Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Humor => Wątek zaczęty przez: mayam32 w Lutego 10, 2010, 21:03:18
-
tak żeby się pośmiać wstawiam :>
http://www.mzetz.fora.pl/patenty,43/jawa-350ts,5425.html
-
widać ze kumate chłopaki
-
kiedyś widziałem na jakimś forum o Jawach rozmowę niby mechaników (pewnie po 10 lat) jak dopasować wał od CZ do Jawy TS, kurka musze odnaleść to bo to naprawde dobre było <sadwalk>
-
Kute tłoki <lol>
-
kiedyś widziałem na jakimś forum o Jawach rozmowę niby mechaników (pewnie po 10 lat) jak dopasować wał od CZ do Jawy TS, kurka musze odnaleść to bo to naprawde dobre było <sadwalk>
kurczę ale tam za wiele różnic nie ma, przeciwwagi takie same, promieñ wykorbienia taki sam, różnica tylko w czopie środkowym wału i chyba prawym (od alternatora/prądnicy) Także jak ktoś się uprze to zrobi.
-
tam masz cylindry po szlifie, gazniki sportowe, tłoki itp... pewnie kute, odchudzony itp... coś koło 1000zł wychodzi solidny tuning.
Ale co odchudzone pewnie kierowca :D
Pewnie cylindry po szlifie daja +25% wzrost mocy i momentu obrotowego :D
Oczywiscie Jawka to zlom a Mz jest suuuuuuuuper i bezawaryjna :D:D:D
-
Kute tłoki rozbrajają <lol> no i ga¼nikI sportowe - po cztery ga¼niki szzzzportowe na cylinder - to jest to <punk>
-
Kute tłoki rozbrajają <lol>
nie no ogólnie kute tłoki sie produkuje, ale wątpie żeby do jawy ktoś takie robił:PPP
-
Kute tłoki rozbrajają <lol>
nie no ogólnie kute tłoki sie produkuje, ale wątpie żeby do jawy ktoś takie robił:PPP
No przecież wiem, do Imprez STI się takie robi, i podmienia bo na zwykłych się auta zbyt nagrzewa - tak słyszałem, koszt duży no ale :)
-
panowie w ogóle co to za forum jest <lookaround>
Jakieś pseudo mz.Prawdziwe jest tutaj http://forum.mz-klub.pl/index.php
-
panowie w ogóle co to za forum jest <lookaround>
Jakieś pseudo mz.Prawdziwe jest tutaj http://forum.mz-klub.pl/index.php
szczerze Ci powiem że i na tym takie jazdy widywałem....
-
kiedyś widziałem na jakimś forum o Jawach rozmowę niby mechaników (pewnie po 10 lat) jak dopasować wał od CZ do Jawy TS, kurka musze odnaleść to bo to naprawde dobre było <sadwalk>
kurczę ale tam za wiele różnic nie ma, przeciwwagi takie same, promieñ wykorbienia taki sam, różnica tylko w czopie środkowym wału i chyba prawym (od alternatora/prądnicy) Także jak ktoś się uprze to zrobi.
CZ-ta (silnik żeliwniak) ma większą średnicę przeciwwag od Jawy TS.
-
kiedyś widziałem na jakimś forum o Jawach rozmowę niby mechaników (pewnie po 10 lat) jak dopasować wał od CZ do Jawy TS, kurka musze odnaleść to bo to naprawde dobre było <sadwalk>
kurczę ale tam za wiele różnic nie ma, przeciwwagi takie same, promieñ wykorbienia taki sam, różnica tylko w czopie środkowym wału i chyba prawym (od alternatora/prądnicy) Także jak ktoś się uprze to zrobi.
CZ-ta (silnik żeliwniak) ma większą średnicę przeciwwag od Jawy TS.
Wiem o tym <yes> sprawdzałem czy ktoś także o tym wie, ciągnąc dalej temat główny po co szukacie na forum MZ, dużo takich wypowiedzi znajdzie się i u nas, co prawda większość dzięki moderatorom szybko znika i nie wisi na forum.
