Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 21, 2026, 15:50:14
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: kapitan zbik - Jawa 638.0  (Przeczytany 6903 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
kapitan zbik - Jawa 638.0
« dnia: Grudnia 05, 2011, 12:30:26 »

Jawa jak na zdjęciach poniżej.
Wymaga solidnego odświeżenia, na szczęście oprócz stacyjki ze Skody 105 i "patencie" z ukrytym wyłącznikiem prądu wszystko jest w oryginale.
Niestety na rafkach rdzawe wykwity (raczej nie do wyczyszczenia), podobne punktowe sprawy na wydechach (może część z nich da się jakoś doczyścić, zobaczymy na wiosnę).
Jest ważne OC i czarne blachy, póki co takie zostaną.
Dzięki tej Jawie moja kolekcja dwusuwów się dopełnia, mam już wszystkie możliwe warianty liczby cylindrów - od R1 w motorynce, Ogarze 200 i Kobuzie, poprzez R2 w Jawie i R3 w Syrenie  :cool:
Teraz tylko brakuje mi czegoś z DDR (mam na myśli ETZ 250, wiem gdzie taka stoi ale muszę zrobić przerwę w zakupach inaczej rodzina z domu wygoni) i będzie OK  ;-)
Kilka fotek poniżej.





 
Jak widać niestety nie była jeżdżona tylko w niedzielę i trzymana pod kocykiem stąd też liczne ślady użytkowania i przebieg prawie 30k km, co na Jawę jest już chyba ponad połową jej żywotności?
Co najlepsze, wszystko w niej działa, wszystkie światła, kontrolki, obrotomierz, licznik i oprócz bocznych bagażników (które nieco deformują zadupek bo są dorabiane) nie ma w niej żadnych domorosłych przeróbek, wszystko oryginał włącznie z naklejkami (nawet tylna opona jest oryginalna, Baruma, przednia też Barum ale już kostka), brakuje tylko fabrycznej owiewki (zapomniałem ją zabrać, widać do niej zaczepy na kierownicy). Silnik pali od kopa zimny czy ciepły, niestety akumulator ma 3V, zapalałem od samochodu ale później po kawałku przejażdżki spadła z obrotów, skończył się prąd i zgasła, więc nie jeździłem za dużo. Sprzedający zaręczał że przy odrobinie wprawy spalanie mieści się w 4l/100.
Liczę na wszelki uwagi odnośnie jej oryginalności, jestem fanem oryginałów, nie będę jej malował ani przerabiał, co najwyżej kupię lepszy zapłon (od kolegi Janka z tego i innych forów) i może inną przednią oponę.
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

elmer89

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 4
  • JAWA 350 TWIN SPORT Typ 638-1 90'
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 05, 2011, 14:37:37 »

Tak tak co do owiewki to się zgodzę strasznie szpeci Jawę. Gratuluję zakupu i życzę miłego dłubania przy Dżajwie. Naprawdę piękna:)
Zapisane
    Status GG
Pozdrawiam
elmer89:)

elmer89@op.pl
GG 6672569

mostasz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1290
  • luckystrike
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #2 dnia: Grudnia 05, 2011, 14:45:59 »

30 000 to sporo - cylindry wytrzymują do 40 000 bez szlifu, chyba że już był robiony szlif wcześniej, wał powinien koło 40 - 50 000 wytrzymać przy dobrych wiatrach
Zapisane
Górnik forumowy :P
Czasami motocykl sprawia, że uśmiech na twarzy się poJAWIA !!!

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #3 dnia: Grudnia 05, 2011, 14:55:36 »

W silniku nie było nic ruszane, tak twierdził właściciel, nawet pierścienie są fabryczne.
Wydaje mi się że będę musiał ściągnąć cylindry i sprawdzić luz na zamku pierścienia i choćby palcem pomacać czy nie ma progu.
Czytałem w którymś wątku że wał może wytrzymać do 60tys, szczególnie jak jest zapłon późny i wydechy zaolejone. W mojej Jawie wydechy właśnie takie są. Odnośnie zapłonu to właściciel stwierdził że nigdy w życiu go nie przestawiał, jak ustawili w Polmozbycie w 88mym tak jeździ do dzisiaj. On "tylko" dbał żeby przerwa na przerywaczach była 0,3mm i świece wymianiał czasami, stosując Iskry jako że niby iskra na nich była bardziej niebieska i Jawa lepiej chodziła. Nie wiem co o tym myśleć...
Odnośnie owiewki to chyba jednak były fabryczne, być może akcesoryjne ale były. Wieczorem zrobię zdjęcie plakatu na którym jest Jawa 638 właśnie z owiewką.
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 05, 2011, 14:56:23 »

wał powinien koło 40 - 50 000

wiecej jak 35 tys raczej nie przesmiga
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

