Witam.
Od dwóch tygodni jestem posiadaczem Jawy 350 Deluxe. Kupiłem ją bardzo zaniedbaną, ostatni przegląd był w 1995, bez oc.
Postanowiłem najpierw przygotować ją do przeglądu. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było uszczelnienie wydechu i zamontowanie żarówek (nie wszcędzie były:)). Następnie kupiłem lagi (moje były krzywe), jednak jak się okazało lagi od TS nie pasują wiec, aby zachowała urok 634, zakupiłem od Pawanda lagi do mojej wersji. Po wymianie lagów, odpaliłem aby przejechać się wokół komina i zobaczyłem że dymi się z obrotomierza… Na szczęście wymiana linki rozwiązała ten problem. Sprawdziłem ile jest oleju, po dolewce okazało się że trzeba było dolac 0,9 litra ;/.
Co zostało do zrobienia? Hm… tu już się rozpiszę.
Instalacja elektryczna jest w opłakanym stanie, sporo niezaizolowanych kabli, lewa fajka dosłownie leży na świecy.
Mam mały wyciek oleju z miejsca mocowania linki prędkościomierza.
Tłumiki są do wymiany.
Hamulce są dośc słabe, linka hamulca ręcznego do wymiany. Brak stopu po naciśnięciu ww. hamulca. Swoją drogą ciekawe czy w taki sposób przegląd przejdzie.
Coś jest nie halo ze stacyjką, ponieważ nie ma świateł ani pozycji, ani mijania, ani drogowych. Wcześniej były wiec chyba coś się poluzowało.
Kanapa poza tym że wyglądała paskudnie, to dodatkowo była złamana. Mam pokrowiec ale to rozwiązanie tymczasowe.
Bardzo ciężko pali się ją z kopniaka, nie wiem dlaczego.
Kierownica jest skrzywiona, klamki są do niej przyspawane.
Ze spraw pozostałych. Jeszcze bez OC i PT.
Zdjęcia z aukcji, swoje zrobie dzis lub jutro
