Odświeżam temat jako że nastąpił postęp prac. I tym samym dziękuję za wszystkie podpowiedzi udzielonych mi w ostatnim czasie w dziale interwencja.
Po zimie prace ruszyły wiosną 2012r. w Wielki Tydzień. Wcześniej zaopatrzyłem się z nowy akumulator Varta Funstart 12V 5Ah. Plan był taki żeby uruchomić motocykl i z miejsca zimowego garażowania pojechać do garażu przydomowego gdzie są lepsze warunki i narzędzia do prac. Po zamontowaniu nowego akumulatora oraz założeniu z powrotem linki gazu, puszczeniu paliwa i kilku kopach na wyłączonym zapłonie, Jawa zapaliła od pierwszego kopnięcia czym byłem bardzo zaskoczony. Niestety, po chwili zagrzania silnika i wyłączeniu ssania zgasła z powodu braku paliwa - przestało lecieć z kranika. Po dolaniu paliwa do zbiornika motocykl odpalił na nowo, ale nie chciał wkręcać się na obroty. Z tłumików ciekła breja olejowa a przeczyszczenie zawalonych świec pomogło tylko na chwilę. Na nic zdały się też próby wykonania małej rundy wokół podwórka, nie dało się nawet wrzucić 1 biegu (jeden wielki zgrzyt przy próbie tego dokonania).
Postanowiłem więc zacząć od podstaw, i tak:
- spuściłem olej ze skrzyni - wygląd jego świadczył że raczej nie był wymieniany od lat, następnie wlałem nowego Hipolu 15F aż do przelewu przez otwór kontrolny,
- wykręciłem kranik, w środku totalny syf i szczątki uszczelki,
- rozebrałem gaźnik - takiego syfu w komorze pływakowej nigdy nie widziałem, do tego przytkany zawór iglicowy,
- po wyglądzie kranika i gaźnika stwierdziłem że ich wyczyszczenie nic nie da jeśli nie zajmę się również zbiornikiem paliwa,
Następnie kilka godzin zajęło:
- czyszczenie baku - garść nakrętek plus pół litra nitro i trzęsienie tym dopóki ręce nie odmówiły posłuszeństwa, następnie płukanie benzyną ekstrakcyjną a na końcu denaturatem; breja jaka wyleciała ze zbiornika napełniła mnie jeszcze większym zdumieniem że ten motocykl w ogóle odpalił...
- rozebranie gaźnika na cząstki pierwsze,
- dorobienie tymczasowej uszczelki kranika z wykładziny PCV (później okazało się że jest nieco za cienka i z kranika kapało paliwo na zewnątrz),
- dosztukowanie z uszczelki węża od pralki siateczki ochronnej kranika,
- dokładne czyszczenie gaźnika a na końcu przedmuchanie sprężonym powietrzem i ponowne zmontowanie,
- wylanie pół litra paliwa z puszki filtra powietrza, następnie skręcenie jej do kupy (wcześniej była skręcona tylko na 1 śrubę... z 2 i w szczelinę można było włożyć mały palec),
- założenie w/w części z powrotem do motocykla oraz wstawienie zakupionej na szybko nowej gumy powietrza oraz filterka paliwa żeby czyszczenie gaźnika nie poszło na marne,
- następnie przewód masowy który był łatany na skrętkę w 3 miejscach zostały zmieniony na nowy, a przewód "plusowy" został polutowany (też był łączony na skrętkę...) i zabezpieczony rurkami termokurczliwymi;
Pozostało tylko jeszcze raz wyczyścić świece, wlać świeże paliwo i spróbować odpalić ponownie.
Motocykl zapalił po kilku kopnięciach i po chwili "zawahania" (pewnie musiał jeszcze przepalić syf który został w komorze korbowej) nareszcie silnik pracował równo i bez problemu przechodził z wolnych obrotów na średnie. Jeszcze tylko sprawdzenie ładowania akumulatora miernikiem - niestety przy średnich obrotach dochodziło do 20V. Postanowiłem zatem wykonać tylko krótką jazdę próbną żeby nie niszczyć akumulatora.
Film z jazdy próbnej poniżej. Wprawne ucho usłyszy zgrzyt przy włączaniu 1 biegu, regulacja automatu pomogła o tyle że stało się możliwe w ogóle jego włączenie. Co ciekawe, po ruszeniu pozostałe biegi wchodziły płynnie, tak samo jak redukcja z biegu II na I, ciężko tylko było znaleźć luz między I a II biegiem.
http://youtu.be/W0B02P6r3qQZ tej krótkiej jazdy (wcześniej wykonałem jeszcze jedną, nie uwiecznioną filmem jako że nie było pod ręką nikogo kto mógłby go nakręcić) wyniosłem następujące wrażenia – a nigdzy wcześniej nie jechałem Jawą 350:
- bardzo równo ciągnie od samego dołu – nie ma tego charakterystycznego muła i nagłego pierd..cia jakie ma Kobuz (co prawda tylko na pierwszych 3 biegach),
- hamulce tragedia, mam nadzieję że są po prostu w kiepskim stanie…
Po rundzie uwiecznionej na filmie, nakręciłem jeszcze jeden z pracy silnika. Widać że jeden przerywacz iskrzy widać też jest jakiś problem z przednim lewym kierunkowskazem. Niestety w obu filmach dźwięk wyszedł nienaturalnie (kręcone aparatem raczej „budżetowym”) Następnie zdjąłem zbiornik paliwa, kopniak (wyrobiony wieloklin) oraz lusterko wsteczne (oba elementy na wzór żeby dobrać nowe w sklepie motoryzacyjnym) zabezpieczyłem motocykl i poszedłem święcić jajka (Wielka Sobota).
http://youtu.be/4fYUMZef5FwW każdym razie będzie co robić w kolejne dni wolne od pracy. Na pewno będę musiał:
-sprawdzić ustawienie zapłonu, przerwy oraz wyczyścić styki przerywaczy i nasmarować filc,
- oczyścić pordzewiałe styki na cewkach zapłonowych,
- kupić i założyć nowy kopniak i kranik,
- kupić i założyć nowy regulator ładowania akumulatora
Wówczas będzie możliwy spokojny przejazd Jawą do innego garażu gdzie motocykl zostanie odświeżony tak żeby przejść przegląd techniczny i zapewnić bezpieczną jazdę.
Czekajcie bo coś mi tu nie pasuje, ja mam 638-0 z emblematami i nie jest to ts-ka a ta tutaj jest 638-0 i jest ts ? Kurcze coś tu śmierdzi i na pewno nie ja.
Nic tu nie śmierdzi, to jest 638-0 i ma od nowości naklejki TS już było to wałkowane w innych tematach, jeśli nie wierzycie to wkleję zdjęcie tabliczki znamionowej.
P.S. Jeśli któryś z moderatorów mógłby przerobić linki do youtube na takie małe okienka z filmem to byłbym wdzięczny, po kilku próbach poddałem się, nie wiem jak to zrobić na tym forum