Poskładałem dziś knedla do kupy, w sensie bak, lampę przednią i takie tam kabelki. Owiewka jeszcze jest do zamontowania. Powodem grzebania przy instalacji było notoryczne palenie bezpiecznika, okazało się że przyczyna była wręcz śmieszna bo wyskoczyła z mocowania żarówka STOP tylnej lampy i robiła zwarcie. Jak to ja, musiałem rozmontować pół motocykla by do tego dojść

Przy okazji obejrzałem sobie prawie wszystkie kabelki. Dokręciłem przednie śrubki mocowania silnika, jedną nakrętkę już zdążyłem zgubić, jest OK, dziwne dzwonienie znikło, trochę kapie z prawego kolanka ale spoko, zajrzy się tam znów

Troszkę mi nie pasowała praca gaźnika, co prawda dostałem z motocyklem skrzynkę części i kilka bym złożył ale zakupiłem nowy, podobno z Tajwanu i fabrycznie wyregulowany.
https://allegro.pl/oferta/gaznik-jawa-ts-350-twin-sport-typ-638-634-tj-hq-13420647994 Odpalił po kilku kopniakach, opuściłem tylko przepustnicę bo ciut obroty miał za wysokie, zero regulacji, ustawiania poziomu paliwa itp. Po wyjęciu z pudełka tylko zajrzałem z ciekawości pod pokrywę pływaka. Gaźnik rewelacja, chodzi fajnie, daje się regulować, trzyma ładnie wolne obroty a kosztuje tylko 110 zł, ja polecam. Jawiszon dostał jeszcze bajeranckie lampki na przednie gmole i żarówkę led do lampy, kabelki i włącznik na kierownicy już były, czemu by więc nie zamontować