Parę dni nic nie pisałem ale to nie znaczy że nic się nie działo .Dzięki Holgerowi mam takie śliczne nalepki

. Już są nawet naklejone . Do tego wymieniony płyn hamulcowy ( na Gorlice się przyda )
Dostała nowe świece, przewody wys. napięcia oraz fajki. Jeszcze tylko olej w skrzyni wymienić (już stoi ELF) i będzie gotowa. Dla Bula nawet oczyściłem kuferki
Wprawne oko zauważy na pewno coś jeszcze innego na lewym boku małe wykruszenie owiewki . Kierunki też są z przodu nowe a było to tak
We wtorek jechałem sobie spokojnie po pracy do Holgera (odebrać nalepki i pochwalić się sprzętem).Pogoda ładna to w ramach integracji Michałów zabrałem swojego na spacer -niech się pozna z kolegą i przejedzie z ojcem. Na obwodnicy Legnicy na takim śmiesznym małym rondzie (dobra baba to by je dupą przykryła) była rozlana ropa. O tym to się dowiedziałem leżąc z Jawą na lewym boku i dociśnięty do asfaltu przez Michała. Dobrze że nikt za mną nie jechał bo by nie było tak pięknie . Pozbierałem się oceniłem straty (rozwalone kolano ,obite ramię i miednica z lewej strony u mnie) -w Jawie przetarty kufer połamany kierunek i otarta owiewka trzeba było jechać dalej . Dopiero wieczorem doszły do głosu poobijane żebra. Teraz już wiem że tylko poobijane bo już po prześwietleniu ale miałem pierta że by nie połamane bo nici by były z wyjazdu na Gorlice.
Tak więc koledzy Uwaga na Ropę Olej i inne cuda bo to co samochód nie odczuje to nas może kosztować szlifa