Dzięki za serdeczne powitanie

.
Cezete kupiłem w Mławie. W ogłoszeniu jak to zwykle bywa - kolorowo. Na miejscu niestety smutna prawda. Busik wynajęty, niemałe kilometry zrobione, w tym czasie w okolicy żadnej 477... Do tego fakt, że chciałem na JUŻ. Jedyny plus taki, że odpalała bez pchania

. Pomyślałem "biorę, będę się z nią męczył".
Motocykl jest w tej chwili już rozkręcony. Pan sprzedawca zapewniał o generalnym remoncie dołu (regeneracja wału, łożyska, uszczelniacze) i samodzielnym montażu. Po zdjęciu głowicy i cylindra i zapoznaniu się z techniką składania silnika już wiem, że jeśli faktycznie coś wymieniał to na pewno to długo nie pojeździ. Obkręcone lub urwane śruby, potężna ilość sylikonu (również pod głowicą) a także wszechobecne wycieki nie działały na jego korzyść. Z góry więc założyłem że rozbieram silnik na części pierwsze i wymieniam co trzeba.
Z innych ciekawostek to zupełnie pusty przedni bęben hamulcowy, dużo elementów z 487 (w tym cylinder), kranik zapchany tak że jazda kończyła się po około 100m, brak wkładu tłumiącego w wydechu i zjechane sprzęgło.
Plusy:
- już jest u mnie

- kosztowala mniej niż tysiąc
- nawet proste koła z jedną nową oponą
- prosta rama z 477
- silnik z 477 i brak luzu góra-dół na stopie korbowodu.
Zdjecia mam tylko te które były w ogłoszeniu, robione chyba dużo wcześniej.
Myślę, że założę osobny temat gdzie będę opisywał postęp prac. Będę zadawał dużo pytań