Piotrex

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1157
  • Mustang EBE
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 05, 2011, 14:58:46 »

cylindry wytrzymują do 40 000 bez szlifu

Jest taki jeden co ma 45,000  na blacie i jawa dalej śmiga na nominałach ;)

wał powinien koło 40 - 50 000

wiecej jak 35 tys raczej nie przesmiga

Jak wyżej ;)
 
 
Zapisane

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #6 dnia: Grudnia 05, 2011, 15:08:33 »

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem zdanie "więcej jak 35tys raczej nie prześmiga"
Znaczy że (oczywiście teoretyzując) zrobię jeszcze 5 tys i czeka mnie 1 szlif (jeżeli wyjdzie, jak nie to wyższy) + nadwymiarowe tłoki + pierścienie + sworznie i koszyczki z igiełkami?
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

Maliniak

  • Murarz, piekarz, akrobata, z zamiłowania mechanik.
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3557
  • Panie... a kto to poskłada...
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #7 dnia: Grudnia 05, 2011, 15:12:11 »

Tak teoretycznie tak, praktycznie już teraz możesz mieć cylki do szlifu i pewnie masz :D Cała reszta tak jak piszesz. Robiąc szlif trzeba było by i regenerację wału zrobić. Co by 2 razy silniora nie rozbierać
Zapisane
Motocykle wciągają jak woźny flaszkę :)

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #8 dnia: Grudnia 05, 2011, 15:20:59 »

Rozumiem, ale gdyby się okazało że wał jeszcze nie ma luzów tragicznych (rozmiem że na stopie korbowodu sprawdza się luz osiowy, czy oprócz tego jeszcze się coś tam zużywa - ten labirynt na przykład?) to można by tylko górę zrobić, bez rozpoławiania silnika?
Robiłem tak w Kobuzie jak tłok spuchł i się zatarł. Dopiero później zrobiłem kapitalkę.
Nie sądzę żebym rocznie przejeżdżał więcej jak 2-3 tysiące kilometrów, a póki co mam 2 inne projekty rozgrzebane i nie chciałbym rozgrzebywać kolejnego silnika całkowicie.
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

mostasz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1290
  • luckystrike
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #9 dnia: Grudnia 05, 2011, 15:35:07 »

możesz zrobić sam szlif - przy tak dużych przebiegach czeka cię od razu drugi nadwymiar na 95%, ale możesz pojeździć rok albo dwa i dopiero potem zrobić jak będzie miała 35 000- jak się świeca nie zalewa i motor ładnie pali ciepły to narazie nic nie ruszaj, co do świec to champion'y najlepiej znoszą dużą ilość oleju, nowe iskry to zupełnie co innego niż te stare, nawet nie ma porównania
/labirynt się zużywa - ale zmienia się go przy regeneracji wału, chyba że przestanie palić na jeden cylinder - labirynt to inaczej uszczelniacz labiryntowy, chyba więcej nie muszę tłumaczyć
--maliniasty mnie wyprzedził
« Ostatnia zmiana: Grudnia 05, 2011, 15:37:06 wysłana przez mostasz »
Zapisane
Górnik forumowy :P
Czasami motocykl sprawia, że uśmiech na twarzy się poJAWIA !!!

