Najprościej jak dla mnie udać się do znajomego policjanta lub strażnika miejskiego oni mają dostęp do bazy danych i przy dorabianiu umowy tam są ważne informacje np pesel czy klijent jeszcze żyje a jeśli nie to data zgonu .
Ta, jasne, najprościej

o ile znajdziesz na tyle skretyniałego mundurowego, który podłoży się swoim nazwiskiem i numerem służbowym pod takie poszukiwania dla znajomego.
Owszem komputerki mają i jest w nich sporo ciekawej wiedzy, tylko że grzebanie w nich wymaga uprawnień i podania numeru sprawy do jakiej konkretna wiedza jest potrzebna.
Znam takiego, co się za podobne tematy po sądach ciągał i mało brakowało by z roboty wyleciał z paragrafem na karku. Też kiedyś jednemu znajomemu coś sprawdził w firmowym komputerku
A swoją drogą, to niezbyt ładnie kolego TOMMI do bezeceństwa namawiać