Aja powiem tak : motocykl który stał tyle lat jest do dupy!! Pewnie zaraz wielu na mnie naskoczy, ale podpiorę się argumentami:
- uszczelniacze na wale są niepewne - guma z wiekiem parcieje
- uszczelniacze lag, tylnych teleskopów
- styki regulatora napięcia wytracają magnetyzm szczątkowy
- nabiegunniki prądnicy/ alternatora mogą świrować
- nie mówie o wszystkich uszczelkach
- tłoki nawet jak były ruszane co jakiś czas to nie raz pewnie złapały w cylindrach
- kable od elektryki, wszystkie połączenia masowe, te rzeczy śniedzieją i się utleniają i pó¼niej tragedia że nie ma masy.
A porównując motocykl wykonany przez fabrykę taką Jawę czy podobny sprzęt PRL-u możemy wykonać identyczny stan , a silnik dopracować jeszcze lepiej (tłoki kute z AK20, uszczelniacze CORTEGO, łożyska z luzem C3 toyo, polini itp, możnemy dotoczyć nawet całą szkrzynie, z dużo lepszych materiałów ) Jeśli kogoś stać oczywiście. A dla mnie to jest fajny okaz na półkę, od święta zrobić z 5km i tyle.
Bones efekt odbarwieñ na kolankach w dużej mierze jest efektem ¼le ustawionego zapłonu, nawet 1 stopieñ robi różnice. Kiedyś dość często był kładziony chrom techniczny, matowy bardziej ale dużo trwalszy.