Niestety nowy Black nie chce ze mną współpracować. W czasie ostatniej przejażdżki z silnika dobiegł łomot. Zdjęcie głowicy potwierdziło moje obawy. Coś tam wpadło w betonowych butach a konkretnie kawałek pierścienia który został w skrzyni korbowej. Postanowiłem więcej nie ryzykować i silnik poszedł na pół. Jutro wał i cylindry jadą do Poznania...