Wysoki Bracie. Sądzę,że masz rację. co gorsza często Jawa nie tylko bywa pierwszy motocyklem ale i pojazdem- i tu się rozpoznaje motocyklistę- wielu młodych,teraz JAWERÓW pełną gębą zarzeka się,że jawy ni chu.. nie opyli,bla bla bla. a potem robia prawko, kupuja golfa II 1.6 TD w szerokim zderzaku i uuooogiiieeñ. do golfa zmieści się 4 kumpli, nie pada na łeb ( deszcz przynajmniej). jawa stoi w szopie,kurzy sie-czasem po pijaku ją ktoś dorwie i pozarzyna na podwórku- potem wystawiona zastaje na allegro BCM. jakieś dwa lata temu tak było w moim otoczenie. £epek kupił sobie naprawdę ładną Ts'91r- czerwona, sympatyczna 100 oryginału. miała 27tyś km. nie wiem skąd ten dupek ją dorwał,ale gdzieś na moim osiedlu.
pierwszego dnia stałą u mnie w garażu- pod domem nie w robocie bo to 17km od Głogowa. zakładałem nowe świece,kabelki,kontrola elektryki, nowe AQ,olej do skrzynki,zapłonik regulowałem,ga¼nik to samo. musiałem jątrochę przelać bo miała pełno oliwy w silniku-konserwant. jak odpaliła to było siwo,ale po kilkuset metrach? niesamowita jazda- więc to czuł posiadacz NOWEJ jawy! <drool> zrobiłem ją młodemu na zicher. polatał chyba dwa m-ce. i potem wieczorne przesiadywanie na allegro- dział motocykle>częsci>tuning... i kieruneczki i lustereczka i klakson,czach na tablicę- myśle -młody łapie o co kaman bo i kieruki i lusterka i klakso wybrał naprawdę łądne. po tym czasie zrobił lejce A i B
i szukał kasków ładnych. i znalazł... Opel Kadett 2.0 16V GSI <mur> nic mi nie mówił (wszak księdzem nie jestem spowiedzi nie musiał czynić) posprzedawał playstation inne-jawy póki co nie. kupił łeskę i się zaczęło-umca umca-tandeta (ja w swojej sierrze też mam 1200 Wat RMS elektrownię ale magnat,pioneer i jbl i kable zasilania za połowę wrtości sprzetu a nie joozek audio max power na kablach fi 2mm)
jawa stała do zeszłego roku w garażu-mi NIE sprzedał,gadał,że jeszcze polata. za namową kumpli co to mieli calibre, golfa GTD i chyba hyundaia scoupe wzieli się za tuning- szachownica naklepunia, wydechy pod kierunkami i oczywiście do połowy czarne w macie.kratka na lampę, kapcie 120 z przodu 130 z tyłu-osłony łañcucha i przedni błotnik poszły w kąt- z przodu kawałem aluminiowej blachy ryflowanej jak podłogi w autobusach.wydechy puste. nie wytrzymałem- tłumaczenie nic nie pomogły to pod pretekstem,że jak szaleli na ulicy to wystraszyli mi braciszka (7lat) obiłem mu ryj a jego starzy (tego nie planowałem) kazali motor sprzedać. odkupiłem. jako,że nie mieli spawarki i szlifierki wróciła do oryginału i znalazła właściciela nowego- jest nim mój wujaszek ze wsi,który o Jawulkę dba jak trza! nawet mu te chlapacze orginalne wybaczam choć nieznoszę. <punk>
sorki,długie,ale co tam. <cheers>