Motorower - określenie to stosuje się najczęściej do pojazdów, które po prostu posiadają silniki 50 cm3. Konstrukcje, gdzie nazwa ta odzwierciedla stan rzeczy - gdzie mamy do dyspozycji zarówno silnik, jak i pedały (Komary do 2330, Jawa Babetta itd...) - raczej nie są dziś zbyt popularne (a przynajmniej ja czegoś takiego nigdy na drodze nie widziałem - no, może z raz).
Jakie wymogi prawne powinien spełniać motorower, aby nim jeździć po drogach, każdy wie - tablica, OC, rejestracja; kask itp. Natomiast, jeśli jedzie się nim jako rowerem (czyli napędzając go siłą nóg poprzez pedały) - to co wtedy?
O ile pamiętam, to traktuje się wtedy pojazd jako rower i tak go można użytkować. Ale... czy to oznacza, że w przypadku takiej jazdy nie jest konieczna tablica i cała reszta państwowych bzdetów? Tak wychodzi z logiki, ale - z drugiej strony - Polak kombinować umie, więc każdy by jeździł czymś, co te pedały ma, a w trakcie kontroli twierdził, że jechał tym jak rowerem...
Ktoś coś mi w tej kwesti wyjaśni, z prawnym poparciem (czyli bez własnych domysłów - jedynie suche fakty z litery prawa)?