Maliniak

  • Murarz, piekarz, akrobata, z zamiłowania mechanik.
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3557
  • Panie... a kto to poskłada...
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #10 dnia: Grudnia 05, 2011, 15:36:32 »

Labirynt jak jest do niczego, to są problemy z odpaleniem motocykla, tak samo czoło wału. Lepiej zrobić wszystko, bardzo szybko wyjda inne dolegliwości jak zrobisz tylko górę, tym bardziej że jest już 30 tyś przebiegu a silnik nie rozbierany. Może wyjść taka sytuacja że będą jeszcze większe koszty :P lepiej poczekać i zrobić i dół i górę.
Zapisane
Motocykle wciągają jak woźny flaszkę :)

Piotrex

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1157
  • Mustang EBE
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #11 dnia: Grudnia 05, 2011, 16:13:31 »

Kolego napisałeś że silnik pali zimny czy ciepły, to po co chcesz remonty robić? jak jest dobrze to nie ruszaj silnika.
Robią Ci wodę z mózgu tymi przebiegami! Nie mam reguły że  wał wytrzyma tyle czy tyle albo że po przejechaniu danej ilości km trzeba robić szlif!
Jestem żywym przykładem tego że nie trzeba ruszać jak jest dobrze!
Kiedy kupiłem swoja jawę miała  30.000 km , silnik nie rozbierany!!! żadnych szlifów, regeneracji wału! i nadal jeździ a ma jakieś 45 tysi ( dodam że ma więcej bo jakiś czas nie chodził licznik)
tak więc zanim zaczniesz grzebać w silniku, robić szlif itp , przejedź się parę razy i zobaczysz czy jest to konieczne.
Zapisane

Javczan

  • Gość
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #12 dnia: Grudnia 05, 2011, 17:48:28 »

Czy to Ty kiedyś w zamierzchłych czasach funkcjonowałeś pod tym samym nickiem na forum polmotu?
Zapisane

kuchar

  • Młodszy Jawer
  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 65
  • Jawa 638-0
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #13 dnia: Grudnia 05, 2011, 19:21:14 »

Jawa do zrobienia plus za stelaże, ale to nie jest 638-0 bo tamte nie mają naklejek tylko napisy takie jak w starszych modelach.

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #14 dnia: Grudnia 05, 2011, 22:05:13 »

Dziękuję za spory odzew  :)

Po kolei się ustosunkuję do wszystkiego:

@Piotrex, masz rację, nie ma co, najpierw pojeżdżę i później się zobaczy co robić

Odnośnie owiewki to chyba jednak były fabryczne, być może akcesoryjne ale były. Wieczorem zrobię zdjęcie plakatu na którym jest Jawa 638 właśnie z owiewką.

Nawet zdjęcie z folderu reklamowego nie jest dowodem. Takie czasy były wtedy. I nie wszystko co było widoczne na plakacie było w motocyklu przy zakupie.

Nie będę się upierał, w każdym razie jak obiecałem zamieszczam zdjęcia plakatu. Chciałem zrobić skan i umieścić tu na forum, ale plakat jest 60x88cm i nie mam takiego skanera żeby to złapać.
Owiewka wygląda na fabryczną, ma taką ładną naklejkę pod styl naklejek na motocyklu.
Przy okazji: czy ktoś potrafi przetłumaczyć z rosyjskiego tytuł plataktu? Na moje oko leci to coś jakby "60 lat ........ motocykli Jawa"?



Czy to Ty kiedyś w zamierzchłych czasach funkcjonowałeś pod tym samym nickiem na forum polmotu?
Tak, to ja. Wcześniej niż na Polmocie byłem na "starym forum" Fenixa, to gdzieś około 2003r. musiało być. A jaki Ty miałeś nick?

Jawa do zrobienia plus za stelaże, ale to nie jest 638-0 bo tamte nie mają naklejek tylko napisy takie jak w starszych modelach.
Stelaże wymagają małego spawania, 2 uchwyty są pęknięte, ze zbyt cienkiej blachy zostały wykonane. Póki co je zdejmę, bo deformują plastikowy zadupek, blokuję stópki pasażera w pozycji rozłożonej i ogólnie są brudne i z nalotem rdzy.
Odnośnie modelu to miałem problem, ale tak jak pisze Mechanik350 to jest 638-0, na jednym ze zdjęć poniżej jest widoczna tabliczka znamionowa.