-
http://www.forum.motocykle-mz.pl/tematy16/mz-250-czy-jawa-350-vt432.htm?sid=0c0afe626dafe0dbcb57746d0ef14668
Te emzety i jawy muszą być piekielnie mocne :>
Fajnie, że chłopaki nie debatują w stylu "co lepiej kupić? 600-tka z wieloma "R" w nazwie nie będzie za słaba?"
To się chwali ;)
-
Natomiast mz jest cudem techniki,taaa.
Hihi, poprzednio miałem MZ ETZ 250 (przerobioną na crossa <lol>, ale dosyć profesjonalnie) i wszystko ok było, gdyby... gdyby nie to że nie było tygodnia co by się coś w silniku nie zepsuło :>
-
Oni są żałośni...
-
w MZ jest najlepsze sprzęgło ;) jak z niego strzelisz to gotowe odpaść z wału :>
-
W MZ jest sprzęgło na wale <blink> ?
-
Tak 250 i chyba 250/1 miały na wale. 150 miała zębatke na wale.
-
w MZ jest najlepsze sprzęgło ;)
Nawet mi nie wspominaj o nim <mur> skoñczyło się na klejeniu kosza do wału + spawanie lekkie :D
W MZ jest sprzęgło na wale <blink> ?
Bynajmniej w ETZ 250 kosz sprzęgłowy jest osadzony na wale :/ jeśli już wał nie pierwszej młodości to kłopotów co nie miara :/
-
Panowie dajcie spokój oni lubią MZ my jawy i tyle. Oni mają coś do jaw wy do MZ. Oni mówią coś o jawach złego i się śmieją i wy robicie to samo tylko śmiejecie się z MZ! Przyjdą na nasze forum poczytają co jakiś mądry pisze o MZ i pseudo konflikt się zaognia bo jakieś " myndre fachmany" się wypowiadają po jednej i drugiej stronie.
-
Tak. Trzeba dać na luuz <punk>. Zarówno MZ, jak i Jawa ma swoje zalety i wady. Chociaż w przypadku sprzęgła w MZ 250 to ja nigdy nie miałem z tym problemu. Dużo zależy od właściwego montażu i od jakości części. Jakoś te etki się nie rozpadły przy kręceniu kółkami.
http://www.youtube.com/watch?v=kS-weFaPj6Q (http://www.youtube.com/watch?v=kS-weFaPj6Q)
-
MZ ma kosz na wale bo dzięki temu na niskich obrotach silnik nie gaśnie. Bo jest większa masa która wiruje.
Jawa tak nie ma bo ma 2 gary.
No tylko ciekawe,że single jawy nie gasna mimo klasycznego układu. W sumie tylko chyba w mz widziałem takie rozwiązanie-widac do koñca szałowe nie było bo by się przyjęło. Największą jego wadą było to,że elementy łączenia stożka z wałem musiały być idealne... Jak sprzęgło spadło to potrafiło narobić mega szajsu z wałem i stożkiem. A w ogóle gdzie tam jest rama- jakiś wieszaczek na silnik i wężykujący przód... Najlepsza mz wg mnie to etz 150- mała dobrze skonstruowana i naprawdę dynamiczna.
-
nie ma co porównywać jawy i mz, bo jedno to rzędówka a drugie singiel
etz i ts'ka miały być sportowe ale średnio to wyszło
a tak po za tym dwie inne konstrukcje
mz z otwartą krótka ramą i raczej wysoko obrotowym silnikiem
i jawa z podwójną ramą kołyskową i raczej średnio obrotowym silnikiem
no w mz sprzęgło jest raczej kiepskiej konstrukcji ale w jawie nie jest lepiej,plus jawy taki że zakładasz spregło od cz i jest lepiej a w mz tak się nie da
a co do tego że mz to napompowany simson to tu sie zgadzam,je¼dziłem simsonami s i sr a także mz etz 150 i 251
simsony falnie i zrywne jak na tą pojemność, a etz 150 dobrze się prowadzi tylko jak dla mnie mogłaby lepiej iść z dołu a 251 jest zbyt narowista
Właśnie dlatego się porównuje- nie porównuje się dwóch identycznych motocykli bo to bez sensu- są z tego samego okresu produkcji, tego samego przedziału ceny mocy i osiągów. Pozwole sobie coś zakwestionować- mz etz 250 rozstaw osi ma zbliżony do jawy i cz, inna rama- dlatego sie je porównuje.
