Tu nie trzeba opowieści ludzi, ludzie zazwyczaj bajki opowiadają i powielają bzdury zasłyszane najczęściej od innych, co pojęcia nie mają. Mam aktualnie pięć pojazdów zarejestrowanych jako zabytek i kilka ze zwykłymi tablicami. Plusem zabytka jest znikomy koszt utrzymania, bezterminowy przegląd i niskie OC a jak nie jeździsz to i ubezpieczenia nie musisz kupować. Dysponujesz pojazdem dowolnie, kupno, sprzedaż, wyjazdy za granicę, zero problemów. Jak dzwona zaliczysz to ubezpieczenie płaci jak za zabytek a nie jak za zwykłego starego grata. W dupie masz czyste strefy w miastach bo nie dotyczą one zabytków - nad czym tu się zastanawiać ? Przepisy wystarczy poczytać ze zrozumieniem i nie szukać opinii ludzi
Ja mam cztery pojazdy które mogły by mieć żółte tablice, ale mają białe bo miały komplet (prawie) dokumentów.
Twoje argumenty są przekonujące, ale nie do końca prawdziwe.
1. Przegląd - fakt, bezterminowy, ja co roku muszę pilnować, ale koszt jest znikomy (na razie).
2. OC - dla każdego pojazdu który ma powyżej 40 lat OC możesz kupić tylko jak jeździsz, jak nie jeździsz nie kupujesz, o czym agenci ubezpieczalni nie wszyscy wiedzą.
3. Co do sprzedaży - fakt autentyczny, mój znajomy miał starego Citroena (1938 rok) i na sprzedaż do Szwecji Pan Konserwator zabytków nie wyraził zgody, cytuję: "Pojazd został uznany za ważny dla historii i kultury regionu i kraju i sprzedaż wiąże się z uniknięciem utraty tego elementu dziedzictwa". OK, moje moto są po 1950 roku, więc być może nie było tego problemu.
4. Wypłata odszkodowania - tutaj nie wiem, nie znam nikogo, kto na żółtych tablicach miał szkodę i jak wyglądała kwestia odszkodowania - ale jestem ciekawy czy ktoś z Was ma takie doświadczenia. Ja znając patologiczną politykę ubezpieczycieli w tym kraju mam co do ew. uczciwej wypłaty odszkodowania mam wątpliwości.
5. Strefa czystego transportu (dla Warszawy, bo tutaj mieszkam i z przyjemnością ostatnion WFM po niej jeździłem roztaczając mgłę dwusuwa) nie dotyczy motocykli. Każdy motocykl nawet nie spełniający eko-terrorystycznych norm może do warszawskiej SCT wjechać.