Jawa ma niestety sporo mankamentów, z drugiej strony dzięki nim zbiłem sporo cenę a do tego lubię grzebać przy starej motoryzacji dlatego też nie chciałem kupować Jawy za 2000zł w której wszystko by było zrobione. Na zdjęciach poniżej największe jej mankamenty.
Oczywiście oprócz tego jak jest na pace Transportera  ;)










« Ostatnia zmiana: Grudnia 05, 2011, 22:08:35 wysłana przez kapitan zbik »
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #15 dnia: Grudnia 05, 2011, 22:50:39 »

OK, to mam jasność z owiewką.
Co do chromu to mam tego świadomość, niestety w przednim kole jest podobnie. Kupiłem tę Jawę ze 2-3 lata za późno.
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

kuchar

  • Młodszy Jawer
  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 65
  • Jawa 638-0
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 06, 2011, 07:42:10 »

To może chcesz sprzedać te stelaże ?

kuchar

  • Młodszy Jawer
  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 65
  • Jawa 638-0
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 06, 2011, 15:01:04 »

Czekajcie bo coś mi tu nie pasuje, ja mam 638-0 z emblematami i nie jest to ts-ka a ta tutaj jest 638-0 i jest ts ? Kurcze coś tu śmierdzi i na pewno nie ja.

kapitan zbik

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 46
    • Moje dwusuwy
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #18 dnia: Kwietnia 11, 2012, 22:21:07 »

Odświeżam temat jako że nastąpił postęp prac. I tym samym dziękuję za wszystkie podpowiedzi udzielonych mi w ostatnim czasie w dziale interwencja.

Po zimie prace ruszyły wiosną 2012r. w Wielki Tydzień. Wcześniej zaopatrzyłem się z nowy akumulator Varta Funstart 12V 5Ah. Plan był taki żeby uruchomić motocykl i z miejsca zimowego garażowania pojechać do garażu przydomowego gdzie są lepsze warunki i narzędzia do prac. Po zamontowaniu nowego akumulatora oraz założeniu z powrotem linki gazu, puszczeniu paliwa i kilku kopach na wyłączonym zapłonie, Jawa zapaliła od pierwszego kopnięcia czym byłem bardzo zaskoczony. Niestety, po chwili zagrzania silnika i wyłączeniu ssania zgasła z powodu braku paliwa - przestało lecieć z kranika. Po dolaniu paliwa do zbiornika motocykl odpalił na nowo, ale nie chciał wkręcać się na obroty. Z tłumików ciekła breja olejowa a przeczyszczenie zawalonych świec pomogło tylko na chwilę. Na nic zdały się też próby wykonania małej rundy wokół podwórka, nie dało się nawet wrzucić 1 biegu (jeden wielki zgrzyt przy próbie tego dokonania).
Postanowiłem więc zacząć od podstaw, i tak:
- spuściłem olej ze skrzyni - wygląd jego świadczył że raczej nie był wymieniany od lat, następnie wlałem nowego Hipolu 15F aż do przelewu przez otwór kontrolny,
- wykręciłem kranik, w środku totalny syf i szczątki uszczelki,
- rozebrałem gaźnik - takiego syfu w komorze pływakowej nigdy nie widziałem, do tego przytkany zawór iglicowy,
- po wyglądzie kranika i gaźnika stwierdziłem że ich wyczyszczenie nic nie da jeśli nie zajmę się również zbiornikiem paliwa,
Następnie kilka godzin zajęło:
- czyszczenie baku - garść nakrętek plus pół litra nitro i trzęsienie tym dopóki ręce nie odmówiły posłuszeństwa, następnie płukanie benzyną ekstrakcyjną a na końcu denaturatem; breja jaka wyleciała ze zbiornika napełniła mnie jeszcze większym zdumieniem że ten motocykl w ogóle odpalił...
- rozebranie gaźnika na cząstki pierwsze,
- dorobienie tymczasowej uszczelki kranika z wykładziny PCV (później okazało się że jest nieco za cienka i z kranika kapało paliwo na zewnątrz),
- dosztukowanie z uszczelki węża od pralki siateczki ochronnej kranika,
- dokładne czyszczenie gaźnika a na końcu przedmuchanie sprężonym powietrzem i ponowne zmontowanie,
- wylanie pół litra paliwa z puszki filtra powietrza, następnie skręcenie jej do kupy (wcześniej była skręcona tylko na 1 śrubę... z 2 i w szczelinę można było włożyć mały palec),
- założenie w/w części z powrotem do motocykla oraz wstawienie zakupionej na szybko nowej gumy powietrza oraz filterka paliwa żeby czyszczenie gaźnika nie poszło na marne,
- następnie przewód masowy który był łatany na skrętkę w 3 miejscach zostały zmieniony na nowy, a przewód "plusowy" został polutowany (też był łączony na skrętkę...) i zabezpieczony rurkami termokurczliwymi;
Pozostało tylko jeszcze raz wyczyścić świece, wlać świeże paliwo i spróbować odpalić ponownie.
Motocykl zapalił po kilku kopnięciach i po chwili "zawahania" (pewnie musiał jeszcze przepalić syf który został w komorze korbowej) nareszcie silnik pracował równo i bez problemu przechodził z wolnych obrotów na średnie. Jeszcze tylko sprawdzenie ładowania akumulatora miernikiem - niestety przy średnich obrotach dochodziło do 20V. Postanowiłem zatem wykonać tylko krótką jazdę próbną żeby nie niszczyć akumulatora.
Film z jazdy próbnej poniżej. Wprawne ucho usłyszy zgrzyt przy włączaniu 1 biegu, regulacja automatu pomogła o tyle że stało się możliwe w ogóle jego włączenie. Co ciekawe, po ruszeniu pozostałe biegi wchodziły płynnie, tak samo jak redukcja z biegu II na I, ciężko tylko było znaleźć luz między I a II biegiem.
http://youtu.be/W0B02P6r3qQ
Z tej krótkiej jazdy (wcześniej wykonałem jeszcze jedną, nie uwiecznioną filmem jako że nie było pod ręką nikogo kto mógłby go nakręcić) wyniosłem następujące wrażenia – a nigdzy wcześniej nie jechałem Jawą 350:
- bardzo równo ciągnie od samego dołu – nie ma tego charakterystycznego muła i nagłego pierd..cia jakie ma Kobuz (co prawda tylko na pierwszych 3 biegach),
- hamulce tragedia, mam nadzieję że są po prostu w kiepskim stanie…
Po rundzie uwiecznionej na filmie, nakręciłem jeszcze jeden z pracy silnika. Widać że jeden przerywacz iskrzy widać też jest jakiś problem z przednim lewym kierunkowskazem. Niestety w obu filmach dźwięk wyszedł nienaturalnie (kręcone aparatem raczej „budżetowym”) Następnie zdjąłem zbiornik paliwa, kopniak (wyrobiony wieloklin) oraz lusterko wsteczne (oba elementy na wzór żeby dobrać nowe w sklepie motoryzacyjnym) zabezpieczyłem motocykl i poszedłem święcić jajka (Wielka Sobota).
http://youtu.be/4fYUMZef5Fw

