witam. z powodu zimy zabrałam się za swoją jawę. była na chodzie i spisywała się dobrze ale jednak chęć podłubania przy niej była wielka więc nie odpuściłem.
do tej pory zrobiłem:
-wymiana wahacza razem z ośką i tulejkami (
dzięki radzisz)
-wymiana linek
-wymiana filtra powietrza i czyszczenie air box'a
-wymiana uszczelniaczy i oleju w przednim zawieszeniu
-poprawki w instalacji (usunięte patenty poprzedniego właściciela)
-wymiana uszczelniacza tryba zdawczego (zamiast 30x52x7 siedział 30x52x10 który wystawał i żeby nie obcierała o niego zębatką była dołożona tulejka szerokości ok. 4mm do tego nie równo ucięta)
-wymiana uszczelnienia trybu zdawczego (krążki brązowy i biały z oringiem)
- uszczelnienie zbiornika (przy mocowaniu bo lekko się pociło)
-regeneracja wkładów wydechów
- ogólne regulacje, smarowania, czyszczenie i inne drobnostki
jako że wcześniej jawa sporo stała (na wiosne wymieniłem pierścienie - tłoki i cylindry były ok ). jeździła dobrze nie było z nią problemów ale nurtowała mnie jedna rzecz - stan wału. niby było ok ale nie dawało mi to spokoju. po zrobieniu wszystkich rzeczy które opisałem i odpaleniu jawy postanowiłem zdjąć cylindry i sprawdzić. okazało się że jest ok.teraz czeka na założenie garów (tylko muszę kupić uszczelki).
trochę się rozpisałem
fotki robione telefonem: