Witam!
Splotem różnych decyzji i wydarzeń stałem się posiadaczem Cezet 350 472.5 6V z 84r.
Ceśka wymagała gruntownego remontu:


Była w miarę kompletna, ale nadgryziona zębem czasu, dlatego przyszła decyzja o odnowieniu.
Bak miał wgniotki w paru miejscach, oraz jeden naprawdę duży krater, który z pomocą kumpla udało się wypukać. Następnie bak, błotniki, boczki, rama, obudowa licznika poszły do piaskowania. Pan, który zajmuje się tym robi to delikatnym piaskiem także robota fachowa. Następnie przyszła pora na przygotowywanie wszystkiego pod malowanie lakierem. Ile na to mi zeszło czasu nie chcę nawet wspominać. Najpierw elementy najbardziej narażone na korozję jak rama i błotniki pomalowane zostały po piaskowaniu pomalowane polifosforanem, później już wszystkie elementy podkładem kwasowym, i podkład wypełniający. Później szpachlowanie wspomnianych wcześniej wgniotek i wżerów w błotnikach, następnie jeszcze jedna warstwa podkładu wypełniającego i szlifowanie na mokro papierem 800. Gdy już uzyskałem gładką powierzchnię przyszedł czas na lakier akrylowy.
Uff jedziemy dalej:
rama, wachacz, trzymajki do lampy, dolna półka, obudowa licznika, puszka filtra: to zostało po usunięciu lakieru przez taki sprytny sprey do usuwania starych powłok lakierniczych, pomalowane czarną farbą renowacyjną.
Po oglądnięciu obudowy licznika nie zadowolony z efektu poprzez zalane napisy dałem jeszcze raz do piaskowania i razem z manetkami pokryte specjalnym podkładem na alu, na który można wylewać od razu lakier bazowy. Później pare warstw bezbarwnego i wygląda to bardzo ładnie.
Miedzy tym wszystkim wziąłem się za remont przedniego zawieszenia. Zostało rozkręcone do ostatniej śrubki, wszystko wyczyszczone ze starego żuru. Lagi zostały przepolerowane na sizalu, który ładnie ściągnął rdze. Fachowiec od remontowania starych motocykli stwierdził że mimo lekkich wżerów na lagach nie powinny lać także nic więcej z tym nie robiłem. Nabiłem nowe simmeringi i poskładałem wszystko do kupy i zrobiłem polerkę lag i górnej półki (robota na ok 10h). Założyłem jeszcze nowe gumy zawieszenia i opaski.
Założyłem, puszkę filtra, koła, tylnie zawieszenie, umyłem i zrobiłem polerkę kół (niestety jedno mam alu, drugie stalowe chromowane; w przyszłości zdecyduję się na wymianę ale nie chcę sobie tym głowy zawracać). Przymierzyłem bak, boczki, i tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Muszę dokupić jeszcze parę części jak naklejki.


Chcę nie oszczędzać i kupić te z allegro za 70zł tylko problem mam taki, że w komplecie nie ma naklejek na błotniki. Mój kumpel-lakiernik stwierdził, że woli to malować niż kleić naklejki

, takze nie wiem co lepsze. Doradźcie coś koledzy. Jakieś wymiary lub namiary na kogoś kto to może zrobić.
Cz.2 czyli prace nad silnikiem.
Silnik, który był w Cezetce, jest po remoncie, ładnie ciągnie, czasami zdarzy mu się zgubić iskrę na lewym garku ale to jest do dopracowania. Rzecz, która mnie bardziej martwi to to że na 1 biegu występuje szarpanie. Ruszam i szarpie, odpuszczam gaz, powoli się toczę już bez sprzęgła i naciskam lekko gaz i jak by zazębia i przerywa (wtedy szarpie), zazębia i szarpie itd.
Pogodziłem się z faktem rozpołowiania silnika, tylko za bardzo nie wiem czego szukać w tej skrzyni. Jakaś podpowiedź??
Dziękuję z góry za odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie
PS: niedługo wrzucę więcej zdjęć