W każdym razie będzie co robić w kolejne dni wolne od pracy. Na pewno będę musiał:
-sprawdzić ustawienie zapłonu, przerwy oraz wyczyścić styki przerywaczy i nasmarować filc,
- oczyścić pordzewiałe styki na cewkach zapłonowych,
- kupić i założyć nowy kopniak i kranik,
- kupić i założyć nowy regulator ładowania akumulatora
Wówczas będzie możliwy spokojny przejazd Jawą do innego garażu gdzie motocykl zostanie odświeżony tak żeby przejść przegląd techniczny i zapewnić bezpieczną jazdę.
Czekajcie bo coś mi tu nie pasuje, ja mam 638-0 z emblematami i nie jest to ts-ka a ta tutaj jest 638-0 i jest ts ? Kurcze coś tu śmierdzi i na pewno nie ja.
Nic tu nie śmierdzi, to jest 638-0 i ma od nowości naklejki TS już było to wałkowane w innych tematach, jeśli nie wierzycie to wkleję zdjęcie tabliczki znamionowej.

P.S. Jeśli któryś z moderatorów mógłby przerobić linki do youtube na takie małe okienka z filmem to byłbym wdzięczny, po kilku próbach poddałem się, nie wiem jak to zrobić na tym forum
Zapisane
FSM Syrena 105L 1976r.
PZL WSK M21W2 Kobuz 1983r.
ROMET Ogar 200 1986r.
ROMET Pony 50-M-2 1987r.
była JAWA 638-0 1988r.

marian

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 908
  • Jawa 638.0 Ogar 200
Odp: kapitan zbik - Jawa 638.0
« Odpowiedź #19 dnia: Kwietnia 12, 2012, 20:16:11 »

Powoli do przodu.Mnie najbardziej rozbraja to że te rzeczy co zrobiłeś to nie sa usterki spowodowane eksploatacja tylko niedbalstwem poprzedniego własciciela/li.
Zapisane
Jeśli coś ma być zrobione dobrze,zrób to sam.