Jeden i drugi silnik jest raczej średnioobrotowy- mz kręcą co prawda do 7500 ale to i tak mało.
Ale w Jawie 638 nawet jak się sprzęgło poluzuje lub oring zjedzie to mozna jechać dalej- w MZ jest kaplica.
Wiesz turbo mały dość wysilony jak na owe czasy i realia (14-16KM ) 2T 150ccm raczej nigdy nie ma dołu.
-
¦michy chichy se robicie z tych co na forach o MZ piszą brednie o Jawach, a sami to robicie w stosunku do MZ... Przecież te ich sprzęgło po prostu trzeba dobrze założyć, spasować z czopem na wale i problemu w ogóle nie ma. Dobrze założone sprzęgło wygina i łamie ściągacze przy demontażu... Jak jest w knedlach to już sami wiecie - zasada ta sama...
Tak każdy swoje chwali, a w górach przy obciążeniu i jedno i 2-gie potrafi tak samo łoić winkle, a na długich dojazdach dawać rade w szybkich (oczywiście jak na klase motocykli) przelotach. Kto co wybiera jest tylko kwestią preferencji szofera.
-
Lepszego połączenia niż stożkowe, jeszcze nie widziałem. Frezy czy wielowypusty wysiadają przy tym.Tak jak pisze Lukass.U mnie od nowości w Mz Ts nie było ściągany kosz. Efekt, pogięty śrubowy ściągacz a hydrauliczny wygiął stożek <scared> dopiero palnik pomógł.
Tak że jak ktoś klei to sprzęgło i spawa to długo nie poje¼dzi. Panowie bez spotkania integracyjnego sie nie obejdzie <cheers>
-
Z tym sprzęgłem w MZ nie jest tak prosto.Miałem z tym spore problemy,jak raz spadło to już nie można było go dobić.Na koñcu wchodziło za daleko.Moim zdaniem jest tam za mały stożek do wielkości umocowanego na nim sprzęgła.W Jawie mamy duży stożek i małą zębatkę i jeszcze nie słyszałem żeby ktoś miał z tym problemy.
-
W Jawie mamy duży stożek i małą zębatkę i jeszcze nie słyszałem żeby ktoś miał z tym problemy.
A jaki to stożek <beer>
-
chodziło mu o lewy czop wału <yes>
-
¦michy chichy se robicie z tych co na forach o MZ piszą brednie o Jawach, a sami to robicie w stosunku do MZ... Przecież te ich sprzęgło po prostu trzeba dobrze założyć, spasować z czopem na wale i problemu w ogóle nie ma. Dobrze założone sprzęgło wygina i łamie ściągacze przy demontażu... Jak jest w knedlach to już sami wiecie - zasada ta sama...
Tak każdy swoje chwali, a w górach przy obciążeniu i jedno i 2-gie potrafi tak samo łoić winkle, a na długich dojazdach dawać rade w szybkich (oczywiście jak na klase motocykli) przelotach. Kto co wybiera jest tylko kwestią preferencji szofera.
swięta racja tylko szkoda że nie wszyscy chcą lub/i potrafią to zrozumieć...
-
Może inaczej- samo zamocowanie kosza w mz 250 nie jest złe, ale bardziej wymagające i więcej kłopotu z nim jeśli coś pójdzie nie tak. I odwrotnie- zdjęcie też jest bardziej upierdliwe- w Jawie 638 wymiana tarcz sprzęgłowych to wręcz poezja w porównaniu z tym w MZ. Dla mnie o wartosci motocykla tego typu głównie stanowią koszta i pracochłonność jego naprawy bo nowego moto już się kupić nie da więc ryzyko,że ktoś za słabo zakleszczył ów nieszczęsny stożek jest spore. Kupujemy z reguły motocykl od X właściciela z kolei.
