To samo znalazło się w przywitalni ale nie mogłem się powstrzymać.
Silniki rozebrane, wszystkie części moczą się w beczce z moja ulubiona miksturą do diesli i starych 2T.
Ropa, może być olej opałowy, to i tak to samo, pomieszane w proporcji 2-1 z benzyną. Wrzucam części na noc a potem miękki pędzelek a tam gdzie nie puszcza to szczoteczka do zębów.
Elementy aluminiowe, kartery i pokrywy po umyciu trafiły na szybko na warsztat i dostały dawkę szczotki mosiężnej. Kilka minut szczotkowania na średnich obrotach, szybsze robią dziury w alu i mamy delikatny połysk. Postanowiłem że ten silnik nie będę polerował na wysoki połysk z wygładzaniem powierzchni i usuwaniem nadlewek. Moim zdaniem to dobre do custom'a, ja natomiast chcę mu przywrócić tylko świeżość ale z zachowaniem cech epoki no i lat które upłynęły.
Po takim szczotkowaniu widać nadal wszystkie wżery, ślady po kamyczkach czy po mało subtelnych naprawach. Mowa tu o śladach śrubokręta wbijanego młotkiem ale cóż to też historia.
Reszta taka skrzynia biegów, cylindry, głowice i takie tam się moczą do jutra.
A ha logo Jawy machnąłem na czerwono. Sądzę że wyszło ciekawie ale będzie jeszcze poprawiane i akcentowane. Mam nadzieje że się podoba.
Poniżej fotki.
P.S. Drugie zdjęcie od góry: to moja żona znalazła w tylnym kole koło osłony łańcucha. To chyba oznacza że ten motor ma szczęście??Mam takie pytanie?Ktoś już miał z tym do czynienia?
http://allegro.pl/jawa-ts-350-nowy-fabrycznie-gaznik-ikov-tanio-i4067003563.htmlTrochę za tani? Czy po prostu ktoś ma tak tanio? Tak jak mówiłem nie mam doświadczenia z jawami i nie wiem czy jest ten gaźnik coś wart. A niestety z tymi motorami nie dostałem żadnego.