£ukasz stan gwarantuje brak remontu przez najbliższe kilka - kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Ze starego silnika praktycznie zostały kartery i głowice.
Wszystkie minusy opisane przeze mnie nie dyskwalifikują motocykla i każdy na moim miejscu by ich nie pisał, ale ja lubię być fair maksymalnie dzięki czemu przyszły właściciel ma świadomość pełną co i jak, i nie będzie miał żadnych niespodzianek.
Sprawa z papierami: otóż to również opisuję fair (kto by na moim miejscu opisywał?) - pomimo tej sytuacji jest jeszcze jedna sprawa: dowiadywałem się na policji: mając przegląd i OC oraz te papiery które mam - nikt przy ewentualnej kontroli nie będzie robił problemów. Najlepszym świadectwem niech będzie fakt, że dwa razy o to pytałem: raz policjanta z drogówki, a drugi raz pojechałem jawa na komendę i rozmawiałem na miejscu pokazując przez okno motocykl.
Wydaje mi się, że cena jest ok. Malować nie trzeba (ja na przykład lubię lakier matowy, bez cukierkowych błysków - nie do koñca dobrze położony nadaje charakteru. klocki i łañcuszek przejeżdżą jeszcze jeden sezon - choć jak sie ktoś uprze to i trzy sezony, gwint nie przeszkadza bo i tak błotnik mocujesz nadal na 3 główne śruby i cztery mniejsze. O oprawce mógłbym nie wspominać - wszystko działa a to pierdoła po prostu.
Tak więc jeśli znajdzie się chętny to będzie miło zaskoczony. A opis zniechęci gówniarzy.

Pozdrawiam