik, akryl" itp były farby nitrowe. Niewiele motocykli z tamtych lat może się poszczycić lakierowaniem a chyba żadeny tak błyszczącym silnikiem... Chromy wiadomo błyszczały się i wtedy. I teraz rodzi się pytanie: "Czy to jest oryginał ?"
Dla mnie osobiście jest to oryginał ale mocno "przekolorowany" i chętniej popatrzę na motocykl na którym widać upływ czasu niż taki "wycackany", ale wiadomo czy taki "błyszcący" czy taki "z matowym lakierem" wymagał od właściciela chociażby wiedzy jak zabezpieczyć to przed dalszą korozją a jeden i drugi przedstawiają niemałą wartość....
Ustawa weszła w życie już jakiś czas temu- teraz wystarczy złożyć odpowiednie oświadczenie w odpowiednim urzędzie i spełnić określone wymogi aby móc się cieszyć motocyklem poskładanym z części z kilku złomów w okolicy. Moim zdaniem rewelacyjna ustawa, która mam nadzieje przywróci niejednemu zabytkowi drugie życie