Sorrki ale nie przemawiają do mnie takie obrazki. Tzn szkoda mi ludzi,którzy tam giną, ale sam to odbieram inaczej. na śmierć nie ma bata!dzieci gina jeżdżąc na rowerkach po ogrodzie bo zostają stratowane przez kilka krów, które uciekły przez uszkodzoną zagrodę, ludzie starsi potykają sie w domu na schodach lub spadają ze stołka przy wymianie żarówki,tłukąc przy tym biodro, a że mieszkają sami to nikt im nie pomoże, bo wnusio wpadnie dopiero w dniu swych urodzin, za dwa miesiące

... nie trzeba wychodzić z domu żeby zginąć a jeśli już to co? jeśli pokazano by tu zdjęcie trupa,pieszego.jeśli ktoś zginie idąc do sklepu po zakupy?bo spadnie na niego konar drzewa naderwany podczas ostatniej zawieruchy.a nikt go nie ściął bo była niedziela. to przed czym ma mnie to przestrzec? mam nie chodzić po bułki? chodzić powoli? na szczudłach? albo kupować przez allegro i dostac czerstwe jak skur... życie jest cholernie ryzykowne, należy je szanować, ale się nie bać. apelowałbym o to,żeby nie poruszać już tu takich tematów. strach rodzi panikę a ona brak koncentracji. tego raczej nie chcemy. przynajmniej ja.
ps. te przykłady są prawdziwe.niestety.