Aha- ja piszę to z doświadczenia- więc kolego Lukas przybastuj deko- niestety na forach MZ większość opinii o Jawie jest wyssanych z palca albo zaczerpniętych z eteru po prostu. Ploty i obiegowe opinie. Miałem chyba już z 5 MZ,na szczęście w żadnej mi to nie spadło ale jakoś sposób mocowania tego zawsze budził moje wątpliwości. A mi chodzi nie o to co w tym mocowaniu jest takie fajne tylko co jest złe- jak coś działa to bez względu na sposób wykonania nie stanowi problemu- gorzej jak się zjebie. W zjawie i w MZ 150 kiedyś spadło mi koło zębate z wału przy ruszaniu- z mojej winy- za słabo dokręcone i nie odtłuszczone-i nic,dokręciłem i jazda. A kumplowi spadł kosz w 251- nowy wał i nowy stożek poszły się bzykać- koszta nieporównywalnie większe- a dlaczego? bo zablokowanie wału by to dokręcić wymaga albo desperackiego wepchania kołka w otwór wydechu w cylindrze albo posiadania innych spec kluczy. Grzanie palnikami to niezbyt mądre rozwiązanie zwłaszcza,że koszyk łożyska jest plastikowy. Dobrze założony stożek łamie ściągacze- o to cudownie- nie ma nic lepszego niż łamanie ściągaczy i użeranie się z genialnym niemieckim ( jednak już przez nikogo nie zastosowanym ) pomysłem przy tak durnie prostej czynności jak wymiana tarcz ciernych sprzęgła.
Te motocykle jakieś tam zalety mają,na przykład precyzyjna w obsłudze skrzynia no i te 5 biegów. Seryjna tarczówka to też plus. Tak, ale ich wykonanie... wydech na jakimś prymitywnym pręcie wisi. W modelu TS tak radośnie umieszczono filtr powietrza,że czasem mam wrażenie,że zapomniano o nim przy projektowaniu i na ostatnią chwilę wstawili ten garnek z boku. Lampki i kierunki żywcem wytargane z tego samego pudła co do simsonka. Zawieszenie mało stabilne. Za to miły d¼więk dla ucha- cichy szum albo gwizd. Tylko że trzeba być miłośnikiem parówkowych odkurzaczy zelmer z lat 80 by się tym cieszyć :)
Ale jak porównamy MZ ETZ 251 z roku 1991 z Jawą 350 639 to niestety nie wygląda różowo. Tarczówka w obu, elektronik w obu- sprzęgła w 639 były już często takie jak w 634- więc praktycznie najlepsze jakie mogą być. Jawa zapewniała na m ramę i miejsce na dwie osoby- MZ wieszak na silnik i kawałek kanapki. Tu już tylko 5 biegów MZ może coś zdziałać- ale nie w testach w 2 osoby na moto w terenie lekko urozmaiconym podjazdami i zjazdami. Tam MZ często puchły. Mimo wszystko kupiłbym sobie jakieś 251 tak żeby się pobawic ( 251 podoba mi się ze względu na ten garbaty bak i przypomina mi z tego powodu ducati monster -po 4 piwach) bo w sumie to ani jawy ani mz nie traktuję już powaznie jako moto turystyczne raczej jako taką zabawkę:) Tyle ode mnie w tym zawsze nurtującym mnie temacie.
-
No, delikatny gwizd/świst silnika w 250;tce fajne :) ale tylko z początku potem to tylko dodatkowy hałas :P
-
nom na początku to bardzo fajne , a jak puści sie gaz tak fajnie wtedy pyrka z tłumika tylko że po dłuższej je¼dzie ten d¼więk zastanawia czy aby na pewno wszystko dobrze gra . w Cezecie jak zwolnię to silnik ładnie buczy i ucho może odpocząć a tu cały czas ten świergot metaliczny ;)