Witam,
Po namiarach od kolegi andree stałem się posiadaczem CZ175_450 z roku 1962. Po przebyciu ok. 800 km motor dotarł na miejsce.
Założeniem jest odrestaurowanie motocykla. Zobaczymy co czas pokaże.
Na pierwszy ognień poszła weryfikacja instalacji. Po założeniu nowego aku iskry nie ujrzałem :/.
Przetarte zostały platyny, kable oczyszczone, na podmiankę od kolegi "andree" została pożyczona cewka i stacyjka, w końcu iskra się pokazała. Czyszczenie wszystkich elektrycznych elementów spowodowały, że iskra jest teraz na oryginalnych częściach.
Przeczyszczony został gaźnik, zweryfikowany zapłon i po zalaniu maszyna zaczęła gadać:). Manetka gazu namoczona i rozruszana. Skompletowałem filtr powietrza i zacząłem jazdy próbne. Jak kolega "Boouth" wcześniej informował Czesia nie miała siły. Opóźniłem zapłon i trochę siły się pokazało. Udała się w końcu mała wycieczka po podwórzu i bocznej drodze

.
W silniku jak by trochę luzu było na sworzniu lub wale, motor nie wkręca się za bardzo na obroty. Do weryfikacji jest skrzynia, bo biegi wrzucałem jak w nowych motorach czyli zapewne na 4 toczyłem się i paliłem sprzęgło- wstyd .
Jak dotąd Czesia daje powody do radości

.