Jawa tresuje mnie na cierpliwość....
Prośba o podpowiedź co zrobić, bo już wyczerpałem swoją wiedzę.
Jawa rzuciła palenie i moja jazda zaczęła się od nowa... zauważyłem, że po przekręceniu kranika w położenie "lej się", gaźnik oblewa się paliwem przez otworek odpowietrzający komorę pływakową, dodatkowo nadmiar paliwa leje się do filtra i zapewne do karterów. Pewnie zaraz ktoś powie "zawór iglicowy!" - nie, zawór iglicowy dałem nowy i błyszczący, co więcej przetestowałem czy działa i działa, ale działa bez paliwa, na mój dech.
W akcie rozpaczy zacząłem badać kompresję, która osiągnęła wynik 6,5 kg/cm3, co w przypadku tej jawy wydaje się być wynikiem realnym, gdyż stopień sprężania wynosi 1:6,2.
Mam ochotę ją spuścić do potoka