Na całym świecie, wszyscy używają GPS do określania położenia i prędkości pojazdu względem ziemi, bo NIE MA DOKŁADNIEJSZEGO sposobu w tej chwili. Chyba że znasz jakieś lepsze, to zgłoś się od razu do Massachusetts Institute of Technology, bo tam szukają lepszych rozwiązań
Jest:) Każde moto z ABSem i kontrolą trakcji,zwłaszcza te nowsze, wiedzą dokładnie jak szybko obraca się koło. Im bardziej dokładny pomiar tym lepszy abs jak i kontrola. Sporty naładowane elektroniką są cholernie czułe na tym punkcie, stąd masz kontrolę startu(aby na 1 kole nie ruszyć),kontrolę trakcji. Przykładowo Aprilia RSV ma aktywny pakiet race - będąc na torze na podstawie GPSu może sama zmieniać ustawienia zawieszenia razem z czułością ABS.
Tylko - jak tu się dostać do takiej elektroniki,aby odczytać wartości z czujników? A no trzeba legalnie kupić komputer diagnostyczny Yamahy\Suzuki\ itp itd i na własną odpowiedzialność grzebać w sterownikach. No i kwestia przymocowania testera podczas jazdy tak,aby nie zdmuchnęło(plecak chyba tylko nas ratuje:P)
W sprzętach pokroju Jawy wystarczą odczyty z obrotomierza. Znane przełożenie, łatwo policzyć ząbki na zdawczej, opony znamy. Jeśli obrotomierz lata ze wskazaniami to albo dystansujemy wałek obrotomierza albo kupujemy za 40 zł elektroniczny obrotomierz do fajki zapłonowej.
Edit: chociaż nie, przypomniałem sobie o zjawisku "poduszki powietrznej" pomiędzy czujnikiem a talerzem/przesłoną/wirnikiem. Jeśli jednak w danym moto zminimalizowano do minimum zjawisko poduszki to odczyty będą dokładniejsze niż 1 km/h