Kurde, nie moge sie uporac z silnikiem mojego nowego Choppera. Przy malych obrotach, jak odkrece mu manetke do oporu zaczyna sie dlawic i nie chce przyspieszac. Jak daje gazu powoli, wszystko jest cacy. Co zrobilem dotychczas:
- wymiana simmeringa od strony pradnicy
- wymiana uszczelek pod cylindrami i glowica (tak tak, najpierw dokrecilem krociec gaznika, potem cylindry)
- czyszczenie gaznika
- proba roznych ustawien gaznika, glownie dyszy wolnych obrotow i polozenie iglicy przepustnicy
- wymiana, swiec, kabli i fajek
- zaplon jest elektorniczny, Vape, nieustawialny, ale mysle, ze nie jest to problem zaplonu, bo przy powolnym dodawaniu gazu idzie jak diabel
Ma ktos jakis pomysl, co jeszcze zrobic?