Kiedyś, w czasach słusznie minionych, w fabryce jeden gość miał codziennie na śniadaniu kanapkę ze schabowym w paniercie. Inni oszywiscie kaszankę lub serek.
W końcu nakryliśmy gościa, że wpierdziela codziennie placek ziemniaczany w kanapce.
No to i ja jutro będę się woził na zakładzie schabowymi.