Moje ubranie po 20 000km:
kask Airoh Leox - żadnych śladów zużycia, jeszcze nie korzystałem z dobrodziejstw wyjmowanej wyściółki. Jeszcze się załapałem na serie z zapięciem DD. Szybka dosyć łatwo paruje w sprzyjających ku temu warunkach, ale też i szybko odparowuje.
buty Probiker Street II - gumiaki, takie kalosze przez co wygodnie się chodzi. Za dobrze nie chronią, ostatnio odbiłem se piętę o kufer na manewrach, jedyna usterka to odklejenie się części wyściółki w prawym budzie, więc muszę przytrzymać but ręką, żeby ściągnąć pozostawiając ją na swoim miejscu.
rękawice Probiker PRX-4 - super są, bardzo dobrze przemyślana wentylacja i dobra ochrona z każdej strony. Defektów żadnych. Niestety jedną straciłem w akcji, chyba znów kupie takie same. To są typowo letnie, i latem są rewelacyjne. Poniżej 10*C zakładam raczej zimowe.
spodnie i kurtka tschula - Ogólnie dobre wykonanie i jestem zadowolony. Musze już przeprać, bo capi, aż sam czuje. Z mankamentów to troche się spruły nitki trzymające rzepy na lewym nadgarstku, kieszonce wewnętrznej i w spodniach siateczka wewnętrzna w kroku. Kurtka ma wywietrzniki na stałe na rękach, więc jak jest poniżej 10*C warto wrzucić coś nieprzewiewnego na wierzch i od razu robi się cieplutko.
Kurtke, spodnie i buty myje przed sezonem i konserwuje, żeby nie wsiąkało za bardzo wody. W sezonie taczam się w tym, śpie na glebie, cuda niewidy a i tak wyglądają bardzo ładnie.