Witam, dzisiaj wracając od dziewczyny w moim aucie nagle pękła opona

, natychmiast ściągneło mnie na pobocze i chwała bogu że w tym zakręcie zmuszony byłem do powolnej jazdy, więc obyło się bez większych szkód. Po wstępnych oględzinach odkryłem 3 wielkie rozdarcia na boku opony od strony zewnętrznej opony. wyglądało to tak jak by ktoś to pocioł nożem

Auto musiałem przestawić z jakieś 300 m dalej, żeby nikt mi w tyłek nie wjechał i całe opona porozrywała się w na bokach tak mocno, że ledwo to się kupy trzymało. Opony miałem dobre, nie jakiś wylatany tani szrot. Może ktoś mnie oświeci jakim cudem mogło się to stać.