Właśnie ja chciał bym zostawić te na motocyklu, a na koszu też mam.
Mam instalację wózka zakończoną kostką pod siedzeniem. Żeby Piątka zrobiła się solo (a czasami tak będzie) to tylko:
-cztery śruby
-kostka elektryczna
-linka hamulca
Jak na dłuższy dystans to zmiana przełożenia (też chwila)
- i właśnie prawe kierunkowskazy.
Pomysł mam taki aby je odłączyć i przekręcić w dół. Tylko czy jakiś nadgorliwy stróż prawa zaraz nie będzie szukał dziury w całym?. Nie migają ok, ale z drugiej strony właśnie nie migają.
Jeżeli są zamontowane to mają działać inaczej są jako nie sprawne oświetlenie.
I bądź tu mądry